Dodaj do ulubionych

cierpienie psychiczne po odstawieniu

18.04.08, 20:20
dziewczyny nie dawno,dokladnie 5 dni temu odstawiłam synka od
cyca.Ma dwa lata.I teraz straaaaasznie załuje!!!!!!!moglam jeszcze
dluzej karmic,pokarm juz mi pomalu zanika,synus sie upomina coraz
adziej a mi tak smutnooooo...chcialabym cofnac czas i jeszcze go nie
odstawiac.mimo ze wiem ze to juz ten czas,ze juz jest duzy itp...
napiszcie dziewczyny kiedy wy odstawialyscie,czy tez Wam bylo tak
smutno,ciezko i przykro,czy moze czulyscie ulge.
z gory dzieki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • croton Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 20:30
      Droga Paulo!
      Naturalnym zjawiskiem jest fakt dążenia każdego ssaka do usamodzielnienia -
      takie to madre zdanie usłyszałam z ust pewnego profesora w "Dzień dobry
      TVN"-kiedy mówiono o zagadnieniu odstawienia od cyca.
      Wiadomo ,że karmienie piersią tworzy miedzy dzieckiem a mamą niesamowitą więź
      ,ale pomyśl ile rzeczy musimy zrobić wbrew sobie by wychować samodzielnego
      Człowieczka-odstawiasz go przecież z miłosci do niego-pomyśl o tym w ten sposób...
    • bathilda Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 21:29
      paula_oski, ściskam i przytulam. Tylko matka matkę zrozumie.
    • mika_p Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 22:58
      Jak odstawiłam 10-miesięczniaka, to żal mi do tej pory.
      Jak odstawiłam półtoraroczniaczkę, to byla to dobra decyzja.

      Jak uważasz, że karmienie ejst wam obojgu potrzebne, to mozesz do niego wrócić,
      na raz czy dwa razy na dobę.
      5 dni to nie wieczność.
      • paula_oski Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 23:03
        moze to glupio zabrzmi,ale moja babcia mowi ze nigdy w zycie nie
        mozna wrocic do karmienia jak sie odstawi,bo dziecku cos sie robi,ze
        z cos z glowa/nie wiem czy chodzi o wychowanie ze sie daje i odbiera
        czy na prawde dokladnie ze cos z glowa.moze to taki przesad z ich
        wsi...
        • shiva772 Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 23:28
          Babcia jak to babcia ma swoje jazdy...W moim domu też jest masa
          przesądów. Jedno jest pewne: każda z nas, nawet jak mocno chce
          odstawić to potem czuje żal...Możesz wrócić do karmienia ale ... za
          kilka dni żal Ci przejdzie a dziecko znowu nakręcisz...potem znowu
          będzie ciężko odstawiać...
          Moja osobista opinia..: daj już spokój, a za jakiś czas...czas na
          kolejne dziecko :))))
        • mika_p Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 19.04.08, 12:55
          Taaaa... w imię świętej konsekwencji w wychowaniu nie wolno się wycofać z
          żadnej, nawwet błędnej decyzji.

          To jeszcze zalezy od tego, co powiedziałas dziecku. Jak użyłas argumentu, że
          piersi chore, to możesz radośnie oswiadczyć, ze wyzdrowiały ;)

          A w ogóle, ile czasu zamierzałaś karmić i czemu odstawiłaś?
    • achazet Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 23:40
      Moją starszą córkę odstawilam jak miala prawie 2 latka. Martwiłam
      się o nią, a ona zniosła to zadziwiająco dobrze. To ja miałam
      później doła z tego powodu. Rozumiem Twój smutek... Jeszcze nie raz
      się będziesz tak czuła - pójście dziecka do przedszkola (już
      przerobiłam), szkoły, wyjazd do dziadków... Z jednej strony cieszymy
      się, jak dziecko staje się samodzielne, z drugiej nam szkoda, że
      czas tak szybko leci i nasze dziecko coraz mniej nas potrzebuje...
      Taka kolej rzeczy.
    • malgorzataw_pl Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 18.04.08, 23:56
      Ja mam depresję, już na samą myśl, że za jakiś czas trzeba bedzie
      skończyć karmienie ;). A coreczka ma prawie 11 msc.
    • rena31 Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 19.04.08, 00:30
      A ja karmię dopiero trzy miesiące, i już myślę, jak zniosę odstawianie.
      Mam tylko nadzieję, że to jakoś naturalnie przyjdzie.
    • mirandag Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 19.04.08, 00:46
      Musiałam odstawić pięciomiesięcznego synka. Przez tydzień chodziłam
      i płakałam, odciągając pokarm z przepełniających się piersi,
      wylewając odciągnięte mleko do zlewu, karmiąc cuchnącym
      Nutramigenem. Żadne przedszkole i inne przełomy nie przebiły katorgi
      jaką było zabranie bezradnemu maluszkowi tego co dla niego
      najważniejsze... Teraz karmię drugiego synka już pół roku i żebym
      miała z głodu paść na diecie eliminacyjnej, żeby mnie miał szlag
      trafić będę karmiła aż mi się samej odechce:!
      Ściskam i rozumiem...
    • karolina33331 Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 19.04.08, 07:43
      Droga Paulo! To co opisujesz przeżyłąm przy odstawieniu pierwszej
      córki po 22 miesiącach karmienia. Przeżyłam to bardzo, miałam
      totalnego doła i wyrzuty sumienia. Wiem co czujesz, ale wierz mi to
      minie. Pamiętaj,że karmiłaś Swoje dziecko aż dwa lata i zrobiłaś
      wszystko co najlepsze dla swojego dziecka. Zobaczysz długie
      karmienie procentuje. Moja córka po odstawieniu nie tylko zaczęła
      przesypiać całe noce, przestała moczyć się w dzień jak i w nocy. W
      przedszkolu była bardzo samodzielna i Panie nie mogły się jej
      nachwalić. To właśnie z cycoholików rodzą się istotki śmiałe,
      odważne i rezolutne :)
    • mrs.solis Re: cierpienie psychiczne po odstawieniu 19.04.08, 23:59
      Ja jestem z tych wyrodnych matek. Pracuje nad odstawieniem juz
      teraz,a dziecko ma dopiero 2 miesiace. Nie jest mi zal karmienia
      poniewaz nienawidzilam tej czynnosci. Teraz czuje wrecz ulge i
      radosc,ze niedlugo juz to wszystko sie skonczy. Gdybym jeszcze
      kiedys miala miec dziecko nie bede nawet myslec o tym zeby krmic
      piersia.
    • karolina33331 Do SOLIS 20.04.08, 07:50
      Pomyliłaś fora
      • kaeira Re: Do SOLIS 20.04.08, 10:17
        karolina33331 napisała:
        > Pomyliłaś fora

        Karolina, wcale nie.
        Mrs. Solis bardzo się starała karmić i walczyła z różnymi bardzo niełatwymi problemami. Zobacz choćby tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76544020&a=76544020
        Można przecież nie cierpieć karmienia, szczególnie jeśli są wielkie trudności. (A zresztą można go absolutnie nie cierpieć nawet jeśli wszystko idzie gładko). I bywa (choć myślę, że w rzeczywistości zdarza się to rzadko), że faktycznie sensowniejszą decyzją - także dla dziecka - jest przerwanie karmienia.

        A poza tym, forum jest nawet dla tych matek, którym wcale specjalnie nie zależy na karmieniu, albo nie zależy na wyłącznym karmieniu piersią, albo karmią tylko "na próbę", albo karmią ale tego nie cierpią, albo nie mają szczególnej motywacji.
        Pamiętajmy, że pierś nawet przez krótki czas, nawet w ograniczonym zakresie, jest lepsza dla dziecka niż nic.
      • mrs.solis Re: Do SOLIS 20.04.08, 17:34
        Ja forum nie pomylilam za to ty masz chyba problem ze zrozumieniem.
        Karmie z piersi,wiec forum nie pomylilam,rowniez nigdzie nie jest
        napisane,ze moga sie wypowiadac tylko te,ktore karmic uwielbiaja.
        Proponuje ci zalozyc rownolegle forum dla tych lubiacych wtedy takie
        posty jak moj bedziesz mogla sobie wyciac.
        Druga sprawe jaka chcialam poruszyc to przez takie osoby jak ty ktos
        kto ma inne poglady na ten temat boi sie ich wypowiadac, bo zostaje
        z miejsca zaszczuty przez takie fanatyczki jak ty. Moze mialabym
        inne podejscie do karmienia gdybym wczesniej miala szanse poczytac
        opinie dziewczat,ktorym sie nie udalo karmic, albo ktore tego
        zwyczajnie nie lubia,bo i takie cos ma miejsce.
        Wtedy moze nie bylabym tak niemile rozczarowana.
        Zazdroszcze z calego serca dziewczynom,ktore lubia
        karmic,zazdroszcze nawet tym dla ktorych ta czynnosc jest zupelnie
        obojetna. Zal mi siebie i innych,ktorym sie nie udalo,albo zmuszaja
        sie za kazdym razem do tego dla dobra dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka