elke78
24.11.07, 06:42
tak to wyglada od tygodnia - walka:( mała kończy własnie 3 miesiace, ssie smoczka, wiec pewnie usłysze ze on jest głównym sprawcą, pewnie po części tak, ale ssie go od małego i jakoś do tej pory nam sie udawało.starałam sie go ograniczyćjak weszłyśmy w kolejną faze wzrostu w 3 m-cu i prawie się udało, aż do poprzedniej soboty. nagle zaczela wrzeszczeć, nie płakac, po prostu wrzask,płacz i prężenie się. nie pomagało nic - noszenie, śiewanie, bujanie, leżenie, nawet smoczek, a pierś ani tyle.działo bujanie w foteliku samochodowym.ale jak już sie uspokajała to zaczynała ładnie ssać, ściągała pierś do zupełnego "flaczka". ale od wtorku do napadów tego płaczu doszło karmienie. na widok piersi jest taki wrzask, zauwazyłam ze mniej wogóle je - ona która wcześniej jadłaby bez przerwy. zaczełam karmić ją przez sen, brałam ją drzemiącą i jadła. ale tak kolejne dwa dni-od piątku i to nie działa - je mniej, po każdym jedzeniu /w trakcie/ kupka. dziś doszła noc, jak zawsze jadła ok 23, potem po 1 i nad ranem, tak dziś ledwo co przed 23 /normalnie jadła/ i potem przed 4 troche /"po szarpaninie"/. Z jednej piersi jak sciągnełam laktatorem mleko to jest ok. 50 ml - czy 3 miesiecznemu dziecku tyle wystarczy? teraz leży i popiskuje - tak na głodnego,poszłam zrobić butelkę z teym mlekiem sciągnietym tez go nie chce. zaraz sie pręzy i płacze - nie pomaga noszenie, bujanie, sił mi brak:( czy słyszał ktoś o spadku apetytu w tym okresie? czy możliwe zeby ją dziąsła bolały i jest przez to rozdrażniona? jak długo to moze trwać? każdy kolejny dzień jest jak koszmar, a do tego doszły noce, gdzie zwykle dzieci na butelce jedza pierś bez problemu??chce to juz skończyć bo płaczę razem z nią.