Dodaj do ulubionych

Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka

27.11.07, 11:11
Pani MOniko i Dziewczyny
Mam pytanie. Ostatnio po tym jak moja Mała odmówiła piersi wymuszając butle ze
smokiem, za namową Pani MOniki przetrzymalismy ją kilka dni odstawiając butle
i smoka uspokajacza i teraz rzeczywiście nie ma już problemów z piersią.
Natomiast zaczął się problem z usypianiem. Mała zaczęła usypiać przy piersi i
z tego co ustaliłyśmy z p. MOniką ma jeszcze do tego prawo bo ma tylko 3,5
miesiąca. WIeczorem to w sumie nie jest problem, choć wisi mi tak przy piersi
1,5h i w zasadzie to po tym czasie sama wyciagam jej piers, bo ona by jeszcze
chętnie trzymała dłużej. Najgorzej jest jednak w ciągu dnia, bo mała juz nie
usypia sama tak jak kiedys ze smoczkiem w łożeczku, tylko wlasnie przy piersi
a potem jak tylko chcę ją odłożyć do łóżeczka to się budzi. No i tym
sposobem,albo z nia siedzę dopóki się sama się nie obudzi np. 1,5h non stop,
albo próbuje wyciagnąć piers wcześniej, ale to skutkuje zwykle pobudką. Przez
to nic nie mogę zrobić, bo jak się obudzi to się z nią bawie, a jak spi to
przy mnie. Kilka razy probowałam karmić ja na leżąco i np. po godzinie ssania
wyciagnąć piers i oddalić się na chwile, ale ona po 10 minutach się budzi i
albo chce się bawić, albo jak dam jej piers to znowu zasypia. Wydaje mi się
też, że wcale nie je, tylko po prostu ssie, bo tylko na początku słychać
połykanie, potem trzyma bardzo silno, bo zawsze mam problemy z wyciągnieciem.
Co mam robić, żeby moje dziecko jakoś zasypiało nawet przy piers, ale, żebym
ja mogła coś zrobić jak ona spi?
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 27.11.07, 15:14
      Oj jak ja Cię rozumiem. Po przejściach z nauką odkładania Piotrka uśniętego przy
      cycu mogłabym bez egzaminu pracować jako saper.

      Opcji jest kilka. Pierwsza taka, że tak jak ja wypracujesz sobie magiczny układ
      rąk i ciała, który pozwoli na odkładanie dziecka bez budzenia. Opcja druga, że
      minie samo jak i samo przyszło. Opcja trzecia, że nauczyć dziecko samodzielnie
      zasypiać w łóżeczku. Tyle że na tę ostatnią moim zdaniem jeszcze trochę wcześnie
      - radziłabym zacząć tak za 2 miesiące.
      • marybelle Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 27.11.07, 15:17
        Dzięki Bathilda. No wlasnie... oby samo minęło. A co z tym ssaniem, mam tak z
        nią siedziec przez 1,5h i pozwolić memlać piersi, przyznam ze zaczynają mnie juz
        boleć brodawki od tych długich posiedzeń.
        • bathilda Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 27.11.07, 15:25
          Mój rekord to 50 minut przy jednej piersi i 20 minut przy drugiej. Nie wiem czy
          pocieszyłam, ale nie jesteś sama ;-) W szóstym miesiącu trudno było go przy
          piersi utrzymać wieczorem więcej niż 15 minut bo zasypiał snem kamiennym i
          mogłam go tylko wrzucić do łózka.
          • marybelle Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 27.11.07, 15:57
            Mój rekord to 2h przy piersi. Myślę,ze smiało moglabym go pobić, gdybym małej po
            prostu nie wyjmowała piersi z buzi po jakims czasie jak zaśnie, bo ja też czasme
            potrzebuje odetchnać, albo chociaż isć do toalety:)
            Pociesza mnie to ze nie jestem sama.
            W styczniu wraam do pracy na 1/2 etatu i bede pracowała 17-21, nawet fajnie,bo
            ja rano mąż wieczorem bedzie z dzieckiem. Tylko martwimy się jak on ja uspi, jak
            mnie nie będzie. Choc z drugiej strony tak sobie myślę, ze jakos będzie musiał...
            • awonas Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 27.11.07, 21:37
              Mój Mały zasypia też tylko przy piersi. Wieczorem nie ma problemu, do 20 minut i
              śpi.
              W dzień też zwykle udaje mi się Go przenieść, ale są wyjątki od reguły. Dziś
              właśnie był wyjątek. 4 razy przenosiłam - wkładam do łóżeczka, odkręcam się na
              pięcie i słyszę "eeee". Odwracam się, a brzdąc już leży na brzuchu. Nie miałam
              już siły i pozwoliłam mu spać na moich rękach ponad godzinę. Sama "odleciałam"
              przy okazji. Było nam tak dobrze, że dopiero telefon poderwał nas na nogi.
              Filip ma już ponad 5 miesięcy, ale trudno mi zabrać się za naukę spania. Jeżeli
              coś mu nie pasuje, może nie spać cały dzień. Ja szybciej wykończę się.
              • malutkifilipek Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 28.11.07, 10:33
                Mhm,ja ma też Filipa:-)U nas nauka samodzielnego zasypiania
                przebiegała masakrycznie.Wkładałam go do łóżka i wychodziłam.Po
                chwili był wrzask więc wracałam,głaskałam,przytulałam,całowałam i
                znowu wychodziłam....i znowu wracałam;-).Czasam to trwało nawet
                godzinę.I tak przez jakieś 2 tygodnie,za to w tej chwili wkładam
                małego do łóżeczka,a ten po 5-10 minutach zasypia.Tak po prostu,bez
                cycusia,noszenia,kołysania,itp.Fajowo.
                • mama.maj07 Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 28.11.07, 19:50
                  Mój Grześ ma 6 m-cy i tez zasypia tylko przy cycusiu. Smoczak nie
                  toleruje nawet w butelce. Chce zapytac kiedy mozna wprowadzac metode
                  samodzielnego zasypiania w łóżeczku czy 6 m-cy to nie za wcześnie.
                  Tak mi żal jak Grześ marudzi i płacze - rozklejam sie...i kończy sie
                  to cycusiem
                  • bathilda Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 29.11.07, 12:51
                    mama.maj07 napisała:

                    > Mój Grześ ma 6 m-cy i tez zasypia tylko przy cycusiu. Smoczak nie
                    > toleruje nawet w butelce. Chce zapytac kiedy mozna wprowadzac metode
                    > samodzielnego zasypiania w łóżeczku czy 6 m-cy to nie za wcześnie.
                    > Tak mi żal jak Grześ marudzi i płacze - rozklejam sie...i kończy sie
                    > to cycusiem

                    Moim zdaniem 6 miesięcy to najlepszy moment, bo już większość dnia spędza poza
                    łóżkiem (na podłodze) a jeszcze nie wstaje w łóżeczku. My zaczęliśmy jak junior
                    miał 5,5 mca. Polecam książkę "każde dziecko może nauczyć się spać". I
                    koniecznie włącz w to męża, niech on chodzi do dziecka. Matka są zbyt wrażliwe
                    na płacz, wiem po sobie ;-)
    • monika_staszewska Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 28.11.07, 19:40
      Myśmy chyba omówiły tę kwestię dzisiaj :) o ile dobrze pamiętam
      zaproponowałam kolejną metodę "małych kroczków' czyli najpierw
      trzymamy gagatka na rękach, ale konsekwentnie zabieramy pierś jak
      już uśnie, później już nie trzymamy na rękach ale kładziemy obok
      siebie, a następny krok to wychodzenie jak już leży i śpi spokojnie
      odłożony obok mamy. Miejmy nadzieję, że któraś z zaproponowanych
      metod zadziała. Wszak chodzi o to, żeby Mała oduczyła się spania z
      czymś w buzi, bo od usypiania z czymś w buzi na razie odzwyczajać
      nie ma sensu, bo to normalna potrzeba.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • afroedyta Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 28.11.07, 20:00
        Ja mam podobny problem.
        Moja córeczka ma 6 tygodni. Jakiś czas temu w mądrej książce (Język niemowląt -
        większosć z Was pewnie czytała) przeczytałam że dziecko od pierwszych dni życia
        należy uczyc samodzielnego zasypiania i (rzecz jeszcze gorszą) - dziecko śpi,
        budzi się, je, bawi się i zasypia. U mnie nigdy nie było tej kolejności - moja
        mała budzi się, przewijam ja, próbujemy sie zabawić, ale ona nie chce się
        bawić, tylko chce jeść i głośno się tego domaga, więc karmie po czym ona
        zazwyczaj zasypia przy piersi albo podczas odbijania (muszę ją odbić bo jej się
        bardzo ulewa). Zaśnie więc ja ją przenoszę delikatnie do łóżeczka no i tu różnie
        - albo sie budzi i włącza syrenę a ja popełniam kolejny grzech (wg. tego co w
        książce) albo nucę albo nakręcam pozytywkę albo daję smoczka. A czasem się nie
        budzi i śpi.
        Oczywiscie jak przeczytałam że dziecko nie moze zasypiac przy piersi ani być
        lulane do snu itp. oraz ze kolejnosć jest - śpi, budzi sie, jedzenie, zabawa,
        śpi - to sie załamałam, ze źle robię...
        Tłumaczę sobie, ze moja malutak jest moze jeszcze za mała na taką kolejnosć, ale
        czy dobrze myślę? Nie wiem...
        • monika_staszewska Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 28.11.07, 20:05
          Bardzo dobrze Pani myśli, malutki ludzik potrzebuje ssania do
          usypiania. Jakoś nikogo nie dziwi jak niemowlaczek zasypia ze
          smoczkiem w dziobie, to czemuż piers w dziobie do usypiania ma być
          jakaś nie taka :)
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • shannie Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 29.11.07, 12:39
            Witam Pani Moniko, a ja zadam konkretne pytanie, od kiedy moge uczyc
            swoją 3miesięczna córkę samodzielnego zasypiania bez cyca? Dla mnie
            to bardzo męczące, a najbardziej to to, ze ona zasypia przy cycu a
            przy próbie przeniesienia jej do łóżeczka ogromny ryk- ale taki że
            aż sie zanosi tym płaczem, więc znowu cyc i próba odłożenia itd,
            wczoraj usypialismy z mężem ją 2 godziny az wreszcie padła na rękach
            męża... jak ją nauczyć zasypiac bez cyca, niedługo wracam do pracy :
            ((
            • monika_staszewska do shannie 30.11.07, 13:44

              Uczyć można już, tylko warto pamiętać że ssanie ułatwia zasypianie,
              więc jeśli nie trzeba na razie można jej odpuścić. A szczerze
              mówiąc i tak sama zaraz przećwiczy zasypianie bez piersi, bo mama
              jej zacznie znikać do pracy. Co do awantury przy odkładaniu - dzieci
              często domagają się piersi w dziobie jeśli orientują się, że brak
              piersi=brak mamy, ale tu mamy pewna sztuczkę można kłaść się razem z
              dzieckiem i jak solidniej przyśnie zabrać pierś, ale nie odchodzić
              tylko jeszcze chwilę poleżeć i dopiero potem uciec. Jest szansa, ze
              maluch czując zapach mamy będzie spał spokojniej.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
              • shannie Re: do shannie 30.11.07, 20:21
                Pani Moniko, ok, ale trochę nie rozumiem, jak ją usypiać z cycem w
                łóżeczku? ;// hiihi, jeżeli bym karmiła na leżąco w swoim łóżku, to
                ona owszem- pieknie zasypia przy cycu ale jak próbuję ja przenieść,
                nawet 20 minut po karmieniu, to ona nagle oczy jak 5 zł i juz nie
                śpi, przenieśc się jej nie da bo wtedy wielki ryk, i znowu cyc,
                znowu zasypia, znowu ja przenoszę, znowu się budzi i znowu ryk... i
                znowu cyc, zasypianie itd... nie wiem jak mam ją usypiać bez cyca i
                u niej w łóżeczku;/// może jest jeszcze na to za mała? ma 3
                miesiące...
                • marybell Re: do shannie 30.11.07, 22:59
                  Witaj Shannie
                  Zaczynam Cię rozumieć, wlasnie wczoraj otworzyłam nowy wątek o dziwnym
                  zachowaniu mojego dziecka. Tak jak wcześniej nie mialam problemu, zasypiala przy
                  piersi po kąpieli i już spała do ok 23, tak teraz przysypia na 20 min i potem
                  zaczyna się bawić i wcale nie moze usnąć. Przed sekundą wlasnie ją uspiłam, tak
                  z nia tańcowałam od 20. Widzę, ze niby chce ssać, ale rozgląda sie na boki, w
                  końcu pogasiłam wszystkie światła w pokoju i po ciemku spróbowałam i trochę
                  jakby leiej, ale do łożeczka przenowiłam ją 3 razy, za 3 się udało. Bo
                  wysstarczyło że się poruszylam na łóżku i już oczy otwarte, nogi w górze i znowu
                  od początku usypianie. To już trwa 4 dzień i mam nadzieje,ze sie niebawem
                  skończy, bo zwariuje, naprawdę, te 2h wieczorem na odpoczynek były mi bardzo
                  potrzebne, a teraz to już padam. Nawet mąż mi nie moze teraz pomoc bo sie
                  rozchorował i nie chce do niej podchodzić, zeby Małej nie zarazić...
                  Jak znajdziesz jakąś metodę usypialnia samodzielnego w łozeczku, to daj znać. Ja
                  na razie moge w sumie jeszcze usypiać ją przy piersi,ale na dawnych zasadach:)))
                  W połowie stycznia wracam do pracy i wtedy to pewnie bedzie trzeba coś wymyślić.
                  Tym bardziej,ze wieczorami będzie z nią mąż, bo ja bede pracowała 17-21
      • marybelle Re: Usypianie przy piersi po odstawieniu smoka 29.11.07, 14:18
        Tak, tak Pani MOniko, rozmawiałyśmy i oczywiście od razu zaczęłam wprowadzać
        wskazówki w życie. Jak zaśnie to wyciągam piers, Mała panikuje lekko, ale przez
        sen i zasypia dalej, siedze z nia tak, albo leże, w zależności czy karmię ją na
        łożku czy też na poduszce do karmienia i jak sie przebudzi za jakis czas, daje
        jej pierś do zaśnięcia i powtarzam schemat. Oby niedługo zrozumiała, ze spanie z
        cycusiem w buzi jest jak smycz dla mamy:))) i że tak nie trzeba:)
        Pani MOniko, w kwestii diety, wróciłyśmy właśnie od lekarza, bo była na
        konsultacji w sprawie alergii i pani doktor powiedziała, żebym nie
        eksperymentowała z dietą, tylko jadła to, co do czego mam pewność, ze nie
        uczula, bo to za małe dziecko na takie ekperymenty:((( No i jak tu żyć:( Może
        zamiast myśleć, ze szklanka jest do połowy pusta, bede myślałą, że jest do
        połowy pełna i w końcu mam do jedzenia: jabłka, płatki owsiane, chleb, makaron,
        sałatę zieloną, schab, ziemniaki i ryż, aha, fasolka szparagowa też przechodzi,
        więc to jest jakieś 8 produktów!!!
        • monika_staszewska marybelle 30.11.07, 13:44
          Chyba nie powinnam dyskutować z autorytetem lekarskim, ale jakoś
          nie mogę się oprzeć pokusie, żeby jednak ponamawiać Panią na
          wprowadzenie kilku nowości. Przecież nie wiemy, czy te wszystkie
          produkty, których Pani nie je Małej nie służą, a dieta "na wszelki
          wypadek" nie ma sensu.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • marybelle Re: marybelle 30.11.07, 13:49
            Myślę podobnie Pani Moniko, może tylko będę próbowała nowości w dluższych
            odstępach czasu. Też mam dość i mimo, że zawsze uwielbiałam ziemniaki, teraz
            wydają mi sie nudne. A co więcej zaczynam sie robić znawcą smaków
            ziemniaczanych, kiedyś ziemniak to był po prostu ziemniak i nie dyskutowałam o
            jego smaku, a teraz mam takie precyzyjne poczucie smaku tej potrawy, że jedne
            wydają mi się słodkawe, inne bez smaku, inne lepsze lub gorsze. Mój mąż patrzy
            na mnie nieco zdziwiony, jak pytam "Hmm, nie sądzisz, ze te ziemniaki jakieś
            takie słodkie? Tamte wczorajsze były lepsze..."
            • kaeira Re: marybelle 30.11.07, 19:10
              marybelle napisała:
              > A co więcej zaczynam sie robić znawcą smaków
              > ziemniaczanych, kiedyś ziemniak to był po prostu ziemniak i nie dyskutowałam o
              > jego smaku, a teraz mam takie precyzyjne poczucie smaku tej potrawy, że jedne
              > wydają mi się słodkawe, inne bez smaku, inne lepsze lub gorsze. Mój mąż patrzy
              > na mnie nieco zdziwiony, jak pytam "Hmm, nie sądzisz, ze te ziemniaki jakieś
              > takie słodkie? Tamte wczorajsze były lepsze..."

              ;->>> Niezłe, niezłe.

              Pamiętaj, że możesz jeść smażone (a więc podsmażane, frytki, itd). Bo krąży taki
              mit, że smażone czy grillowane szkodzi. Nieprawda.
              • marybell Re: marybelle 30.11.07, 22:51
                Haha, wiem wiem, ze smażone mogę, ale frytki tez maja już różne smaki i te ze
                słodkawych ziemniaków też są słodkawe... hmm, w sumie logiczne:)
    • krystynacr Dziewczyny trochę dystansu ... 29.11.07, 13:39
      ... do tego, co piszą w książkach! Jedyne, z czym się zgadzam, a propos
      rewelacji Tracy Hogg, to że ważna jest obserwacja własnego dziecka, zwracanie
      uwagi na to, co chce nam powiedzieć. "uśnij wreszcie" i "każde dziecko może
      nauczyć się spać" też czytałam i dla mnie proponowane tam metody są
      barbarzyńskie. Naprawdę moim zdaniem myślenie, że "jak nie robię tak, jak
      napisała jedna pani, to robię źle", jest błędne. A skąd pewność, że ona ma
      rację? A wracając ściśle do tematu: mój Jachu ma prawie 10 mies i nadal usypia
      przy piersi. To jeszcze bardzo małe dziecko i widać tego potrzebuje. Tak było od
      początku i rzeczywiście, jak był mniejszy spędzał przy cycku długie godziny. I
      odłożyć się do łóżeczka swojego oczywiście nie dał ;-) Zaczęłam go karmić na
      leżąco na naszym łóżku i po prostu wstawałam jak zasypiał. Tak jest łatwiej,
      mniej się budził. Śpimy na wielkim, ale niezbyt wysokim materacu, więc nie ma
      ryzyka upadku, jak dzieć się zaczyna ruszać, ale to też jest rozwiązanie - moim
      zdaniem lepsze niż skazywanie dzieciątka na 1,5 h płaczu, przy czym to nie jest
      sam płacz ale i ileś negatywnych emocji, które się za tym płaczem kryją. I to,
      że dzieci nie tylko jedzą z piersi, też jest naturalne - mają ogromną potrzebę
      ssania, bliskości z mamą. A teraz Jasiu ma swój dorosły materac i na nim usypia.
      A Mąż bez problemu usypia Juniora w inny sposób, Mały nie jest głupi i wie, że
      cyc jest tylko u mnie ;-) I jeszcze jedno, z wiekiem maluch ssie coraz krócej,
      bo uczy się efektywnie ssać i już tak nie wisi na cycu non stop. Pozdrawiam
      serdecznie :)
      • 1r1 Re: Dziewczyny trochę dystansu ... 29.11.07, 17:17
        moja córka ma 7 i pół mies. nadal zasypia przy piersi...czasami
        wisiała mi po 2 godz. i jak chciałam j a odłożyć to bek...córka
        teraz mi wisi krócej. jest kapiel koło 18.30 ...póżniej koło 19-
        19.30 zaczynam ją usypiać zasypia po 30-45 min. czyli skrócił się
        czas zdaarza sie jednak ze sie wybudza za chwilę.ale w tej chwili to
        ona budzi sie nawet co 30 min. w nocy .rozumiem cie doskonale ;0
        • 1r1 Re: Dziewczyny trochę dystansu ... 29.11.07, 17:21
          a i tak samo odstawiana była od butli i smoka ...dokładnie to
          samo...hm...mam nadzieję ,ze chociaz w nocy spicie...
          • marybell Re: Dziewczyny trochę dystansu ... 29.11.07, 18:09
            No śpimy tak sobie, odkąd odsawilismy smoka,to zdarza mi się, że przesypiam z
            nią w łóżku, (w wczesniej zawsze odstawiałam ją do łożeczka) bo tak sie
            przyssie, ze ja zasnę i ona spi bardziej niepspokojnie, ale nie jest najgorzej,
            wstaje 3,4 razy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka