budzik11
27.03.08, 07:24
Dziś w nocy poczułam ból podczas karmienia z jednej piersi, rano obejrzałam ją
i okazało się, że na samym szczycie sutka, w miejscu, z którego wypływa mleko,
mam mały ropień, wyglądający jak trądzikowy pryszcz. Jak wyżej napisałam -
jest to bolesne. Co robić? Nie karmić tą piersią? Ściągać mleko i wylewać? Nie
chcę zainfekować synka. Pomyślałam, żeby posmarować to miejsce maścią cynkową,
żeby zagoiło się szybciej, nie wiem, czy to dobry pomysł? Dodam, że dziecko
nie ma żadnej infekcji, pleśniawki w buzi. Ja choruję w tej chwili na
półpasiec, ale nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie.
Co mam robić, jak sobie pomóc?