justka-3
02.12.07, 21:57
Pani Moniko! Drogie Mamy!Doradzcie,pocieszcie bo już nie mam siły do
swojego 4miesięcznego synka.Tak do dwóch miesięcy było dziecko super
ssał pierś zasypiał a ja miałam czas na wiele rzeczy.Tak od
3miesiąca zaczął się robić niedobry tzn.nie chciał doić
piersi,musiałam zacząć go lulać w wozku.Ale był jeszcze względny.Od
dwóch tygodni przechodzę z mężem istny koszmar mały zrobił sie
niespokojny,płaczliwy i co najgorsze za żadne skarby świata nie chce
być lulany w wózku tylko na rękach(choć i na rękach czasem sie drze)
jak go ubieram ryk,jedziemy samochodem ryk,idziemy do lekarza
ryk,zobaczy obcą osobę mina robi się do płaczu,dziś np usypiałam go
na noc 2h i do tego karmienie przez sen -inaczej nie chce jakieś pol
godz.Aha i jeszcze jak uśnie na rękach chce go połozyć delikatnie,
budzi sie i znowu ryk, i odnowa usypianie, ręce mi odpadaja (waży
8400).Byłam u pediatry bo myslałam że jaki chory, dał skierowanie na
bad.moczu.Wynik ok.Poza tym wszystko inne w porzadku.A tak jeszcze
poza tym kiedyś bawił sie ładnie zabawkami,w wózku, na macie ,na
łóżku a teraz pięć min.i wyginanie sie i nerwy i płacz.Już nie wiem
co robić czego on taki niespokojny?Czy podawać cos na uspokojenie?
Najgorsze jest to że od stycznia wracam do pracy małym bedzie
opiekować sie babcia i jak ona sobie z nim poradzi?Może nie na tym
forum powinnam się żalić ale tylko na tym otrzymuję odpowiedzi i
wsparcie,mam nadzieję że i tym razem ktoś mi podpowie co mam robić z
tym małym nerwusem.Z góry dziękuję i pozdrawiam.Aha mały nie chce za
nic smoczka nie chce pić z butelki mam nawet problem z podaniem
łyżeczka witamin.