Dodaj do ulubionych

Kochani...

08.12.10, 14:47
...pamiętacie jak prosiłam Was o krew dla małego Kacperka?Kacper dzielnie znosi chemioterapie i przetaczanie krwi.Dla tak małego dziecka to prawdziwy wyczyn! Ostatnio wykryto u Niego kolejny guz,który był na tyle mały ze można go było usunąć.Jednak pierwszy guz,mimo iż się zmniejszył,jest nie do usunięcia u nas w kraju.Kacper ma szansę wyjechać do kliniki w Paryżu,która specjalizuje się w usuwaniu takich guzów jak ma Kacper.Tam miałby jeszcze naświetlanie,którego ze względu na wiek,nie miałby w Polsce.Koszt to 100-120 tys.Do NFZ został złożony wniosek,jednak ze względu na koniec roku i wyczerpane limity,najprawdopodobniej zostanie odrzucony.Termin pobytu w klinice wyznaczony jest na 13 grudnia,a odpowiedź do tej pory nieprzyszła.Lekarze starają się przesunąć termin wyjazdu.
Kacper to Mały Rycerz,który z całych sił walczy z chorobą.Jest niezwykle dzielny!Jego rodzice nie mają cienia wątpliwości i wierzą z całych sił że ich synek wyzdrowieje.Wiem że będą ogromnie wdzięczni za najdrobniejszy nawet grosz.Tu www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101201/POWIAT08/723972982 jest nr konta i możecie zobaczyć Kacperka.
Mam nadzieję że nie obrazicie się że napisałam tu o Kacprze.
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Kochani... 08.12.10, 21:27
      nie, za zbożne cele się nie obrażamy :)
      Hesperio,
      wiem jak trudno się patrzy na umierającego na raka dorosłego człowieka a cóż dopiero dziecko :(
      miałam w rodzinie podobny przypadek, niestety nie udało się uratować 9-letniej dziewczynki, mojej imienniczki :(
      mam nadzieje, ze mając takich jak ty orędowników, rodzice Kacpra będą mogli leczyć dziecko we francuskiej klinice, życzę im wytrwałości a chłopcu powrotu do zdrowia :)
      • se_nka0 Re: Kochani... 08.12.10, 21:35
        Trzymam kciuki, żeby wszystko się powiodło!
        • hesperia1 Re: Kochani... 09.12.10, 08:00
          Dziękuję w imieniu Kacperka.Ja wiem że uda im się pokonać to wstrętne choróbsko!Bo czy może być inaczej?Absolutnie nie!Oby tylko ten wyjazd do kliniki się ziścił,a wszystko będzie dobrze.Guz z 8 cm zmniejszył się do 2,5,tylko że jest bardzo rozlany i tu w Polsce operacja jest nierealna.
    • hesperia1 Re: Kochani... 21.12.10, 10:27
      Musze się z Wami podzielić wspaniałą wiadomością!Kacper jedzie do Paryża:)Ludziska po wpłacali pieniądze,brakującą kwotę Adam zdobył zastawiając dom.Na dodatek rodzina(zupełnie obcy ludzie)mieszkająca w Paryżu zaoferowała pomoc i opiekę.Dla mnie święta się już zaczęły:)
      Chcę Wam tez podziękować w imieniu Kacpra i jego rodziców.:*
      • lellapolella Re: Kochani... 21.12.10, 12:00
        bardzo dobra wiadomość:)
        • se_nka0 Re: Kochani... 21.12.10, 12:14
          :) :) :)
      • leloop Re: Kochani... 21.12.10, 14:49
        wspaniała wiadomość :)
        będę na Święta w Paryżu, pomyślę o maluchu :)
        • hesperia1 Re: Kochani... 21.12.10, 20:53
          Tak,wspaniała,tym bardziej ze ostatnio rodzice małego mieli raczej powód do zmartwień.Czekali na odpowiedź z NFZ,a tu się okazało że wniosek wcale nie został wysłany-brak jednego podpisu.Jednak ludzie nie zawiedli:)I jeszcze ta rodzina która chce pomóc już na miejscu!Magia świąt:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka