s.dominika
24.07.08, 08:41
Po 7 dniach bez kupy, podaniu czopka glicerynowego na noc, wreszcie
doczekaliśmy się kupy. Pierwsza o 4 rano w całości prawie wsiąkła w pieluchę
(brązowawa), druga - o 7 też wsiąkła częściowo, część została na pieluszce
(sporo tego było) - ale pojawiły się też fragmenty kupy suchej. Nie wiem, czy
jest się czym przejmować? Jeżeli powodem braku kupy i tej suchej kupy na
koniec - była moja dieta - to kiedy zjadłam to coś, co uczuliło? Wcześniej niż
7 dni temu, czy w ciągu tych 7 dni. Sama nie wiem. Wprowadziłam do swojej
diety ostatnio cukinię gotowaną, brokuły, jagody, bitą śmietanę (ale sama ją
robiłam), mleko do kawy, kawę z 1 łyżeczki. Jadłam też naleśniki z serem.
Dodam, że nabiał jem prawie od początku i nic dziecku nigdy nie było.
Czy ta sucha kupa to powód do niepokoju? Czy mam wprowadzić coś do diety co
sprzyja łatwiejszemu wypróżnianiu (np. więcej jabłek?)
Mały ma 11 tygodni