Dodaj do ulubionych

odstawilam od piersi

06.08.07, 12:43
Udało sie odstawiłam swoja prawie dwuletnią coreczke (za 2 tygodnie ma
urodziny) od piersi :)) obydwie to bardzo lubiłysmy, ale ja gdzies
podswiadomie czulam ze to juz pora na rozstanie z cycem i spróbowałam. Pisze
o tym, bo wiem ze wiele mam ma taki sam problem, sama przeszukalam wszystkie
fora z opisami jak sobie z tym radzic. Pocieszalam sie ze nie jest sama i
wiele mam jest tez dlugodystansowych i karmi maluchy dluzej. Ja tez sie
nasłuchałam od znajomych, rodziny, ze to juz najwyzsza pora, ze tak duza
dziewczynka i przy cycu, ze zobacze jak to bedzie dobrze, bo sie uwolnię (ale
od czego, pytalam, ja sie nie czulam uwieziona, ja robilam cos co bardzo
lubilam, cos czego potrzebowalo moje dziecko, wiec co za uwolnienie).

Moje dziecko jak mialo "swoj dzien" to moglo ssac non stop!! Az nawet ja
mialam dosyc. Wielkie oczy i "mama mniam, mniam", ale co pytalam chcesz
herbatkę, kanapeczkę?. Wtedy moja myszka wskakiwala na kolana, tulila sie i
mówila "nie cycy". Noce - tez bez "cycy" byly nierealne, pobudka 2-3 czasami
nawet 4 razy. Ssama dyrygowala z ktorego bedzie pila i mówila "mama tu, ja
tu" i pokazywala kto z ktorej strony ma lezec i ktorego cycy bedzie pila.

Co spowodowalo, ze sie zdecydowalam? Nie wiem poczulam, ze to juz teraz jest
ten moment, lubilam to bardzo, ale chcialam sprobowac bez cycy, wiedzialam,
ze to jest dobry moment dla nas obydwu, nie wiem skad, ale wiedzialam... Poza
tym moja pociecha to maksymalny niejadek, i mialam nadzieje, ze to pomoze,
ciagle bieganie za nia z jedzeniem robilo sie bez sensu i nie dawalo zadnego
rezultatu, miala dni ze nic nie jadla, tylko cycy, to to zawsze :))

Tylko podkreslam to ja poczułam i zdecydowalam, bez namowy i dobrych rad
nikogo. Jak to zrobilam, pewnego ranka, za rada (ale to byla rada co do
pomyslu na odstawienie, a nie momentu zrobienia tego, a to bardzo ważne)
bardzo fajnej, energicznej, bardzo kompetentnej pediarty lekko posmarowałam
piersi gencjaną i wytłumaczyłam mojej rybce, ze jak dzieci mają dwa latka (a
moja pociecha umie juz powiedzec, ze ma 2 latka) to wlasnie tak sie dzieje.
Bo dzieci wtedy sa juz duze i bardzo dzielne i nie pija cycy. Mocno ja
przytuliłam i zaczelysmy sie bawic. Oczywiscie byla lekko markotna, ale nie
plakala, choc widac ze jest jej przykro, nie mogla sobie znalezc miejsca, ale
nie pytala juz o cycy.

Najgorzej bylo z zasypianiem. Pierwsze dwa dni nie spala w dzien (wczesniej
zasypiala ok. 13 przy cycy oczywiście) wieczorem tez nie bylo łatwo, ale
wyciszamy cale mieszkanie i jakos sie udaje. Jedyne co, to nie chciala przez
pierwszy tydzien spac w pokoiku, w ktorym spalysmy dotychczas, wiec spalysmy
w drugim, uznalam ze skoro tak jest jej latwiej to nie ma problemu. dzis mija
dwa tygodnie i spi juz w sypialni, oczywiscie z nami :))

Przez pierwszy tydzien nie robila uników, nie chodzilam do pracy, nie
uciekalam jej na kilka godzin, bylysmy caly czas razem, tuliłysmy sie kiedy
tylko chciala. Nie bylo nam czasami latwo, ale dalysmy razem. Tearaz wiem, ze
to byla dobra decyzja, moja coreczka zaczela lepiej jesc, przesypia na ogol
cala noc (czasami sie raz budzi), jest wesola, zadowolona, radosna!! A ja
razem z nia. Ale nasz proces odstawiania (tego psychicznego) jeszcze trwa,
ona jeszcze pamieta, ja zreszta tez. Czasmi wracamy do tego tematu, jak
widze, ze chce zapytac czy mam jeszcze kuku, mowie, ze to nie jest kuku,
tylko tak po prostu sie dzieje, jak dzieci sa juz takie duze jak Ola. Mocno
ją przytulam, a ona robi "cycy pa, pa"

Na koniec sie do czegos przyznam. W pierwszym tygodniu dwa razy sie zlamałam,
i dalam sie jej napic w nocy. to było z wtorku na srode i z czwartku na
piatek (a zaczelysmy w poniedzialek). Wczesniej rozmawialm z bardzo madra i
rzeczowa kobita z poradni laktacyjnej, to ona mi powiedziala - nic na sile.
Wytlumaczyla, ze konsekwencja jest bardzo wazna, i nie mzona dziecku mieszac
w glowce i raz zabierac, a raz dawac, ale jesli poczuje, że zlamanie tej
zelaznej konsekwencji bedzie lepsze dla dziecka, to bardzo wyjatkowo mozna
dopuscic do takiej sytuacji, ale wytlumaczyc maluchowi dlaczego tak sie
dzieje. Ja wtedy czulam, ze tak jest. i wiedzialm, ze to sa wlasnie te dwa
krytyczne momenty mojej corci i dalam, ale powiedzialam szeptem do uszka, ze
to tylko tak wyjatkowo, zeby Ola sie lepiej poczula, ale moze pic tylko
troszeczke i zeby jak juz nie bedzie chciala pic to zeby puscila i sama
zasnela bez cycy. Moj maluszek pil, pil i w pewnym momenie powiedzial "mam
juz", puscila, odwrocila głowke, mocno sie przytulila i usneła... Wiem, ze to
bylo dla niej, dla nas dobre i nie zaszkodzilo nam zlamanie konsekwencji.

Musialam o tym wszystkim napisac, bo to dla mnie bylo i jest bardzo wazne
wydarzenie, a nikt jak inne mamy tego nie zrozumie. Trzymam kciuki, za te
ktore sie maja zamiar zdecydowac. To sie udaje, trzeba tylko wybarc moment, i
dac z siebie bardzo duzo ciepla maluszkowi. One to rozumieja

jul27
Obserwuj wątek
    • pearliczka Re: odstawilam od piersi 06.08.07, 12:57
      Pięknie to napisałaś :-) Też czasami myślę, jak to będzie jak będę rezygnować z
      karmienia. Mam nadzieję, że u mnie też tak będzie...
    • mama_piotrka07 Re: odstawilam od piersi 06.08.07, 13:02
      Bardzo fajnie że to opisałaś. Mój Piotrek to jeszcze okruszek i do odstawiania
      nam daleko, choć myślę, że 2 lata w naszym przypadku są nierealne, ale miło było
      przeczytać. Widać w tym poście ogromną miłość i ciepło. Dzięki za niego.
    • india78 Re: odstawilam od piersi 06.08.07, 14:34
      Piękne to opisalas:) Az lza zakrecila mi sie w oku. Ja tez przymierzam sie do
      odstawiania mojego 18 miesiecznego synka.
      Pozdrawiam gorąco!
    • kaeira Re: odstawilam od piersi 06.08.07, 15:03
      Tak, piękny post, dzięki! :-)

      (Ja karmię 10m i na razie nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie z tym
      odstawianiem za ten (mam nadzieję) rok czy półtora).
    • a-n-i-k-a Re: Wspaniale to napisałaś... 06.08.07, 15:25
      az sie popłakałam...
      Moja córcia ma 16 miesiecy, mysle o odstawieniu, tyle że ja nie jestem gotowa.
      Chyba jeszcze nie, ale sam fakt, że mysle o tym coraz cześciej sprawia, że wiem
      że to wkrótce nastapi... Ona raczej tez nie jest gotowa zrobic cycusiowi papa.
      Mam nadzieje, że tak jak ty wyczuje ten moment, że to juz czas i uda nam sie i
      że jakoś to przezyjemy.
      Na sama mysl o ostatnim karmieniu robi mi sie tak strasznie przykro. I martwie
      sie juz teraz, na zapas jak Marysia sobie z tym poradzi?
      Aż czasem sobie wyrzucam, że powinnam to zrobić wczesniej - jak miała 10
      miesciecy, może 12. A tak jest coraz trudniej tylko.
      Jejku, mam nadzieje, ze tez kiedys opisze nasze pożegnanie z cycusiem w taki
      ciepły, cudowny i wzruszający sposób jak Ty.
      Bardzo mi Twój post pomógł, bo wiem teraz, że może nam sie to udać be łez,
      histerii i wielkiego żalu.

      Pozdrawiam!
      • india78 Re: Wspaniale to napisałaś... 06.08.07, 15:35
        A-n-i-k-a, ja mam takie same przemyslenia:) I tez chyba nie jestem gotowa na
        odstawienie. Wiem jednak, ze zbliza sie TEN moment.
        Pozdrawiam!
        • oliwia_ma Re: Wspaniale to napisałaś... 06.08.07, 15:40
          Na prawdę cudownie to opisałaś. Dopiero teraz zrozumiałam, że karmienie piersią
          jest czymś wyjątkowym i dla matki i dla dziecka. Ja karmię dopiero 5 miesięcy i
          mamy przed sobą jeszcze duuużo czasu, ale wiem że kiedyś ten moment nastąpi.
          ściskam Was serdecznie!!!
    • sassello Re: odstawilam od piersi 06.08.07, 16:06
      Czytając uświadomiłam sobie , że nikt nie zrozumie do końca matki karmiącej tak
      bardzo, jak druga matka, ja karmiłam synka 8miesięcy i było to dla mnie coś
      niesamowitego, chociaż wielu moich bliskich nie mogło tego zrozumieć, też
      słyszałam komentarze, że jestem uwiązana itp, niestety pewnego dnia mój synek
      nagle sam przestał ssać, a ja długo nie mogłam się z tym pogodzić i zrozumieć
      dlaczego...było mi naprawdę smutno....
    • wessen Re: odstawilam od piersi 08.08.07, 22:58
      pięknie, po prostu pięknie i wzruszająco zarazem, łza się kręci w
      oczku... Gratuluję dzielnej MAmie i cudnej Kruszynie. tak dla
      odstresowania - ostatnio moja znajoma, kobieta starsza, wyształcona,
      dzieci ucząca swego czasu, zareagowała na wiadomośc że ciąglę karmię
      i karmić będę (córcia ma dopiero 8,5 mca) w sposob następujący:"Ja
      swoje dzieci wykarmiłam butelką bo karmieni piersią jest takie (tu
      uwaga!!!)takie... NIESMACZNE......" o zgrozo. popłakałm się - ze
      śmiechu. cóż są i takie podejścia do życia oby jak najmniej ich
      wśród nas :) 3majcie się dzielnie laktacyjne Mamy !
    • kropkaa Re: odstawilam od piersi 09.08.07, 21:31
      Bardzo wzruszający i piękny opis, za który dziękuję. Na razie
      jeszcze nie mam zamiaru rezygnować (prawie 7 mcy), ale gdy czasem
      patrzę na moją już tak czasem niezależną i samodzielną Kruszynę, to
      mam świadomość, że pewnego dnia zupełnie sama ruszy w świat i druga
      pępowina zostanie przecięta.
      • kadziok Re: odstawilam od piersi 10.08.07, 12:01
        bardzo ciepły i serdeczny post, aż coś robi się jak go przeczytałam -
        myślę, że takie pożegnanie nie jedna z nas chciałby (w takiej
        formie)przeżyć. jak na razie 9 miesięcy jest za nami ale wiem że to
        jeszcze cycusianie trochę potrwa i Wam też tego życzę :))
        • alexkieszek Re: odstawilam od piersi 25.08.07, 20:01
          Pięknie to opisałaś, wspaniale przeprowadziłaś ten bardzo trudny moment.
          U mnie powoli to następuje, ja nie chcę, ale Franio tak.
          Chociaż czasem jestem umęczona dietą, ciągłymi problemami, ale to dla mnie
          bardzo ważne i chciałabym karmić jak najdłużej. Franio chyba ma jednak swoje
          zdanie na ten temat. Najpierw zrezygnował z prawej piersi, teraz coraz rzadziej
          je z lewej.

          Problem mam czym to zastąpić, bo ani Bebilon ani Nutramigen nie wchodzi a Franio
          to alergik. I mam mały kłopot. Mam jednak nadzieję, że chociaż do sytcznia czyli
          do ukończenia roku uda nam się pokarmić :)
          • martusss1 Re: odstawilam od piersi 25.08.07, 22:08
            Gratuluje,pieknie i bardzo dojrzale!
    • jus_1 Re: odstawilam od piersi 26.08.07, 09:46
      Poprostu się popłakałam... Wiem, że mnie i mojego synka w najbliższej przyszłości czeka odstawienie od piersi. Chciałabym to zrobić tak mądrze jak Ty. Dzięki bardzo za to co napisałaś, dałaś mi dużo do myślenia.
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzieciaczki
    • gabi965 Re: odstawilam od piersi 28.08.07, 13:59
      Cesc pieknie to opisalas to Rozstanie Z CYCEM , ja mam ten sam
      problem .Poniewaz moja corka w listopadzie skonczy 3 latka i ciagle
      na cycu ,jestem juz zmeczona i wykonczona im dluzej tym gorzej sie
      rozstac dziecku i mi tak samo ,bo to latwe jest dac cycs i dziecko
      zasypia .Tez mi tlumacza , ze ewelina jest za duza na cyca ,ze mnie
      umeczy , jest marudna wiecej , w ciagu dnia np , czesto mi do cyca
      siega ,ale przesada juz chce z tym skonczyc ! A Ewelina jakby na
      zlosc kaprysi marudzi , niemoze pojac ,ze KONIEC Z CYCEM NIE WIEM
      jak poradze sobie z jej usypianiem wogole. a wszystko rozumie juz
      mowi pelnymi zdaniami tylko jakby tego niechciala zrozumiec KONIEC
      CYCOWANIA a czy ja tez sobie z tym poradze tez nie wiem ?
      poradzicie mi W sumie Ewelina moja to 3 dziecko ,ale daje we znaki
      za 3 ch ,<maly scorpionik> Dodam ,ze mam dwch synow w wieku 15 lat i
      7 lat ale przy nich zadnego problemu niebylo ,Starszego karmilam 4
      lata poszlam do ginegologa z nim i z nim nawet rozmawial i pojal ze
      cyce mamy chore itp , ale Ewlina niebardzo chce to zrozumiec odp
      prosze
    • juna3 Re: odstawilam od piersi 28.08.07, 14:53
      Wzruszyłaś mnie, tak pięknie to opisałaś. Ja moją Juleczkę karmię
      już rok ( w piątek 1 urodziny), ale już tylko wieczorem przed snem,
      w nocy i nad ranem, bo w dzień odstawiła się sama. Gdy podejmę
      decyzję o odstawieniu ( kiedyś tam...) jeszcze raz przeczytam Twój
      post. Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka