peligrosa3
01.03.08, 13:33
witam,
proszę o radę. otóż karmię synka (blisko 5 tyg.) piersią. mały to
typowy "cycoholik", potrafi żądać karmienia nieustannie, zarówno w
dzień jak i w nocy. ssie długo, w międzyczasie śpi przy piersi,
trącanie w policzek/uszko na ogół nie jest w stanie go obudzić i
sprowokować do dalszego ssania. za to odłożony do łóżeczka budzi się
po kilku minutach i, oczywiście, awantura o cyc.
ktoś mi poradził żeby na noc dawać butlę, wtedy młody dłużej pośpi.
nie muszę chyba dodawać, że moim marzeniem byłoby przespać chociaż
ze dwie godziny pod rząd. przy karmieniu synka nie potrafię
przysnąc, bo ssanie sprawia mi ból.
wczoraj zjadł z butelki, co prawda niewiele bo niecałe 50ml i
przespał pięknie 3h.
no i jestem w kropce, dawać tą butlę czy nie? zależy mi na karmieniu
piersią, ale już ledwo wyrabiam...
jakie szkody w temacie laktacji może wyrządzić dokarmianie sztucznym
raz na dobę? dodam jescze, że synek był niedawno tydzień w szpitalu,
karmiony sztucznie, później (10 dni temu) bez problemu złapał pierś.
przychodzi mi jeszcze do głowy, że może moje mleko jest mniej syte
niż kleik ryżowy, którym go tam raczyli i młode zwyczajnie cierpi
głód. przed szpitalem nie było tego problemu, zjadał i spał 2-3h.
oświećcie mnie o co może chodzić.