agmani
07.02.08, 19:18
Chwale sie - urodzilam, 3 tyg. przed terminem.
A zale? No coz, zaczelismy od oiomu ;(. Tydzien wylacznie odciagania. Potem
proby karmienia, przy czym ciezko to szlo na oddziale (atmosfera
antylaktacyjna, auentycznie robili w s z y s t k o, zeby nie karmic) i
oslabionym dziecku. Od wtorku wieczorem jestesmy w domu. Najpierw byl straszny
ryk, bo mama przestawila na smoczek Avent z jedna mala dziurka (w szpitalu
mieli Nuka rozmiar jak dla krowy). Przy piersi ciagle mlody sie meczy i
przypuszczam, ze tez niestety rozbestwiony troche butelka. A butelki zabrac
nie moge, bo traci na wadze (czego mu nie wolno w obecnym stanie). Z piersi
ciagle ssie dosc kiepsko, tzn. szybko podsypia i sie nie najada.
Boje sie, ze jak sie zmanieruje do reszty, to bede skazana na odciaganie :( i
w koncu zaczna sie problemy z utrzymaniem odpowiedniej ilosci mleka. Macie
jakies pomysly?