walonia22
09.08.08, 11:03
Przyznam ze bardzo chcialam karmic piersia. Efekt tego taki ze przez pierwsze 2 m-ce i ja i dziecko bylysmy zestresowane i zmeczone. Dziecko prawie nigdy po piersi nie bylo szczesliwe i chcialo wiecej.Zmienialam piersi i jak szalona trzymalam przy nich caly dzas placzace i nerwowe z glodu dziecko. Pomyslalam w koncu czy warto tak siebie i dziecko meczyc. Zaczelam wiec podawac mieszanke i problem jak reka odjal.Dziecko szczesliwe spi, usmiecha sie , je regularnie a dla mnie wazny jest jej spokoj. Czy ubedzie jej przez to inteligencji czy zdrowia w przyszlosci??.Nie sadze - oszedzam jej przeciez nerwow,placzu i niepokoju. Mialam na poczatku wyrzuty sumienia ze przeszlam na butle bo presja karmienia piersia jest obecnie ogromna. Nie zawsze warto - co sadzicie???