Dodaj do ulubionych

chyba porażka, mój synek się nie najada :-(

21.01.08, 10:34
Mój synek własnie skończył miesiąc i od jakiegoś czasu mam juz mało pokarmu.
Mam doświadczenie w karmieniu piersią, mam już jedno dziecko - 2 letnią prawie
córeczkę, którą z powodzeniem karmiłam prawie rok czasu. Wiem więc, że
początki sa trudne, że wymaga to cierpliwości itp., że dziecko je często i
dłuuuugo i że trzeba przystawiać na każde żądanie. Robię tak, efekt jest taki,
ze karmię całymi dniami :-( Nie muszę dodawać, ze nie mogę sie wówczas
własciwei zająć starszym dizeckiem... Niestety nie daje to oczekiwanych przeze
mnie efektów. Najpierw dostaje jednego cyca, gdy zaczyna sie wiercić i
wrzeszczeć daje mu drugą pierś. Gdy skonsumuje nadal nie jest najedzony i
krzyczy z głodu :-( Po którejs takiej akcji próbowałam odciągnąc laktatorem (
co wychodzi mi dobrze, o ile jest co odciągać) i cóż - nie dało się odciągnąc
nic, co zresztą podejrzewałam. Wczoraj wymiękłam i podałam butelkę po
skonsumowaniu 2 cyców - wypił jeszcze 60 ml i wreszcie usnął i przesał
krzyczec z głodu. Zdaję sobie sprawę z tego, ze to początek końca karmeinia i
bardzo mnie to dołuje :-( pewnie zaraz mi napiszecie, ze za wcześnie sie
poddałam, zeby sie położyc z dzieckiem w łóżku i karmić cały dzień... Ja na
seiro próbuje karmić nawet co pół godziny jak sobie zyczył, ale on wierci się,
bo po prostu nic tam do picai nia ma :-( Poza tym położenie sie w łóżku i
przysypianie nie wchodzi w rachubę przy wymagającym i biegającym wkoło
dwulatku. Moim starszym dzieckeim tez muszę sie zająć. Juz nie wspomnę o tym,
że od meisiąca nie przespałam ciągiem więcej niż 2 godziny wiec po prostu
wymiękam już. W ogóle od końca ciaży mamy kupę stresów - w pracy, teść umiera
na raka właśnie i inne, więc pewnie to jest powodem tego, ze mam za malo
pokarmu...
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:00
      Cholera, ciężko masz.
      Ktoś ci pomaga przy dzieciach?
      A może chusta? Osobiście nie uzywałam, bo 3 lata temu to jeszcze nie te czasy
      były ;-) ale może małemu pomoże twoja nieustanna bliskość, a dzięki temu
      znajdziesz więcej czasu dla Pierworodnej? Tu jest forum chustowe:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
    • ira2121 Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:03
      No właśnie, na brak wystarczającej ilości pokarmu jest jedna rada-karmienie do
      bólu. To pięknie wychodzi jak ma się 1 dziecko, bądź inne ale starsze. A jak ma
      się ma dwulatka to chyba się tak nie da :/ Znam osobę z rodziny, która była w
      podobnej sytuacji. Niestety była sama z 2 dzieci i postanowiła przerwać
      karmienie, bo nie dawała rady. To co zrobisz to twoja decyzja. Zawsze dobrze
      mieć jakąś przyjazną dusze obok(może babcia) do pomocy. Pozdrawiam
      • groszek28 Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:07
        no niestety nikt mi przy dzieciach nie pomaga, nie mam rodziny w miescie, w
        którym mieszkamy :-(
    • kaeira Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:16
      Pytanie najważniejsze - jakie są przyrosty? Bo tylko stwierdza, cz6y dziecko się
      najada.
      Bo wcale nie musi być tak, że się nie najada, tylko po prostu jest niestety taki
      model. Ciągle są takie przypadki na forum, że jedno dziecko tej samej matki np.
      jadło co 3,5 godziny, a drugie wisiało na piersi non-stop. Albo jedno
      przybierało minimum normy, a drugie - na tej samej przeciez piersi - cztery razy
      minimum normy. I tak dalej.

      Apetyt na podanie mleka z butelki naprawdę niczego nie dowodzi - ogromna
      wiekszosc dzieci zawsze w takiej sytuacji sporo wypije. A z odciąganiem też bywa
      bardzo różnie i to jest stwierdzony fakt, że NIE MOŻNA tym oceniać ilości pokarmu.
      • groszek28 no wlasnie zwazylam go dopiero dzis ... 21.01.08, 11:43
        wiec nie wiem. Od porodu przytył 700 g, wiec ok, ale wydaje mi sie, ze wiekszosc
        z tego przytyl w pierwszych 2 tygodniach, kiedy to mialam duzo pokarmu. Już po 3
        dniach miał 200 g więcej... Zważę go za tydzień i wówczas dopiero będę mogła
        powiedzieć cos na temat przyrostów wagi.
    • basiak36 Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:44
      Nic z tego co piszesz nie swiadczy o tym ze dziecko sie nie najada albo ze nie
      ma pokarmu. Nigdy nie jest tak ze pokarmu tak po prostu nie ma. Pokarm i ssanie
      dziecka to scisla zaleznosc. Jesli twoje dziecko ssie dobrze, ma piers na
      zadanie, bez smoczkow i butelek, i dobrze przybiera na wadze, to sie najada.
      To ze sie przy piersi denerwuje to zupelnie inna sprawa. Powodow moze byc wiele,
      kolki, zbyt szybki/zbyt wolny wyplyw pokarmu, rowniez to ze pierwsze 3 miesiace
      to jednak czas przystosowywania sie do swiata i dzieci roznie reaguja na bodzce.

      Zamiast podawac butelke, ktora problemow nie rozwiaze, ale biorac pod uwage ze
      masz starsze dziecko, moze zainwestuj w chuste? Sama korzystam bo mam starszego
      synka, i moge w niej karmic coreczke ile chce, w miedzyczasie robiac obiad.
    • basiak36 Re: chyba porażka, mój synek się nie najada :-( 21.01.08, 11:46
      Z moich doswiadczen: na poczatku tez nie bylam w stanie nic odciagnac, (dopiero
      z czasem, trenujac odciaganie codziennie, zaczelam odciagac po 30-40ml max),
      coreczka wisiala na piersi i nadal wisi, ale przybiera po 400-300g tygodniowo
      wiec jest ok:)
      • groszek28 basiak36 21.01.08, 11:52
        ale ja nie mam problemu z odciaganiem pokarmu, po pół minuty wypływa jeśli coś
        jest w cycu. Zdaję sobie sprawę z tego, ze ssanie i ilość pokarmu to ścisła
        zależność i dostaje na żądanie jak tylko chce, nie będę sie powtarzać zresztą.
        Chustom jestem przeciwna, wiec nie wchodza w rachubę.
        • lady_of_avalon Re: basiak36 21.01.08, 13:31
          Dlaczego jestes przeciwna chustom??? Ciekawam bardzo...

          Na mój rozum to może być tak ze on wcale nie z głodu płacze tylko z potrzeby bliskoci - przytulanie, noszenie na rekach nie działa???

          No i jeszcze jedna rzecz - laktacja siedzi w głowie, jak będziesz cały czas się zadręczać że nie masz mleka, sprawdzac co chwila laktatorem czy coś leci i ważyc dziecko co dwa dni to rzeczywiscie możesz pokarm stracic. Stres niestety tez swoje robi :(
          • groszek28 Re: basiak36 21.01.08, 14:19
            no, zle sie wyrazila, nier lubie chust, nie to ze mam cos przeciwko nim.
            noszenie i tulenie nie pomaga niestety. Ja wiem, ze to w duzej mierze ma podłoze
            psychiczne, za duzo nerwów, ale co zrobic, trudno mi sie wyluzowac w tej sytuacji...
            • basiak36 Re: basiak36 21.01.08, 15:49
              Byc moze dziecko odbiera tez Twoj stres, i stad ta wieksza chec ssania (choc czy
              ja wiem czy 'wieksza', dziecko w tym wieku ma prawo domagac sie czestego
              kontaktu z mama).
              Pytasz co robic, stad moja sugestia o chuscie - probowalas czy z gory uwazasz ze
              jestes przeciwna? To jeden ze sposobow jesli mama chce karmic a przy tym musi
              miec wolne rece.
              Domyslam sie ze wagowo wszystko jest ok?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka