Dodaj do ulubionych

Słaby przyrost + chora tarczyca

30.07.08, 13:30
Jestem mamą półrocznej Emilki. Od 10 lat leczę się na nadczynność
tarczycy. Gdy dowiedziałąm się o ciąży, odstawiłam leki i wszystko
było w porządku, wyniki dobre. Pod koniec czerwca zaczęłam się źle
czuć. Po przeczytaniu wszelkiej dostępnej lektury i wypytaniu
wszelkich możliwych lekarzy mam problem - czy karmić dalej piersią?
Pediatra mówi, że nie, bo Mała może dostać wtórnej niedocznności
tarczycy i radzi przejść na Bebilon Comfort (dodatkowo spowodowane
było to małym przyrostem wagi w ostatnich 6 tygodniach). Gin mówi,
że można, skoro i tak będę ograniczać karmienie przez wprowadzanie
nowych pokarmów. Położna twierdzi, że przy przyjmowaniu leku w
dużych dawkach absolutnie nie, przy dawce potrzymującej tak.
Zobaczymy, co jeszcze powie mój endokrynolog, do którego jadę dziś
na kontrolę. FT4 mam a porządku, 15,8 za to TSH 0,007 przy wart. ref
[0,270-4,200]. Co byście doradziły? Bardzo chcę karmić, ale jak
trzeba będzie, to odstawię Małą, nadczynnośc tarczycy to paskudna,
wbrew pozorom, choroba. I jeszcze jedna sprawa - słaby przyrost, o
którym wspomniałam wcześniej - ylko 400 gram przez ostatnie 6
tygodni. Waga urodzeniowa 3100, potem przyrosty:
1,5 m - 5 kg
3 m - 6200
5 m - 7200
6,5 m - 7600.
Przyrost jest systematyczny, w granicach 75 centyla, ale lekarza to
zaniepokoiło, czemu po tym atomowym przyroście w pierwszych
miesiącach życia teraz tylko 400 gram. Ja wiem, że przyrost
wyhamowuje, a ona teraz zaczęła się więcej ruszać. Je chętnie, z dań
gotowych rano kaszkę, potem obiadek, w międzyczasie cyca, ostatnio
nawet się budzi do jedzenia w nocy. Jest pogodna, zdrowa i wygląda
jak mały Budda z tym jej podbródkiem i grubymi pytami. Nie sądzę,
żebyśmy miałby problem z małym przyrostem, ale wiecie jak to matki,
zawsze potrzebują zapewnienia, że wszystko jest w porządku, a lekarz
jeszcze mi w tym nie pomaga. Może Wy mi pomożecie?
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Słaby przyrost + chora tarczyca 30.07.08, 18:04
      W kwestii niedoczynności tarczycy najlepiej chyba bezie jak poczyta
      Pani tu na forum watki mam mających taką samą przypadłość, jest ich
      trochę. Niewątpliwie ani niedoczynność, ani nadczynność tarczycy,
      leczona czy nie leczona, nie są przeciwwskazaniami do karmienia
      piersią.
      Jeśli chodzi o wolniejszy przyrost, to fakt ma prawo wyhamować,
      jeśli jednak jakoś to Panią niepokoi, pierwszą rzecz na którą
      zwróciłabym uwagę, to czy jest zbieżność gorszych przyrostów z
      czasem wprowadzenia nowości i czy w tym czasie Emilka zaczęła jeść
      częściej w nocy czy nie. Jeśli karmień nocnych nie ma więcej można
      zacząć od częstszego karmienia nocami, a jeśli nowości pojawiły się
      w czasie owych sześciu tygodni zastanowiłabym się czy ich na jakieś
      2-3 tygodnie nie pożegnać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka