Dodaj do ulubionych

pytanie o kupkę

29.10.07, 10:13
Witam Wszystkich!
Mam pytanie dotyczace kupki. Córcia ma 7 miesięcy, ma już troszkę
rozszerzoną dietę. Ostatnio jako kolejna nowośc podałem jej
brzoskwinkę ze słoiczka. (oczywiście po nowości zawsze jest cyc lub
butelka lecz z moim mleczkiem - bo niestety juz wróciła do
pracy).Żadnych niespodzianek po niej nie było lecz zaniepokoiła mnie
kupka. Choć najpierw myślałam że ona jest normalna, bo przecież gdy
dzidzia jest na maminym mleczku to luźne kupki to norma. Kupka ta
była przez dwa dni i to tylko raz dziennie. Tzn. w ciągu dnia było 3
kupki. jedna gęstsza, 2 luźna, 3 gętsza. I w związku z tym moje
pytanie czy to w porządku, czy to ta brzoskwinia. Na wszelki wypadek
nie dajej jej teraz brzoskwinki.
Drugie pytanie też o kupkę: czy po zjedzenie ok.13.30 np. czarnych
jagódek , około 17.00 była już kupka po niej? Czy to dobrze? Bo nie
wiem czy te dania tak szybko sa trawione czy "przelatują" przez
organizm.
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: pytanie o kupkę 29.10.07, 14:39
      1. Kupka wygląda na normalna, myślę, że nie musi się Pani niepokoić.
      2. Szczególnie na początku wprowadzania nowości, bardzo szybko
      możemy zobaczyć nowość w kupce i to w niespecjalnie zmienionej
      postaci. Taka sytuacja tez jest normalna.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • agnieszkair Re: pytanie o kupkę 29.10.07, 16:38
        serdecznie dziękuję za odpowiedź. Nie wiem jak inne mamy ale ja bardzo często po
        Pani wypowiedziach - nie tylko na moje pytania- uspokajam się. :-)
        • monika_staszewska Re: pytanie o kupkę 05.11.07, 18:27
          Bardzo się cieszę, że mogłam Pania uspokoić. Zwykle to jedna z
          najlepszych pomocy jakie można zaoferować zamartwiajacej się mamie,
          pomóc się uspokoić i upewnic, że dobrze robi. Wspieranie mam w
          poczuciu kompetencji jest nie do przecenienia, szczególnie jeśli
          otoczenie probuje te kompetencje podwarzać. Ale i nie tylko wtedy,
          generalnie często tak mamy, że martwimy się, że może coś przeaczamy,
          i wystarczy, ktos kto powie spokojnie, jest dobrze, żeby niepokój
          uciszyć, bez wielkich działań. Znam te stany doskonale, bo jak już
          pewnie PAni zdarzyła przeczytać sama jestem mamą, starawej co prawda
          dwójki, ale jednak mamą, wiec wiem jak potrafimy się nakręcić, i to
          co ciekawsze nie rzadko bez wyraźnego powodu.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka