Dodaj do ulubionych

Obrzęk piersi

09.01.08, 13:14
Karmie piersia juz pol roku i nagle w ciagu jednej nocy zrobil mi
sie obrzek na piersi.Nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzylo,
musialam poprostu w trakcie nocy przygniesc pelna piers.No i
dostalam antybiotyk i biore paracetamol,bo strasznie to boli.Synka
normalnie karmie,ale on nie jest w stanie tego wyssac,a ja nie daje
rady tego odciagnac.Robie cieple oklady i kapiele,kapuste tez
przykladam.Poradzcie prosze jak Wy sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • stokrota212 Re: Obrzęk piersi 09.01.08, 13:19
      ja przy zapaleniu piersi dostalam antybiotyk i musialam robic oklady
      z altacetu. no i caly czas sciagac mleko. jak sie nie dalo to cieply
      prysznic i znowu probowac sciagac. chociaz bolalo. no i pomoglo.
      • madzi001 Re: Obrzęk piersi 09.01.08, 13:29
        a jak dlugo mialas ten obrzek? U mnie to dzis trzeci dzien
    • starczynowska Re: Obrzęk piersi 09.01.08, 16:04
      Miałam ten problem, położna poradziła mi ograniczyć picie, założyć za ciasny
      stanik i jeszcze się czymś obwiązać, tak aby ścisnąć piersi i jak najczęściej
      karmić dziecko. Pomogło, obrzęk piersi minął po dwóch dniach. Udało sie uniknąć
      stanu zapalnego.
      • madzi001 Re: Obrzęk piersi 09.01.08, 17:45
        Z tym sciskaniem to pierwsze slysze?!Z tym czestym karmieniem to u
        mnie jest trudno,bo synek je juz zupki warzywne i juz mniej
        potrzebuje piersi.Recznie juz nie mam sily sciagac,czy laktator cos
        w tym pomoze?
    • adas03 Re: Obrzęk piersi 10.01.08, 12:39
      witaj - córeczkę urodziłam 1 stycznia, czyli we wtorek, w nocy z
      czwartku na piątek - zastój w prawej piersi - ból niesamowity, mała
      nawet nie chciała piersi chwycić. Rozwiązanie: laktator elektryczny
      (wypożyczyłam, bo ręcznym nic nie mogłam zdziałać), ciepłe okłady ,
      żeby rozgrzać pierś + Ibuprofen (wg zaleceń na opakowaniu) +
      kuleczki homeopatyczne PHYTOLACCA (po 5 kuleczek pod język na 15
      min. przed ociąganiem). Takie rady otrzymałam od przemiłej p-ni
      doktor (doradca laktacyjny). Skutek: po 2 dniach mała zaczęła ssać
      felerną pierś, a od niedzieli laktator odstawiony - mała sama
      wszytsko załatwiła. Aha - piłam dodatkowo 2 -3 razy dziennie szałwię
      (bo oprócz zastoju przyplątał się nawał mleczny). Trzymam kciuki,
      powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka