Dodaj do ulubionych

jak dlugo?

17.09.03, 19:03
moja coreczka Helenka ma 5 miesiecy i karmie ja piersia. Jednak Lenka
wykazuje coraz wieksze zainteresowanie "normalnym" jedzonkiem (slini sie,
wyciaga raczki...). Mieszkamy w Chicago - tutaj mamy w 99% karmia dzieci
butelka i pokarmy stale wprowadzane sa duzo wczesniej. Zastanawialam sie czy
powinnam jej juz wprowadzic warzywa i owoce i co pierwsze?
prosze inne doswiadczone mamy o rade.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasia977 Re: jak dlugo? 17.09.03, 20:01
      Witaj,
      mysmy pierwsze pokarmy wprowadzali dopiero pod koniec 6 msc., tak jak sie
      zaleca, a to, ze mała okazuje zainteresowanie "dorosłym" jedzeniem to bardzo
      dobrze rokuje Ci na przyszłość. Na poczatku wcinalismy prazone jabłuszko. Było
      pycha. Pozdrawiam.
      Kasia Ż
    • monika_staszewska Re: jak dlugo? 18.09.03, 10:38
      Jeśli to zainteresowanie jedzonkiem jest bardzo wyraźne myślę, że można
      zaproponować Helence jakąś nowość. Dobrze jest zacząć od jednego produktu i
      stopniowo co 5-6 dni proponować kolejne. Wybór czy ma to być najpierw owoc czy
      warzywo należy do Helenki i PAni oczywiście.
      Pozdrawiam
      Monika Staszewska
    • ania-d Re: jak dlugo? 22.09.03, 01:12
      Od mojej koleżanki wiem, że w Ameryce bardzo modna w tym wieku jest dynia.
      Dodatkowo nie uczula. Super też może być jabłuszko. Najlepiej póść do dobrego
      supermarketu od razu do półek z dziecięcym jedzonkiem i popatrzeć na słoiczki.
      One mają zaznaczone, co jest od którego miesiąca. Warto próbować pojedynczych
      rzeczy, żebyw razie, odpukać uczulenia łątwo było zgadnąć, co uczuliło.
      • silije.amj Re: jak dlugo? 23.09.03, 10:08
        Ja uważam, że skoro dziecko ma świadomą chęć na nowe jedzonko to nie trzeba
        ściśle przestrzegać tego terminu 6 miesięcy, widocznie jego układ pokarmowy
        już jest dojrzały, inaczej malec by raczej pluł i krzywił się. Chyba można
        zaufać naszym dzieciom i własnej intuicji. Ja też czekałam na 6 miesiąc, bo
        dobrze mi się karmiło i córka dobrze przybierała, ale w wieku 5 miesięcy jak
        wpiła się bezzębnymi dziąsłami w jabłko gryzione przez babcię i jak niebiańska
        błogość odmalowała się na jej buzi, to nie mogłam zostać obojętna. Odtąd
        jadłyśmy jabłuszko Gerbera, a potem jabłuszko z jagodami. Dodam w sekrecie, że
        córcia i tak nie wyrosła na smakosza, tylko na niejadka, ale owoce do dzis
        uwielbia.
        • milewicz1 Re: jak dlugo? 24.09.03, 06:25
          no to mnie pocieszylyscie!
          Od mojej ostatniej wiadomosci Lenka je nie tylko jabluszko (za ktorym
          przepada!), ale tez bananka (nie moze, bo nie robi kupki,a poza tym nie za
          bardzo lubi), brzoskwinke, kaszke, soczki i od jutra marchewke. Poza tym mam
          kolejny dylemat - kolezanka wyslala mi super adres na strone z menu dla
          maluchow. Jednak tutaj razcej sie odradza samodzielne przecieranie warzyw -
          wiekszosc jest sztucznie modyfikowana. I co teraz?
          • monika_staszewska Re: jak dlugo? 24.09.03, 15:43
            Jeśli ma Pani warzywa z pewnego źródła (uprawy ekologiczne, rodzinna działka z
            dala od szosy czy torów kolejowych) to spokojnie można podawać je Lence. Jeśli
            nie to na razie jemy ze słoiczków.
            Pozdrawiam
            Monika Staszewska
            • milewicz1 Re: jak dlugo? 25.09.03, 03:40
              niestety mamy dostep jedynie do warzyw i owocow w sklepie. Wiec daje Helence
              tylko sloiczki, chociaz pare razy przylapalam mojego meza jak dzielil sie
              czyms z Helenka (np. czekolada!!!!) Czy nic jej nie bedzie? Kiedy daj jej
              miesko?
              Dziekuje za odp!, pozdrawiam
              • monika_staszewska Re: jak dlugo? 25.09.03, 10:02
                Mięsko nie wcześniej niż po miesiącu od wprowadzenia nowości.
                Czekolady i podobnych atrakcji proszę zdecydowanie unikać.
                Jeśli Helenka ,,złapie” jakieś warzywo z Państwa talerza to nic złego nie
                powinno się stać.
                Pozdrawiam
                Monika Staszewska
                • milewicz1 Re: jak dlugo? 08.10.03, 05:58
                  Pani Moniko!
                  Moja Helenka ma juz 6 m-cy i mam male problemy z karmieniem piersia - mam
                  pokarm tylko w jednej piersi (nie wiem kiedy i jak to sie stalo) i wrazenie,
                  ze mala nie najada sie. To ja decyduje kiedy koniec, ona moglaby jesc i jesc.
                  Mala zaczela ciagnac mnie za bluzke, jak mnie tylko widzi (np. wracam w pracy)
                  uderza w placz. Co robic? Czy przestac karmic? Prosze o rade
                  Dziekuje!

                  Monika
                  • monika_staszewska Re: jak dlugo? 08.10.03, 12:13
                    Zupełnie spokojnie może PAni karmić Helenkę tylko jedną piersią. Proszę tylko
                    pozwolić jej ssać tak długo jak tego potrzebuję.
                    Zachowanie, o którym PAni pisze wcale nie musi być związane z głodem. Przecież
                    dla córeczki pierś jest również ,,symbolem” bezpieczeństwa - to najlepsze
                    miejsce do odreagowania żalu, smutku, zmęczenia itp.
                    Pozdrawiam
                    Monika Staszewska
              • silije.amj Re: jak dlugo? 09.10.03, 12:50
                Ale za czekoladę to zastrzel - moi rodzice podtykali mojej Julce kaszkę
                czekoladową gdy miała roczek mimo moich protestów, efekt jest taki że się
                uczuliła i do dziś (prawie 4 lata) nie może jej jeść. Gdyby dostała ją
                znacznie później, na "dojrzalszy brzuszek" może nie byłoby "efektu
                zalergizowania" czy jak to nazwać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka