mocpytan
15.03.08, 17:43
doradźcie drogie panie.
moja córeczka w poniedziałek zacznie 6t.
od jakiegoś tygodnia, 10 dni robi sobie bardzo długie przerwy w
karmieniu, sięgające 5-6h, a nawet 7-8 nie tylko w nocy, ale również
w dzień.
potrafi zjeść o 20 wieczorem i obudzić się o 5-6, nawet 8 rano.
w dzień przerwy są też dłuższe.
w czwartek dostała ataku płaczu i płakała od 15 po południu do 2 nad
ranem.
to nie jest zwykły płacz, to raczej ryk, histeryczne wycie.
dziecko uspokaja się przy piersi.
byliśmy w szpitalu, gdzie stwierdzono, że są to kolki a jednocześnie
pielęgniarka orzekła, że dziecko jest odwodnione [zapadnięte
ciemiączko]
nie do końca wierzę, że przyczyną płaczu dziecka są kolki [dziecko
się nie pręży i nie ma innych objawów kolki oprócz płaczu], szukam
innych przyczyn.
ale mam pytanie - czy powinnam wybudzać dziecko do karmienia?
przyrosty do tej pory były ok
urodzeniowa 3400, spadek w 3 dobie do 3290, po tygodniu od urodzenia
3700, koniec 2tyg - 4030, 4t - 4500, koniec 5t 4700.
doradźcie.