sonique
31.12.07, 13:41
Jutro moja coreczka konczy 2 tygodnie. Od poczatku mialam problemy z
karmieniem, ale po wyjsciu ze szpitala chyba udalo mi sie chociaz
troche wszystko unormowac, przynajmniej najwazniejsze, ze mala pije
z piersi. Ale niestety zazwyczaj musze ja budzic do karmienia, bo
najchetniej spalaby caly czas. Zaczelam notowac kazde karmienie i
staram sie budzic ja zawsze po 3 godzinach, jesli sama sie nie
obudzi, ale najgorzej jest w nocy, bo ona chetnie spalaby chyba cala
noc, ale ja nerwowo nie wytrzymuje,dzis wytrzymalam 5 godzin i ja
zbudzilam, bo to chyba nie jest normalne, zeby taki maluch tak dlugo
spal. Za to jak juz sie wybudzi, to je ladnie - srednio 20 min,
czasem wisi nawet godzine i intensywnie ssie.Ale dlaczego sama sie
nie budzi na jedzenie?