Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pani Moniki!!!

26.09.03, 17:58
Kochana Pani Moniko, przede wszystkim dziękuję! Już raz zadawałam Pani
pytanie na tym forum i szybko otrzymałam odpowiedź.
A dziś wyniknął kolejny problem... Otóż byłam dziś z moim dwumiesięcznym
Pawełkiem u pediatry i Pani Doktor nakrzyczała na mnie, że zbyt długo
przetrzymuję dziecko przy piersi... A fakty są takie, że ostatnio Pawełek
częściej domaga się cyca - czasem robi tylko półgodzinne lub nawet krótsze
przerwy (od końca jednego karmienia do początku następnego) i zwykle je
conajmniej pół godziny, a bywa, że nie pozwala odstawić się od piersi przez
dwie godziny. Zwykle karmimy się z jednej piersi, ale jak Pawełek ssie tak
długo, to podaję także drugą pierś. Pawełek bardzo dobrze przybiera na wadze,
pediatra chwali, że jest zdrowym dzieckiem (odpukać!). Myślałam, że wszystko
jest więc w porządku, a tu dziś Pani Doktor wręcz mi zarzuciła, że przez to
zbyt długie pozwalanie małemu na bycie przy cycu ulewa mu się i boli go
brzuszek z przejedzenia... Poczułam się, jakby mnie ktoś walnął pięścią
między oczy! Przecież nawet, jeśli Pawełek tylko - jak to określiła Pani
Doktor - bawi się piersią, to zapewnia mu to poczucie bezpieczeństwa!
Przynajmniej zawsze tak myślałam, a teraz sama już nie wiem, co o tym
sądzić... Czy rzeczywiście odstawiać maleństwo od piersi po góra pół
godzinie??? Tyle, że jak próbuję tak robić, Pawełek płacze i wsadza sobie do
buzi obie piąstki....
Bardzo proszę o radę, jak właściwie powinnam postępować! I przepraszam za
długi post...
Serdecznie pozdrawiam!
Ania
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Pytanie do Pani Moniki!!! 29.09.03, 09:32
      Nie widzę w Pani postępowaniu niczego niewłaściwego.Wręcz przeciwnie wydaje mi
      się, że świetnie sobie oboje radzicie.
      Paweł ma prawo czasmi jeść częściej, a czasami rzadziej. Czas ssania też może
      być różnie długi. Pani na to doskonale reaguje.
      Ulewanie to częsta ,,przypadłość” maluchów w pierwszym półroczu życia. Ale nie
      świadczy - tak jak i bolący brzuszek - o przejedzeniu. A propos brzuszka nic
      Pani nie napisała na ten temat - czy PAwełek ma z nim jakieś problemy?
      Pozdrawiam
      Monika Staszewska
      • azpg Re: Pytanie do Pani Moniki!!! 29.09.03, 09:48
        Pani Moniko, BARDZO dziekuje za slowa pocieszenia!
        Co do brzuszka mojego malenstwa... Ma z nim problemy prawie od poczatku. Z tym,
        ze nie sa to chyba kolki - bo wedlug roznych zrodel kolka pojawia sie zwykle po
        poludniu lub wieczorem, a nasze problemy brzuszkowe sa wlasciwie calodzienne...
        Co nie znaczy, ze po kazdym karmieniu! Zdarzaja sie takie karmienia, kiedy
        Pawelek sobie zje, potem (lub w trakcie) mu sie odbije, czesto dostaje czkawki,
        ale nie placze. Czasem placze jak tylko zje - i dodatkowo prezy twardy
        brzuszek. Wtedy tez dosc glosno wychodza gazy. Zdarza sie tez (na 100% podczas
        drugiego nocnego - lozkowego karmienia), ze placze juz w trakcie jedzenia... No
        i prawie zawsze podczas gazow i robienia kupki... Wydaje mi sie, ze wszystkie
        te placze i bole brzuszka to dlatego, ze mimo moich wielkich staran, Pawelek
        lyka powietrze podczas karmienia. Zawsze bardzo lapczywie ssie (tak jakby sie
        bal, ze mu zaraz cyc sie skonczy).
        Podaje mu doraznie Plantex (nigdy jeszcze nie wypil wiecej niz jakies 60 ml
        dziennie) i takie kropelki Sab Simplex. Z moich obserwacji wynika, ze mu to
        troche pomaga.
        I ogolnie jeszcze jakis czas temu bylo znacznie gorzej (wiecej placzu), wiec
        mam nadzieje, ze - jak to pisza w madrych ksiazkach - przewod pokarmowy
        maluszka dojrzewa i moze byc tylko lepiej.
        Oczywiscie bylabym bardzo wdzieczna za wszelkie Pani rady, jak jeszcze moglabym
        malenstwu ulzyc z tym biednym brzuszkiem!
        Jeszcze raz dziekuje i serdecznie pozdrawiam!
        Ania
        • monika_staszewska Re: Pytanie do Pani Moniki!!! 29.09.03, 13:51
          Wygląda na to, że ma Pani racje - problemy z bolącym brzuszkiem PAwełek może
          mieć z powodu łapczywego ssania.
          Czasami poprawę przynosi zmiana pozycji do karmienia na taką, w której dziecko
          leży na brzuszku na maminym brzuchu (mama leży na plecach lub siedzi mocno
          odchylona do tyłu oparta o poduszki). W takiej pozycji maluszek może jeść
          spokojniej, bo mleko nie wypływa z piersi zbyt szybko (siła grawitacji działa w
          przeciwnym kierunku), a dodatkowo mama oddychając masuje brzuszek dziecka.
          Zamieniłabym też podawanie Plantexu, który pewnie maluszek dostaje z butelki na
          preparat który ma podobne działanie ale wystarczy podać mniejszą ilość i wtedy
          nie trzeba używac butelki (picie przez smoczek może wpływać na pogorszenie
          techniki ssania, a to z kolei na łykanie nadmiaru powietrza w czasie jedzenia).
          Może Pani zaparzyć w jednej szklance owoc kopru włoskiego i rumianku (po jednej
          saszetce) i podawać Pawłowi kilka czy nawet kilkanaście razy dziennie po jednej
          łżeczce. Można też podawać Gripe Water sześć razy dziennie po łyżeczce.
          Pozdrawiam
          Monika Staszewska
          • azpg Dziekuje, Pani Moniko! 29.09.03, 14:11
            Droga Pani Moniko, dziekuje za porady!
            Do tej pory podawalam Pawelkowi Plantex roznie - czasem pil z butelki, a czasem
            wlasnie na lyzeczce. Teraz w ogole sprobujemy zrezygnowac z butelki i zaparzac
            takie ziolka, o ktorych Pani pisala.
            A jesli chodzi o pozycje przy karmieniu, to juz ponad tydzien staram sie karmic
            Pawelka wlasnie tak, jak Pani to opisala (czytalam wczesniej Pani porady dla
            innych mam) - siedze "rozwalona" na sofie, a Pawelek lezy na mnie i sobie
            zajada. Tylko, ze ta pozycja chyba nie zawsze mu odpowiada - czasem bardzo
            protestuje, nie wiem, czy to z powodu ucisku na brzuszek, czy ogolnie mu
            niewygodnie... Z drugiej strony wydaje mi sie, ze wlasnie od czasu, kiedy tak
            go karmie, znacznie mniej mu sie ulewa.
            Jeszcze raz dziekuje i serdecznie pozdrawiam!
            Ania
            • gota Re: Dziekuje, Pani Moniko! 01.10.03, 19:54
              chyba mam (mialam) podobna sytuacje. na mnie lekarz tez nakrzyczal, ze co ja
              wyprawiam, zadne dziecko nie ssie tak dlugo (synkowi zebralo sie na cycanie u
              lekarza a tenze sie zniecierpliwil po 25 min.)ale ja z tych pyskatych :"jak to
              zadne? moje tyle ssie" . stwierdzil ze jak uwazam..ale normalnie to 10 min.
              jeden cyc, 10 drugi i gotowe. (swoja droga to teraz 3miesieczny dzidzius
              faktycznie tak szybko sie najada ale wtedy tez do 2 godzin potrzebowal)

              i jeszcze cos - sab simplex nam pomaga
              pozdrawiam - gota i Jonathan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka