jolusia77
29.04.08, 11:16
Pani Moniko. Mieszkam w UK, gdzie niezbyt przejmują się zagadnieniem
alergii, co mnie bardzo dziwi. Moja dziewięciotygodniowa córeczka od
ponad trzech tygodni robi szpinakowe kupki najczęściej ze śluzem i
czasem z drobinkami krwi. Ma sapkę, zwłaszcza nad ranem i do tego
bardzo suchą skórę przede wszystkim na głowie i kolanach oraz
policzkach.Córeczka potrafi zrobić nawet 15 kup dziennie!!!Mało też
przybywa na wadze (ostatnio 130 gr w ciągu dziesięciu dni). Lekarze
sprawdzili tylko, czy w kupie nie ma bakterii i wirusów. Okazało
się, że nie ma. Lekarz GP stwierdził, iż matki karmiące moga jeść
wszystko i te problemy młej to z pewnością nie alergia, bo u dzieci
karmionych piersią prawie się to nie zdarza. Spytał mnie skąd miałam
tak niemądry pomysł jak wyeliminowanie z deity rzeczy tak
wartościowych jak nabiał, wołowina i jajka. Ja już nie wiem, jak
sobie z tym poradzić. Zostałam skierowana do poradni laktacyjnej,
gdzie sprawdzono jak przystawiam małą do piersi, bo podobno od złego
przystawiania kupa może mieć kolor zielony (czy to prawda?).
Podkreślam, że pracuje jako tłumacz i nie mam proboemów ze
zrozumieniem tego, co się do mnie mówi. Wszystko to wydaje mi się
wilką bzdurą. Nie wiem co robić. Kupki nadal są liczne, brzydko
pachną, są szpinakowe i często pojawia się śluż. Coraz rzadziej
krew. Trzy tygodnie temu wyeliminowałam NABIAŁ, WSZYSTKO Z GLUTENEM,
JAJKA, KURCZAKA, WOŁOWINĘ I CIELĘCINĘ, CZEKOLADĘ, CYTRUSY, SELER,
SOJE, ORZECHY. Myślałam, że przez ten czas coś się zmieni, ale
niestety zmieniło się niewiele. Jem: indyka, wieprzowinę, wafle
ryżowe jako podkład do kanapek, wszystkie kapustne, margarynę
słonecznikową, zielona pietruszkę, marchewkę (mało!!), fasolę,
groszek, śliwki, jabłka plus suplement wapnia i witaminy. Czy
powinnam coś jeszcze wyeliminować? Bardzo proszę o odpowiedź.