Dodaj do ulubionych

nagminne wymioty :-/

11.11.07, 12:25
Moj synek za 4 dni bedzie mial 4 miesiace. Juz w drugim miesiacu
zaczely sie u niego wymioty i to praktycznie po kazdym posilku,
wymioty byly dosyc sporawe (dodam, ze synek duzo przybieral na wadze
wiec nie powodowalo to u niego spadku wagi). Karmilam na zadanie
chociaz wiem, ze czasem synek domagal sie piersi tylko dlatego, zeby
sie uspokoic albo zasnac (zwlaszcza, ze zaczal zabkowac bardzo
wczesnie). Bylam u lekarza i lekarz stwierdzil, ze za czesto karmie
synka, ze powinnam karmic conajmniej co 3 godziny (karmie wylacznie
piersia) poniewaz przez to cofa mu sie pokarm nawet gdy bedzie
uporczywie plakal to mam go wstrzymac. Ale moj synek nie wytrzymuje
do 3 godzin gora 2,5 godziny, a na pewno nie bede glodzic mojego
dziecka wiec karmie go co 2 do 2,5 godziny. Znaczne wymioty ustapily
ale nadal zdaza mu sie sporo zwymiotowac czasem nawet cofa mu
sie "zwazonym serkiem". Juz sama nie wiem co mam robic, czy jest to
powod do zmartwienia i jak temu zaradzic, zwlaszcza, ze zabkowanie
strasznie mu dokucza i chce piersi zeby sie uspokoic a smoczka
stanowczo odmawia. Zasypiac w nocy tez musi z piersia. Nie wiem czy
jest to oznaka jakiejs choroby bpo nie widze po nim zeby cierpial
gdyz jest bardzo energicznym i pogodnym dzieckiem ale wiem ze
wymioty to nic przyjemnego. No i ostatnio zrobil kupke po tygodniu
nierobienia ale kupka byla normalna i nie miam problemow z jej
zrbieniem. Nie wiem czy to ma jakis zwiazek. Doradzcie prosze jezeli
mialyscie podobny przypadek.
Obserwuj wątek
    • patka76 Re: nagminne wymioty :-/ 11.11.07, 14:56
      Też miałam podobny problem z moim synkiem. Ciągle go musiałam przebierać. Jeszcze dobrze czegoś nie założyłam a już było mokre. Lekarka nie przejmowała się bo dobrze przybierał, nawet aż za bardzo. Trochę mniej zaczął wymiotować gdy zaczął się bawić do góry i siedzieć i jeść inne dania niż moje mleko. Całkowicie przestał kiedy odstawiłam go od piersi w 8 miesiącu. Pozdrawiam. Patrycja.
      • aisak.w Re: nagminne wymioty :-/ 11.11.07, 16:56
        Dziekuje Patrycjo za informacje, mam nadzieje, ze mojemu tez
        wreszcie minie bo nie dosc ze on jest ciagle ubrudzony to i ja musze
        sie ciagle przebierac a najgorzej jak sie gdzies wychodzi a tu takie
        niespodzianki. Najbardziej martwilam sie o to, ze to moze byc
        reakcja na jakies pokarmy ktore jem ale nie widze zadnych innych
        objawow alergii. Jeszcze raz dziekuje i pozdawiam.
        • monikapie Re: nagminne wymioty :-/ 11.11.07, 19:57
          moja miesieczna cora tez duzo ulewa a czasem wymiotuje. robilismy jej usg
          brzuszka u super profesorka i wszystko wyszlo ok. zaniepokoilo mnie ze moze to
          trwac tak dlugo. myslalam ze minie po 3 miesiacu :-)

          a czy twojemu synkowi tez ciagle sie cofa i miele jezorkiem jakby mial wiecznie
          pokarm w buzce? moja mala to az sie czasem krztusi tym cofnietym mlekiem.
          • aisak.w Re: nagminne wymioty :-/ 12.11.07, 07:36
            Do "monikapie"...zdaza sie synkowi krztusic czasem ulewanym pokarmem
            ale to czasem jak lezy i nagle pokarm mu sie cofa, niestety zanim
            zdaze go podniesc polyka go spowrotem :-(.

            Do "aleksandra1977"...naczytalam sie wiele o tych roznych
            schorzeniach i tez probowalam wielu sposobow:podkladalam ksiazki pod
            lozeczko zeby mial glowke wyzej (niestety synek nie chce spac teraz
            w swoim lozeczku :-/), trzymam go az mu sie odbije ale wlasnie przy
            odbiciu cofa mu sie ten pokarm, karmie go z glowka uniesiona do
            gory, nosze w pionie ale to niwiele pomaga. Moze to zeczywiscie to o
            czym piszesz o tym zwieraczu zoladka. Chyba zdecyduje sie na to USG
            zoladka z tym ze niestety nie mieszkam w Polsce a tu gdzie mieszkam
            o dobrego lekarza trudno :-(. Problem z synkiem jest jeszcze ten, ze
            on lubi zasypiac z piersia w buzi i pewnie to tez nasila te objawy.
            19-stego listopada ide z nim na szczepienie to zobacze co lekarz
            powie. Dziekuje za zainteresowanie. Pozdrawiam cieplutko.
            • aleksandra1977 Re: nagminne wymioty :-/ 12.11.07, 11:30
              aisak.w, wiem, ze te wszystkie sposoby na zmniejszenie ulewania nie sprawia, ze
              nagle problem zniknie. One, niestety, maja tylko zmniejszyc te dolegliwosci.
              Musisz uzbroic sie w cierpliwosc i byc konsekwentna w swoim dzialaniu. Z
              perspektywy tych 6 miesiecy moge powiedziec, ze u nas ulewanie sie zmniejszylo.
              Choc nie zniknelo calkiem. Daje rowniez corce lek o nazwie Trilac (1/2 kapsulki
              rozpuszczam 2x dziennie w odrobinie mleka).
              I naprawde idz zrobic to USG. Bedziesz spokojniejsza.
    • aleksandra1977 Re: nagminne wymioty :-/ 11.11.07, 20:16
      u mojej corki tez tak bylo. Nie nadazalam z przebieraniem.
      Mimo, ze waga urodzeniowa nie byla duza (2860g), to ulewanie nie powodowalo
      znacznego spadku wagi. Jednak niepokoilo mnie takie zachowanie. Poczatkowo
      lekarz bagatelizowal moje sygnaly o ulewaniu, a wrecz wymiotach po kazdym
      posilku. Tlumaczyl mi, ze to fizjologia, bo dziecko urodzilo sie male i skoro
      nie chudnie, to jest OK. Gdy corka miala 7 tygodni uparlam sie na zrobienie USG
      j. brzusznej. Okazalo sie, ze to refluks przelykowo-zoladkowy. Musialam zaczac
      inaczej karmic dziecko - czesciej, za to w mniejszych ilosciach. Dziecko spi w
      lozeczku czy wozku z glowka uniesiona pod katem 30 stopni - pod nogi lozeczka od
      strony glowki podlozylismy 2 grube ksiazki. Musialam czesciej nosic je w pionie
      i nie zapominac o odbiciu sie po kazdym, nawet najmniejszym posilku. Karmie
      butelka i kazdy posilek zageszczam Nutritonem, ktory zmniejsza ulewanie.
      Dzis moja corka ma 6 miesiecy. Ulewa nadal, ale zdecydowanie mniej, a my
      przywyklismy do czestego zmieniania ubranek i sliniaczka.
      Z tego co mi wiadomo, jest takie schorzenie, ktore nazywa sie pylorostenoza
      (przerostowe zwezenie odzwiernika), ktore wystepuje 4x czesciej u chlopcow niz
      u dziewczynek. Objawia sie m.in. czestym ulewaniem pokarmu.
      Info tutaj:
      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/2943_pylorostenoza_przerostowe_zw%C4%99%C5%BCenie.html
      Dla wlasnego spokoju zrobilabym USG j. brzusznej. To badanie moze wiele wyjasnic.
      • aisak.w Re: nagminne wymioty :-/ 12.11.07, 07:37
        Do "monikapie"...zdaza sie synkowi krztusic czasem ulewanym pokarmem
        ale to czasem jak lezy i nagle pokarm mu sie cofa, niestety zanim
        zdaze go podniesc polyka go spowrotem :-(.

        Do "aleksandra1977"...naczytalam sie wiele o tych roznych
        schorzeniach i tez probowalam wielu sposobow:podkladalam ksiazki pod
        lozeczko zeby mial glowke wyzej (niestety synek nie chce spac teraz
        w swoim lozeczku :-/), trzymam go az mu sie odbije ale wlasnie przy
        odbiciu cofa mu sie ten pokarm, karmie go z glowka uniesiona do
        gory, nosze w pionie ale to niwiele pomaga. Moze to zeczywiscie to o
        czym piszesz o tym zwieraczu zoladka. Chyba zdecyduje sie na to USG
        zoladka z tym ze niestety nie mieszkam w Polsce a tu gdzie mieszkam
        o dobrego lekarza trudno :-(. Problem z synkiem jest jeszcze ten, ze
        on lubi zasypiac z piersia w buzi i pewnie to tez nasila te objawy.
        19-stego listopada ide z nim na szczepienie to zobacze co lekarz
        powie. Dziekuje za zainteresowanie. Pozdrawiam cieplutko.
      • aisak.w Re: nagminne wymioty :-/ 12.11.07, 07:42
        Mam jeszcze jedno pytanie jak takie USG zoladka u niemowlat wyglada.
        • aleksandra1977 Re: nagminne wymioty :-/ 12.11.07, 11:21
          dokladnie tak samo jak u doroslych.
      • aga22-1 Re: nagminne wymioty :-/ 30.11.07, 23:00
        U mojego synka wymioty pojawiły się w 3-4 tygodniu, początkowo były
        niewielkie ale stopniowo się nasilały mając charakter chlustający, z
        początku myślałam, że jest to wina mleka (Nutramigen) na które
        lekarz kazał mi przejśc bo stwierdzono u dziecka skazę białkową,
        lekarz również stwierdził, że Karolek nie toleruje tego mleka i
        przepisał Bebilon Pepti, było bez zmian kilka razy dziennie
        chlustające wymioty-fontanny, ciągle wszystko było do prania,
        następnym mlekiem był Enfamil AR - miał zagęszczać mleko w żołądku,
        początkowo było dobrze już zaczęłam mieć nadzieję, że będzie lepiej
        ale się myliłam wszystko wróciło, dziecko było cały czas
        niespokojne, płaczące, spadało na wadze (waga urodzeniowa 3900 spadł
        do wagi 4100)skierowano nas do szpitala na obserwację mały dostawał
        kroplówki bo był odwodniony zrobiono badanie USG które jednoznacznie
        wykazało Pylorostenozę(przerostowe zwężenie odżwiernika). Teraz mały
        ma 9 tygodni jesteśmy już w domu jest po zabiegu chirurgicznym.
        Zdarza mu się jeszcze ulewanie ale teraz to juz nie wygląda tak
        tragicznie a wymioty nie są śmierdzące kwaśnym niestrawionym
        mlekiem, co prawda sam odruch wymiotny będzie jeszcze długo
        zanikał.Jeżeli ktoś miał podobny przypadek to proszę napisać jak
        dziecko zachowuje się po zabiegu.
    • anik1980 Re: nagminne wymioty :-/ 13.11.07, 20:08
      U mnie jest ten sam problem. Coreczka od 2 tygodnia życia mocno
      wymiotowała, zdarzało sie że po każdym posiłku. (Obecnie ma 3
      miesiące) Wypróbowałam wszystkiego: lezenie pod kątem 30 stopni,
      noszenie w pionie do odbicia, zagęszczacze, debridat, nawet lekarz
      zmienił mleko na hydrolizat-nutramigen, ale bez zmian. Dziecko
      normalnie przybiera na wadze, tyle ze mimo hydrolizatu pojawiła sie
      jeszcze uporczywa wysypka na buzi i zielone kupki. Nie wiem tylko
      czy jest sens podawania dziecku nutramigenu jeśli nie ma
      potwierdzonej skazy białkowej... Jak sądzicie?
      • aleksandra1977 Re: nagminne wymioty :-/ 13.11.07, 22:00
        anik1980, czy nutramigen dajesz oprocz piersi, czy tylko nutramigen.
        Ja nie mialam pokarmu i corka jest karmiona od poczatku butelka. Nutramigen tez
        nam lekarz przepisal, ale dziecko ulewalo mi jeszcze bardziej niz po mleku NAN
        HA. W rezultacie wrocilismy po 2 tygodniach do NAN HA i nutritonu.
        I powtorze raz jeszcze - jesli dziecko ulewa, to trzeba zapobiegac temu ulewaniu
        i stosowac z uporem maniaka wspomniane przez Ciebie zageszczacze, lezenie pod
        katem 30 stopni, pionizowanie. Dziecko musi miec czas na to, aby jego malutki i
        niedojrzaly przewod pokarmowy troche "wydoroslal". Kup w aptece trilac i dawaj
        malej po pol kapsulki 2x dziennie. Pomaga, sama sie przekonasz, ze takie
        wspomaganie malego brzuszka jest skuteczne.
        • anik1980 Re: nagminne wymioty :-/ 14.11.07, 12:31
          Witaj aleksandra1977, daję małej tylko nutramigen (też nie miałam
          pokarmu-najpierw była karmiona 2 tygodnie NAN 1 i oprócz wymiotów
          nie było innych niepożądanych objawów ale lekarz zlecił nutramigen
          wiec odstawiłam NAN) i co zauważyłam, oprócz tego że mała ostatnio w
          ogóle nie chce go jeść i nic nie pomaga na wymioty to zaczęły się
          zielone kupki i dostała jeszcze dziwnej wysypki, takie czerwone
          plamy na buzi i kolanach pokryte drobnymi krosteczkami z których
          sączy się przezroczysta wydzielina. Nie wiem juz co mam robic,chyba
          odstawic to mleko,co? Nie pomagają żadne maści, kąpanie w oilatum
          itp. Dodam ze mała w ciagu dnia wcale nie chce spać,drapie się
          okropnie po buzi i płacze.Co robić?
          • ania-jak moj synek ma jeszcze gorzej! 30.11.07, 23:12
            Dziewczyny, myslalam, ze nie znajde drugiego takiego dziecka jak moj
            synek,ale widze, ze jest takich dzieciakow wiecej. Maly ma prawie 5
            mc, od kiedy sie urodzil wymiotuje dalej niz widzi. On nie ulewa -
            on chlusta mlekiem na lewo i prawo. Nawet dwie godziny po jedzeniu.
            Jestem zarzygana cala, on calutki mokry, pomimo podkladania mu masy
            pieluszek pod brode (sliniaczki sa ewidentnie za male). Zrobilam USG
            i synek ma refluks, ktory mowili, ze ok. 6 mc powinien sie
            zmienjszyc - ale nic tego nie zapowiada. Synek wymiotue nadal b.
            intensywnie. Mial podawany debridat, ale nie widze, zadnej poprawy.
            Powodow do zmartwien niby nie ma, bo dziecko rosnie swietnie i
            przybiera prawie 1 kg miesiecznie tylko na piersi.
            Wczoraj wprowadzilam mu marchewke - zmeczona ulewaniem poradzilam
            sie pediatry, ktora zasugerowala zageszczanie pokarmu - teraz synek
            wymiotuje na pomaranczowo. Wiec chyba nici z zageszczania i nadal
            zostanie tylko na pirsi, az skoczny 6 mc.
            Rady na to chyba nie ma zadnej - chlopak wesoly. A wymiotuje zawsze
            kiedy biore go do odbicia - wowczas po beknieciu chlusta mlekiem,
            lub serkiem z poprzedniego jedzenia. karmie rowniez czesto, co 2-2,5
            h, bo wiekszosc synek zwraca, wiec zaraz jest glodny - i to takie
            nasze bledne kolo.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka