azpg
26.09.03, 17:58
Kochana Pani Moniko, przede wszystkim dziękuję! Już raz zadawałam Pani
pytanie na tym forum i szybko otrzymałam odpowiedź.
A dziś wyniknął kolejny problem... Otóż byłam dziś z moim dwumiesięcznym
Pawełkiem u pediatry i Pani Doktor nakrzyczała na mnie, że zbyt długo
przetrzymuję dziecko przy piersi... A fakty są takie, że ostatnio Pawełek
częściej domaga się cyca - czasem robi tylko półgodzinne lub nawet krótsze
przerwy (od końca jednego karmienia do początku następnego) i zwykle je
conajmniej pół godziny, a bywa, że nie pozwala odstawić się od piersi przez
dwie godziny. Zwykle karmimy się z jednej piersi, ale jak Pawełek ssie tak
długo, to podaję także drugą pierś. Pawełek bardzo dobrze przybiera na wadze,
pediatra chwali, że jest zdrowym dzieckiem (odpukać!). Myślałam, że wszystko
jest więc w porządku, a tu dziś Pani Doktor wręcz mi zarzuciła, że przez to
zbyt długie pozwalanie małemu na bycie przy cycu ulewa mu się i boli go
brzuszek z przejedzenia... Poczułam się, jakby mnie ktoś walnął pięścią
między oczy! Przecież nawet, jeśli Pawełek tylko - jak to określiła Pani
Doktor - bawi się piersią, to zapewnia mu to poczucie bezpieczeństwa!
Przynajmniej zawsze tak myślałam, a teraz sama już nie wiem, co o tym
sądzić... Czy rzeczywiście odstawiać maleństwo od piersi po góra pół
godzinie??? Tyle, że jak próbuję tak robić, Pawełek płacze i wsadza sobie do
buzi obie piąstki....
Bardzo proszę o radę, jak właściwie powinnam postępować! I przepraszam za
długi post...
Serdecznie pozdrawiam!
Ania