Dodaj do ulubionych

karmienie a egzamin

22.09.08, 20:02
Witam, proszę doswiadczone mamusie o poradę. W sobotę mam dość istotny
egzamin, na którym muszę być, mała skończy akurat 3 tyg, karmię piersią. I nie
mam pojęcia, jak się zorganizować... Egzamin mam na drugim końcu miasta,
potrwa przynajmniej 3h, więc nie będzie mnie w domu przez jakieś 5-6h. Czy
mogę włączyć na te karmienia mleko modyfikowane- nie dam rady odciągnąć
swojego laktatorem, póki co i tak laktacja mi się dopiero normuje i nie chcę
wygenerować sobie zastojów. Co mam zrobić z piersiami podczas egzaminów-
ostatnio podczas spaceru znienacka wypełniły się mlekiem i myślałam, że
eksplodują... Przez te 5-6h pewnie będzie to samo, zwykle karmię co 3h, a od
dwóch dni mała wisi na mnie non-stop. Czy przez te parę godzin mogą pojawić
się jakieś poważne problemy, zastoje itd? Czy nie narobię sobie bałaganu w
laktacji? Czy to nie będzie szkodą dla dziecka, skoro obecnie żąda piersi
non-stop? Jestem skołowana, a na egzaminie być muszę...
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: karmienie a egzamin 22.09.08, 20:36
      1. Proponuje karmienie rurką po palcu. Unika się możliwych problemów butelkowych, u tak malego dziecka naprawdę lepiej z butli nie korzystać jeśli jest to mozliwe.
      Rurki (tzw. cewnik do karmienia niemowląt - moga być dostepne w aptekach, sklepikach szpitalnych) do nakladania na strzykawkę.
      To bardzo proste: nakładasz rurkę na najzwyklejsza strzykawkę
      (oczywiście wysterylizowaną), z palcem (odwróconym ku gorze) wkładasz do dziecka ust, przytrzymując tak aby rurka przylegała do podniebienia i delikatnie naciskasz strzykawkę wtedy, kiedy czujesz ze dziecko ssie.
      Tu zdjecie, tylko akurat nie ze strzykawką, ale tzw. systemem SNS
      atm.ucdavis.edu/~grotjahn/personal/twin4m/finger.jpg

      2. Skąd wiesz, że nie odciągniesz? Probówalaś? Jak poszło? (Nie sądzę, aby sensowne odciąganie porobiło ci zastoje)

      3. Czy nie możliwości, aby osoba opiekująca się małą z mała pojechała wraz z tobą na ten drugi koniec miasta i żebyś tam jeszcze nakarmiła przez egzaminem? Zawsze to zminimalizuje czas bez dziecka.
    • mimka23 Re: karmienie a egzamin 22.09.08, 20:37
      A czy nie masz takej możliwości, aby ktoś z Tobą pojechał i czekał z dzieckiem, a w razie potrzeby dostawiłabyś do piersi? 3 godziny da się przeżyć jakoś... Ja jak broniłam magisterkę, to mąż chodził z wózkiem po parku i czekał na mnie, byliśmy przygotowani, że w razie czego pójdę na uczelni do toalety i nakarmię. Jako matka karmiąca masz o wiele więcej przywilejów niż Ci się wydaje, nikt nie ma prawa zabronić Ci wyjść i nakarmić dziecko, nawet w trakcie egzaminu, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Pozdrawiam.
      • kaeira Re: karmienie a egzamin 22.09.08, 20:41
        mimka23 napisała:
        > Jako matka karmiąca masz o wiele więcej przywilejów niż Ci się wydaje, nikt nie
        > ma prawa zabronić Ci wyjść i nakarmić dziecko, nawet w trakcie egzaminu, jeżel
        > i zachodzi taka potrzeba.

        Pewna jesteś? Czy to nie zależy raczej od dobrej woli ciała egzaminującego?
        • mimka23 Re: karmienie a egzamin 22.09.08, 20:54
          Na mojej uczelni w regulaminie było napisane że matka karmiąca ma tekie a takie prawa, dlatego korzystałam z tej okazji, a w razie czego przedstawiałam regulamin i zamykano buzię. Oczywiście wszywstko zależy od tego gdzie egzaminowana będzie koleżanka, która napisała ten wątek. Nie zmienia to jednak faktu, że zabranie ze sobą dziecka i osoby towazyszącej znacznie ułatwiło by sprawę.
          • auszrine Re: karmienie a egzamin 22.09.08, 21:37
            memophis90, jak będziesz odpowiadać z prędkością 1 pytanie na 54 sekundy, to uwiniesz się w trzy godziny i problem zastojów, itp. będzie z głowy. Powodzenia :-)
    • memphis90 Re: karmienie a egzamin 23.09.08, 12:36
      Dziękuję za odzew:) Laktatorem udało mi się odciągnąć na razie 30ml- jak Lila
      przespała porę karmienia, a pierś już naprodukowała mleka na zapas... Poza tym
      udaje mi się ściągnąć ledwo parę kropli. Ale chyba rzeczywiście mąż przyjedzie z
      małą po mnie, oszczędzę godzinę na dojeździe i nakarmię ją na miejscu. Przez
      cały egzamin wolałabym jej nie trzymać na korytarzu, z tego, co wiem warunki są
      tam kiepskie, zimno, żadnego bufetu czy kawiarenki, żeby usiąść- a pogoda już
      nie nastraja do tak długiego spacerku. Cóz, jakoś trzeba będzie to przeżyć...
      • tym08 Re: karmienie a egzamin 23.09.08, 13:20
        Nie wiem czy cos pomoge ale: gdy moje dziecie mialo 10 dni mialam
        egzamin (teoria i praktyka) ktory trwal 7 godzin (z kilkoma krotkimi
        przerwami). Nakarmilam Mloda jakas godzine przed egzaminem, po 2-3
        godz (w przerwie) znow karmilam, potem juz tatus zabral dzidzie do
        domu, a tam czekalo w butelce moje sciagniete mleko (ok 90ml). Balam
        sie ze nie zje z butli, ale chyba nie zrobilo jej to wiekszej
        roznicy:)Tym sposobem ja zdalam egzamin, a mloda tez byla szczesliwa.
        Zycze Tobie powodzenia i pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka