elacen
18.02.08, 12:54
Pani Moniko, Drogie Forumki Ekspertki :-)
Młody Człowiek od 7 miesiąca - odkąd wróciłam do pracy - jadał pierś
tylko na noc, w nocy i nad ranem. Teraz skończył 10 miesięcy, nie
umie samodzielnie zasypiać, jest lulany, przytulany, zasypia też na
piersi, no słowem takie nocne cycowe dziecko :-) Nadszedł czas na
pożegnanie z piersią (to ja podjęłam taką decyzję wykończona brakiem
snu, a w związku z koniecznością bycia przytomną i decyzyjną w
dzień :-).
Wyczekiwałam na dobry moment, ponieważ miesiąc temu złapał paskudne
zapalenie ucha, z gorączką 41 st. i utratą apetytu – (!) Ciągnęła mu
się ta infekcja ze trzy tygodnie. Teraz jest zdrowy i
strasznie „żarty” :-). Od kilku dni zjada jakieś niesamowite ilości
w ciągu dnia, na raz i 300 ml.
Od tygodnia na noc daję mu zamiast piersi mleko modyfikowane, zjada
ładnie i chętnie, ale nie zjada jakoś dużo: 150-200 ml. Przesypia 3-
4 godziny (co jest i tak sukcesem :-) i budzi się znów i ciągle ....
No i przy tych pierwszych próbach nie podawania piersi (czyli
lulania przez męża, czy przeze mnie), mam wrażenie, ze jest po
prostu głodny w nocy. I tu skołowana jestem. Czy – zgodnie z
zaleceniami – podawać mu wodę???? Czy dać butlę w nocy???? Mleka w
piersi mam już naprawdę mało, tak na jeden posiłek, w nocy, albo nad
ranem. Oczywiście można by rozkręcić laktację, ale po co skoro mamy
odstawiać.....
Przepraszam za tę przydługą historię, ale zastanawiam się, czy
wstrzymać się z tym odstawianiem? Czy może Dzieć ma jakiś skok
wzrostowy??? Czy jest coś takiego? Jeśli tak, to ile dni może trwać
taki skok? Czy może „odrabia” straty z choroby? Czy jest to możliwe?
Będę bardzo wdzięczna za rady
Serdecznie pozdrawiam
Ela