Dodaj do ulubionych

huśtawka nastrojów

01.02.08, 15:48
Miesiąc temu urodziłam synka Mateuszka, dziecko jest zdrowe dobrze
się rozwija a ja mimo że minął już miesiąc czuję ciągły niepokój o
wszystko się martwię, mam kłopoty z usypianiem, w dzień jak dziecko
śpi to ja nie mogę zasnąć, jedynie w nocy trochę się udaje. Gdy w
domu jest mąż jest inaczej, jestem spokojniejsza, gdy zostaję sama
wpadam w panikę, nie wiem jak się zajmować małym, bardzo szybko się
denerwuję jeśli coś mi się nie udaje a poza tym mam wrażenie że moje
życie będzie ciągle tak wyglądało- mało snu, ciągła opieka, ogarnia
mnie klaustrofobia. Czasami najchętniej uciekłabym od tego, ale jak
wyjdę z domu to tylko myślę o małym i chcę wracać, bardzo ciężko
jest mi zaakceptować tę nową sytuację. Zresztą opieka nad dzieckiem
nie zawsze sprawia mi przyjemność, mało się uśmiecham, chodzę
podminowana, myślałam że będę przeszczęśliwa jak już urodzę a na
razie tak nie jest. Czy któraś z was ma podobnie?
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: huśtawka nastrojów 01.02.08, 15:58
      milenadebek napisała:
      a poza tym mam wrażenie że moje
      > życie będzie ciągle tak wyglądało- mało snu, ciągła opieka, ogarnia
      > mnie klaustrofobia.

      Jakbym siebie widziala z pierwszym dzieckiem... Proponuje wyjscie do ludzi. Ja
      zaczelam sie umawiac z kolezankami, znalazlam grupe mam ktora sie spotykala z
      maluchami (mieszkam w UK), i przestalam siedziec w domu. Od razu pomoglo. Mozna
      tez odciagnac mleko i wyjsc gdzies z mezem.
      Przy drugim dziecku od poczatku gdzies bywam i wychodze, wiec nie siedzimy w
      domu za duzo. Ja z tych ktore lubia zyc aktywnie:)
      I na pewno to co odczuwasz jest najzupelniej normalne, ale wierz mi, ani sie
      obejrzysz, a dziecko bedzie w przedszkolu a Ty zatesknisz za tym czasem tylko z
      maluszkiem.
    • karolina33331 Re: huśtawka nastrojów 01.02.08, 15:58
      Hej Milena. Doskonale Cię rozumiem. Początki są trudne zwłaszcza gdy
      nie wszystko idzie gładko. Ja mam 11 letnią Karolinę i 7 tygodniową
      Julię i wierz mi, ze zdarzało mi się płakać razem z małą ze
      zmęczenia, niwyspania i bezsilności. Trzeba znaleźć jakąś odskocznię
      od tego kołowrotu, żeby nie wpaść w dół...Mnie pomaga bardzo
      codzienny spacer z moją koleżanką, którą poznałam w necie.
      Praktycznie zaraz po przyjściu ze szpitala zaczęłyśmy spacerować ok
      1,5 -2 godzin dziennie. Bardzo mi to pomaga wyluzować, posłuchać, że
      inni też mają podobne kłopoty, wyżalić się osobie, kóra Cię rozumie.
      Mimo, że radzę sobie nieźle to nieraz przytłacza mnie nadmiar
      obowiążków jaki mam na głowie:zawożenie i przywożenie córki ze
      szkoły razem z małą, zakupy, obiady, pranie , prasowanie, pomaganie
      przy lekcjach, odpytywanie, wstawanie w nocy itd...Niestety, ale nie
      mam możliwości wyjścia z domu bez małej chociaż na chwilę, więc na
      razie pozostają mi tylko spacerki :)
    • bathilda Re: huśtawka nastrojów 01.02.08, 16:32
      Kochana, są nas setki - zajrzyj tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&a=31156185

      Moje doświadczenia są takie, że pierwsza poprawa jest po 6 tygodniach (zaczyna
      się uśmiechać) a druga po 3 miesiącach (zaczynają go interesować zabawki). PO 6
      miesiącach zaczyna się przemieszczać i robi sie już całkiem fajnie :)
      • justa_m1 Re: huśtawka nastrojów 02.02.08, 17:28
        Ja mam podobnie. Mój mały ma 3 tyg a ja co jakiś czas ryczę jak bóbr, mam
        pretensje do męża ( mimo, ze pomaga mi jak może ). Jestem zmęczona, za często
        się denerwuję, a co najgorsze również na dziecko, które jest niczemu winne.
        Przez co mam wyrzuty sumienia. Mam nadzieję, że to się zmieni. Właśnie kupiliśmy
        wózek i zamierzam codziennie z małym chodzić na spacery, po prostu aby wyjść z
        tych 4 ścian.
        Podobnie jak Ty, jak tylko wyjdę gdzieś sama, zaraz dzwonię do męża z pytaniem
        co porabiają i jak słyszę w tel płacz dziecka to mnie ściska i pędzę do domu.
      • justa_m1 Re: huśtawka nastrojów 02.02.08, 17:32
        Ponadto nie potrafię się skupić na żadnym filmie, książce. Drażni mnie bałagan w
        domu, gdyż stale siedzę z dzieckiem przy piersi. Nie mogąc tym samym posprzątać.
        a jak już mi sie uda to za chwilę jest znowu bajzel. no nic takie są widocznie
        trudne początki macierzyństwa.
        Pozdrawiam
        • a.g.g.a Re: huśtawka nastrojów 02.02.08, 18:32
          Jakbym czytała o sobie!Pierwszy miesiąc po porodzie to
          koszmar,depresja,załamanie,złość,chciałam by zabrali ode mnie
          dziecko,bałam się że moje życie się skończyło,nie byłam sobą.Ale
          spokojnie kochane,spokojnie:-)Już w krótce Wasze życie na nowo się
          poukłada,a Wy zakochacie się w maluszku jak szalone:-)Będzie
          dobrze,na pewno
          • jadzia.orbitrek Re: huśtawka nastrojów 02.02.08, 20:53
            to całkowićie normalne.
            ze mna maż był ponad miesiąc po porodzie i jak miał gdzieś wyjść, to
            tak sie denerwowałam,że aż strach. nic nie umiałam zrobić. cieszyłam
            się,gdy dziecko spało a wkurzałam,że juz się obudziło. w dzień nie
            spałam, nawet jak córka kimała, bo bałam się,że coś się stanie. i
            jakoś tego instynktu macierzyńskiego to nie miałam za duzo:)
            córka leżała,a ja się zastanawiałam, jak to możliwe,że to moje
            dziecko? przecież niedawno było w brzuchu, a tu teraz jest,żywe i
            trzeba się nim zająć. czekałam,az skończy 3 miesiące,żeby była
            bardziej kontaktowa taka.później 4, 5,...do tego jeszcze kto
            przychodził to sie pytał," a karmisz piersią?"-a ja na początku nie
            karmiłam-tylko tak próbowałam,a póxniej i tak butla. ryczałam jak
            głupia,stresowałam się strasznie, bałam się i najlepiej cofnęłabym
            czas tak,żeby córka znowu była w brzuchu, a ja żebym mogła się
            wyspać.
            powiem ci szczerze,że właściwie to dopiero dochodzę do siebie. głowa
            do góry. bądź tu na forum!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka