Dodaj do ulubionych

jestem zalamana

04.09.07, 09:31
dziewczyny, moje dziecko kilka dni temu dostalo jakiegos zatrucia-bolal malego brzuszek, mial podwyzszona temperature i strasznie wrzeszczal-dodam ze karmie go piersia-no i wlasnie wszystko przez to ze zjadlam parowke ktora musiala byc zrobiona ze straego miesa bo wczesniej nic mu po parowkach nie bylo.uspokoil sie dopiero jak nakarmilam go z butelki wczesniej odciagnietym pokarmem ktory byl "czysty".w weekend kupilam mu sztuczne mleko bo nie moglam patrzec jak sie meczy po tym jak dawalam mu piers. wczoraj 3 razy tez jadl z piersi i po jakims czasie znow mial bolesci a jak zjadl sztuczne byl spokojny i usmiechniety.martwie sie ze to koniec mojego karmienia piersia.czy to mozliwe ze przez 3 dni moj organizm nie zdazyl sie "oczyscic?"prosze o porady bo jestem coraz bardziej zdolowana
Obserwuj wątek
    • asiulek_y Re: jestem zalamana 04.09.07, 09:36
      W szpitalu mowili mi, ze pokarm oczyszcza sie w ciagu 12godzin. A
      ile twoj maluszek ma??Bo moze po prostu dopadla go kolka.Albo masz
      za malo tluste mleko i maly sie nie najada??
      • druuna do asiulek_y 05.09.07, 12:35
        Nie ma czegoś takiego jak "za mało tłuste mleko" :(((((
        • asiulek_y Re: do asiulek_y 05.09.07, 13:12
          a wg mnie jest. moja kolezanka urodzila dziecko i sztywno trzymala
          sie diety(nic tlustego itp) i mala ciagle wisiala jej na cycku i
          ciagle byla glodna. W koncu kolezanka zdenerwowala sie i olala ta
          diete(wiadomo - bez przesady) i co?? Nagle mala zaczela sie najadac
          i przestala wisiec na cycku. Cud??
          • bobimax Re: do asiulek_y 06.09.07, 08:38
            Zgadzam się z Tobą. Teoretycznie nie ma tego określenia 'tłuste
            mleko' ale praktycznie jest. Sama wiem po sobie. Generalnie jem
            lekko, ale w niedzielę mieliśmy rocznicę no i stwierdziłam, że raz
            kozie śmierć (najwyżej jeden dzień się pomęczymy) i jadłam różne
            rzeczy zabronione (ser zapiekany, zupę gulaszową-pyszna była,
            polędwica w kurkach). Sa to rzeczy dość ciężko strawne ale pożywne i
            moja malutka w nocy spała jak zabita obudziła się dopiero po
            czwartej od 20.00 (normalnie o 24.00). I nic jej nie było.
          • truscaveczka Re: do asiulek_y 06.09.07, 08:39
            Asiu, to nie o tłuszcz chodzi :) Mleko to nie tylko tłuszcz :) A koleżanka
            zrobiła bardzo dobrze - mama musi normalnie jeść, zeby mieć pełnowartościowy
            pokarm :)
            No i poza wszystkim dzieci najpierw wiszą na piersi a potem przestają, więc u
            koleżanki dziecko mogło zwyczajnie dorosnąć do niewiszenia ;)
            • asiulek_y Re: do asiulek_y 06.09.07, 15:22
              Tak nagle z dnia na dzien?? Po normalnym obiedzie kolezanki?? Ona
              zjadla normalny obiad, a wieczorem mala po prostu sie najadla...
    • tobi00000 Re: jestem zalamana 04.09.07, 09:36
      Witaj.
      Ja przedwczoraj też sie czymś przytrułam, przez pół nocy miałam
      biegunkę. Zastanawiałam sie czy karmić małego piersią czy nie.
      Nakarmiłam i nic małemu nie było. Nie wiem czy ma to związek z tą
      parówką.
      Pozdrawiam.
    • agaz5 Re: jestem zalamana 04.09.07, 09:44
      mój mały ma cztery m-ce (a Twoje?), nie zatruł się niczym a zachowuje się tak
      samo ale zwykle tylko przy wieczornym karmieniu (choć zdarzają się też inne. Tak
      jest od ponad tygodnia, teraz podaję butlę z moim i potem jeszcze ciągnie pierś.
      Nie wiem o co chodzi. Zastanawia mnie czy to koniec karmienia? Przy córce nie
      miałam takiego problemu. Czytałam o podobnych przypadkach na forum ale nikt nie
      pisze co było dalej...
      • 5_monika Re: jestem zalamana 04.09.07, 09:46
        raczej nie miało to zwiążku
        przy zatruciu(klasycznym), biegunce, przeziębieniu karmi się
        normalnie piersią.
        pzdr
      • krztyna Re: jestem zalamana 04.09.07, 09:57
        W szkole rodzenia położna uprzedzała, że najczęściej chłopcy mogą
        być "problematyczni" przy wieczornych karmieniach, bo chcą dużo i
        szybko. To by wyjaśniało, że niektóre dzieci po butli się
        uspokajają - wszak dostają szybko (lepsza drożność i łatwość picia
        niż z piersi) i dużo (mleko bardziej sycące niż lekkostrawne od
        mamy). Nie zaprzestawajcie karmienia piersią - wkrótce Wasze
        gruczoły się zorientują o co chodzi i wieczorem wzmogą produkcję
        mleka. Warunek jednak jest jeden - nie dokarmiajcie butlą, bo
        inaczej piersi się nie "nauczą".
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
        • eleonoe Re: jestem zalamana 04.09.07, 10:04
          ma 3,5 miesiaca.dodam, ze nie mialam nigdy problemu z karmieniem go i ladnie przybiera na wadze.po kapieli i karmieniu zawsze odkladalismy go do lozeczka i sam zasypial a teraz jest placz po mojej piersi i musimy gonosic.maly jest bardzo pogodnym dzieckiem i placze tylko jak jest glodny albo cos go boli a zazwyczaj nigdy nie plakal.juz sama nie wiem co mam robic
      • erichdaniken Re: jestem zalamana 05.09.07, 19:47
        moja córeczka też tak miala.Jak skończyła cztery miesiące odmówiła ssania piersi. Niestety teraz ma skończone 7 a ja nadal ściągam i karmię butelką:(
      • agaz5 Re: jestem zalamana 09.09.07, 20:01
        odkryłam!!!!!!!!!!!!był cholernie głodny i zmęczony.wprowadziłam kaszkę rano a
        po południu zupę (jest w stanie zjeść 2 słoiczki).dawałam butlę jak nie dawał
        rady jeść, ściągałam swoje, pobudzałam laktację.teraz jest ok,aha cyca podaję co
        1,5 lub co godzinę.on ciągle je ale jaki jest w końcu znowu spokojny...powodzenia
    • madabiel Re: jestem zalamana 04.09.07, 10:20
      Jesli to zatrucie to organizm dziecka oczyszcza sie jakis czas moja corcia
      zartula sie witamina D3:( odtruwalismy ja lekiem homeopatycznym(innych nie
      uznajemy) NUX VOMICA 9 nalezy podawac 2-3 razy dziennie po 5 granulek
      rozpuszczenych w wodzie (polowie zatyczki) i tak przez 4-5 dni.Mojej malej to
      pomoglo. Objawy podobne do twojego malucha miala jak byla mniejsza(teraz ma
      prawie 4 miesiace) i nie byla to kolka.Poprostu moj lakomczuch je zbyt lapczywie
      i szybko lykajac przy tym powietrze i potem bolal ja brzuszek. Sproboj przed
      karmieniem podawac 3 granulki COLOCENTIS 5ch. Poczatkowo podawalam przed kazdym
      karmieniem potem 3 razy dziennie teraz juz wcale. Leki homeopatyczne maja to do
      siebie ze moga nie pomoc ale nie szkodza! firma podanych lekow to boiron.
      • agnes1122 Re: jestem zalamana 04.09.07, 16:16
        Witam,

        ja mam podobny problem z 2,5 tygodniowym bobaskiem. Wieczorami jest
        niespokojny, prezy sie, widze ze meczy go brzuszek. "Madabiel"
        napisz mi jak dziala ten lek Colocentis i czy mozna podawac go bez
        konsultacji z lekarzem i dla tak malego dziecka. Wizyte u pediatry
        mamy dopiero za 1,5 tygodnia. Dzięki:-)
        • mooh Re: jestem zalamana 04.09.07, 16:36
          agnes1122 napisała:

          > Witam,
          >
          > ja mam podobny problem z 2,5 tygodniowym bobaskiem. "Madabiel"
          > napisz mi jak dziala ten lek Colocentis i czy mozna podawac go bez
          > konsultacji z lekarzem i dla tak malego dziecka.


          Tak małemu dziecku nie wolno podawać żadnego leku bez konsultacji z
          lekarzem. "Madabiel" może mieć najlepsze chęci, może być nawet
          profesorem medycyny, ale Ty tego nie możesz być pewna, bo to tylko
          nick na forum.
          • tobi00000 Re: jestem zalamana 04.09.07, 16:56
            Na kolkę polecam Plantex. U nas sie sprawdził. Mały miał 3 tyg i
            pediatra przepisała. Naprawdę polecam.
            Pozdrawiam
          • madabiel Re: jestem zalamana 04.09.07, 17:24
            Leki homeopatyczne sa bezpieczne i nie szkosza ani malemu dziecku ani
            plodowi,dlatego sa to leki,ktore mozna stosowac bez obaw w czasie
            ciazy.Homeopatia nie zaszkodzi a jezeli nie pomoze to mozna odstawic bez
            konsekwencji dla zdrowia dziecka.Ja nie wymyslilam sobie tych lekow polecila mi
            je polozna a inne z seri homeopatycznych rowniez pediatra.Nie podawalabym
            dziecku czegos co mogloby mu zaszkodzic.
            • mooh Re: jestem zalamana 04.09.07, 17:46
              Nie chcę się wdawać w dyskusje na temat homeopatii, bo nie w tym
              rzecz. Jedni w nią wierzą, inni nie. To kwestia poglądu w dużej
              mierze. Znam osoby, nastawione sceptycznie, które podały leki
              homeopatyczne swoim dzieciom, z bardzo pozytywnym skutkiem oraz
              entuzjastów homeopatii, którym mimo nastawienia terapia nie pomogła.

              Nie o tym piszę, droga Madabiel. Piszę o tym, że to co dobre dla
              jednego dziecka, co jednemu dziecku poleciła położna czy pediatra,
              nie koniecznie może być dobre dla dziecka innej kobiety. Pewnie masz
              podstawy być ufać tym lekom, skoro przynoszą ulgę Tojemu dziecku i
              miło, że się dzielisz swoim doświadczeniem. Próbuję jednak
              przestrzec mamę 2,5 tygodniowego noworodka, by nie obdarzała
              nadmiernym zaufaniem uczestniczek forum i nie podawała leków tu
              polecanych bez konsultacji z lekarzem. Bardzo początkujące mamy są
              bardzo podatne na sugestie, a słowo pisane traktują czasem jak
              prawdę objawioną. Bywam na tym forum od dwóch lat. Zdarzyło mi sie
              przeczytać tu mądre rzeczy, ale również mnóstwo głupot. To miejsce
              swobobnej wymiany doświadczeń i bardzo fajnie, że jest. Trzeba
              jednak włączyć sobie w głowie jakiś filtr.
              • madabiel Re: jestem zalamana 04.09.07, 18:01
                Zgadzam sie ze nie mozna wierzyc we wszystko co tu napisane i uwazam ze dziecko
                to nie krolik doswiadczalny.
                jednak jezeli chodzi o wizyty u lekarzy to zaden nie polecil mi nic
                homeopatycznego.Jak lekarzowi powiesz ze dziecko placze prezy sie itd.to odrazu
                zakladaja ze ma kolke i przepisuja jeden ze srodkow na kolke infakol albo
                espunisan(chyba juz nie pamietam)rutynowo wszystkim dzieciom a to chyba gorsze
                niz slodkie granulki,szczegolnie ze u mojej corci to nie kolka byla przyczyna
                placzu.
        • madabiel Re: jestem zalamana 04.09.07, 17:19
          Leki homeopatyczne mozna podawac bez konsultacji.Nam polecila go polozna.Ma on
          za zadanie pomagac dziecku w wydalaniu powietrza nagromadzonego w jelitkach i
          powiodujacego bol brzuszka.Dziecko po tym beka albo pierdzi.My dodatkowo
          kladlismy mala na jasku(na brzuszku)i nosilismy bujajac(jedna reke wkladalam pod
          brzuszek)Mala po jakims czasie(niestety niekiedy dosyc dlugim )uspakajala sie i
          zasypiala.Wsytuacjach kiedy dziecko bardzo placze mozna podawac cococentis co
          15-30 minut do uzyskania poprawy.Jezeli chodzi o podawanie to najwygodniej bylo
          mi wrzucac granulki do malej 2 ml strzykawki nabierac wody(przegotowanej)1ml i
          podawac ze strzykawki(w strzykawce najlatwiej bylo rozpuscic
          granulki)Stosowalam colocentis do 3 miesiaca.Mam nadzieje ze twojemu bobasowi
          tez pomoze.
    • kami315 Re: jestem zalamana 04.09.07, 12:59
      Jak się objadłam serami pleśniowymi i Mała dostała megawysypki to pediatra
      powiedziała, że tę trutkę w pokarmie będę jej podawała niestety do 72 godzin.
      Ale i tak kazała karmić piersią. Więc nie rezygnuj. Pij baaardzo dużo wody to
      szybciej wypłuczesz świństwa z organizmu. Pozdrawiam.
      • madabiel Re: jestem zalamana 04.09.07, 17:27
        zgadza sie ty bedziesz tyle to podawac maluchowi a on bedzie to z siebie wydalal
        kilka dni:(
        • nelka00 Re: jestem zalamana 04.09.07, 21:39
          albo tutaj zadaj pytanie kiedyś jak miałam mniejsze dziecko to na okrągło tu o
          coś pytałam a pani doktor odpowiada do 24 godzin na każde zadane pytanie
          www.dziecko24.pl/
          pozdrawiam i nie poddawaj się!
    • noel_la Re: jestem zalamana 04.09.07, 21:34
      Poszukaj fachowej pomocy tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      i nie poddawaj sie za szybko! o "braku" pokarmu przy wieczornym
      karmieniu znajdziesz tam wiele informacji. to zwykla fizjologia.
    • mika_p Re: jestem zalamana 04.09.07, 21:44
      Chwila.
      Tobie nic nie było po parówce, a dziecku, które dostało mleko (droga składników:
      twój układ pokarmowy -> twój układ krwionośny -> mleko -> jego układ pokarmowy)
      przytrafiła się gorączka i ból brzucha?
      Skąd wniosek, że coś było nie tak ze świezością parówki, skoro wczesniej je
      jadłaś i nic mu nie było, a tobie tym razem nic nie było, a jemu tak?
      Może jednak poszukaj innego tropu - bardziej w kierunku alergicznym niż
      zatruciowym. Co jadłaś te kilka dni temu i wczoraj, możesz opisać ze szczegółami?
      A może coś się wydarzyło i dziecko inaczej jadło, bardziej nerwowo, krócej za
      jednym razem i częsciej?
      • eleonoe Re: jestem zalamana 05.09.07, 09:32
        no wlasnie mnie tez zaszkodzilo bo mialam biegunke
    • eutrapelka32 Re: jestem zalamana 04.09.07, 21:47
      ja bym na Twoim miejscu popędziła do poradni laktacyjnej. jest jakaś
      w okolicy? nie poddawaj się!!! może to tylko kolki!!!! nie dawaj
      butli! szkoda! nie ma nic lepszego nić Twoje mleko!!! może ma
      uczulenie na białko mleka krowiego i musisz odstawić tylko nabiał!
      nie przestawaj karmić! idź do specjalisty! laktatorki, lekarza!
      powodzenia:)
    • avanitta Re: jestem zalamana 04.09.07, 23:40
      Nie rezygnuj tak szybko z karmienia piersią. Myślę, że to całkiem
      możliwe, że Twój organizm jeszcze "nie pozbył się" tej parówki.
      Myślę, że Twoje dzieciątko jest po prostu bardzo wrażliwe i reaguje
      tak na mleko w którym jest już coraz mniej tej parówki. Ale to
      powinno niedługo minąć.
      Wiem, że w przypadku alergii nie można dokładnie powiedzieć po jakim
      czasie mleko matki nie będzie zawierało alergenu. Wpływ na to ma
      głównie stopień alergii.
      • eleonoe Re: jestem zalamana 05.09.07, 09:37
        nomi jest tak:malemu juz nic nie dolega wszystko przeszlo, z tym ze ja chyba zaczynam tracic pokarm i zaczelam go juz dokarmiac w weekend dawalam butle i systematycznie odciagalam swoj pokarm-piersi mialam pelne w miedzyczasie tez dawaalma i daje piers ale maly ssie ok 3 minut z jednej piersi i tyle samo z drugiej wczoraj tak wrzeszczal ze juz nie moglam wytrzymac i dalam w koncu butelke zjadl wszystko co tam bylo wiec sama juz nie wiem jak mam go przystawiac do piersi i nie dawac butli jak on ryczy wtedy jak nie wiem.dodam, ze normalnie chwyta piers i nie ma problemu ze ssaniem ale takk jakby nic mu nie lecialo albo bardzo malo
        • marta_st1 Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 12:29
          Płakało, bo po prostu było głodne. Mój mały też tak miał. Myślałam,
          że boli go brzuszek, a on się pruł, bo chciał jeść. Miałam mało
          pokarmu i podobnie jak Ty jak dałam mu flaszkę z mlekiem to był
          spokój i dziecka spało jak nigdy dotąd. Po piersi był spokój przez
          15 min, a później darł się w niebogłosy.
          • eleonoe Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 13:23
            marta,ja juz sama nie wiem co robic nadal staram sie dawac mu piers ale po paru minutach kweka -chyba mu malo.wiesz a w weekend mialam jeszcze naprawde duzo pokarmu az mnie piersi bolaly sciagalam i bylo naprawde duzo. jak myslisz, czy to przez to ze przez 2 dni nie karmilam zaczelam tracic pokarm?wiesz, teraz jak ucisne piers to tez leci pokarm wiec nie wiem co robic .dokarmiam go butla bo inaczej jest strasznie placzliwy
            • madabiel Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 16:29
              moze byc tez tak ze ty masz pokarm(bo z pewnocia tak jest)ale jak sprobowal
              butelki to teraz ja woli bo z butli latwiej sie pije.Maly leniuszek nie chce sie
              przemeczac ciagajac cyca.Chyba wizyta w poradni laktacyjnej potrzebna
          • eleonoe Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 13:25
            niektorzy mowia mi zebym bron boze nie dokarmiala tylko piers i jeszcze raz piers ale jak mam to zrobic skoro maly pruje sie jak obrywany ze skory, mam glodzic dziecko?
            • krztyna Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 14:20
              Skoro ściskasz pierś i mleko leci to nie głodzisz dziecka. A on
              kwęka bo chciałby żeby mu leciało jak ze smoczka czyli szybko. Przy
              piersi musi się napracować. Jeśli dajesz butlę to nie chce mu się
              wysilać i pije tylko pierwszy rzut czyli to, co wylatuje niemal bez
              wysiłku.
              Koło się zamyka, wątek się wydłuża :-)
              ------------
              Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
              • madabiel Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 16:31
                zgadzam sie.spryciaz poznal latwy sposob jedzenia i sie go domaga
                • eleonoe Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 17:22
                  to co mam robic w takim razie. i tak przed kazda butla przystawiam go do piersi w nocy tez albo na spiocha wtedy zawsze cos "pociumnka"tylko jak wytlumaczyc to, ze wczesniej jak nie bylo mnie w domu to tez pil z butli i nie mialam potem zadnych problemow?
                  • limmar Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 05.09.07, 21:19
                    Ja myślę, ze to czy kobieta karmi piersią czy butlą to zależy tylko od jej
                    chęci. Jeśli nie masz chęci i widzisz same problemy to nic na siłę. Pewnie ze
                    lepiej piersią ale niestety trzeba mieć zacięcie i przetrwać trudne okresy.
                  • marta_st1 Re: Ja wiem co Twojemu dziecku dolegało! 06.09.07, 07:35
                    Ja też jak ściskałam pierś to mleko leciało, ale nie chodzi o to, że
                    ono w ogóle było tylko że było go za mało jak na potrzeby maluszka.
                    Fakt też jest taki, że jak mały spróbował z butleki z której mu
                    szybko leciało to teraz przy piersi się denerwuje, bo jest głodny i
                    szybko głodu nie może zaspokoić.
    • jontos Re: jestem zalamana 06.09.07, 15:39
      Hej,

      nie martw się. Ja jak mój synek był mały to zjadłam jakieś pryskane
      warzywa z zupy. Mały miał boleści, biegunkę - normalnie lało się z
      niego: woda i śluz. Budził się w nocy i płakał. byłam z nim u
      pediatry i okazało się, ze taka biegunka może trwać nawet dwa
      tygodnie. Pediatra kazała tylko przez cały czas przystawiać go do
      piersi. To, że zatrucie trwa nie oznacza, że ty jeszcze masz w swoim
      mleku przyczynę. U dzieci zatrucie może trwać bardzo długo nim mały
      organizm dojdzie do siebie. U mojego synka rzeczywiście trwało to
      długo, ale doszedł do siebie; jedno co najważniejsze: nie odstawiaj
      dzieciątka od piersi, walcz o pokarm.I co najważniejsze wybierz się
      z nim do lekarza, tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam
      • eleonoe Re: jestem zalamana 13.09.07, 22:14
        dziekuje wam dziewczyny-kryzys minął-nadal karmię-i jak na razie nie ma problemow, maly je jedynie z butli maxymalnie 2 razy jak jestem w pracy ale potem z ochotą ssie cycusia-naprawde dziekuje bo gdyby nie wy juz zupelnie przeszlabym na butle-laktacja znow jest taka jak przedtem a ja myslalam ze to juz koniec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka