barasia
01.12.08, 20:52
Dzis zglupialam, bo kolezanka , ktora wlasciwie karmi tylko piersia (no i
przepaja tez czasem glukoza)zaczela podawac synkowi zupki i i owocki po
ukonczeniu 4 miesiaca. Ma meza lekarza i to wlasnie on powoluje sie na jakies
"najnowsze zalecenia" dot dzieci piersiowych i rozszerzania im diety po 4
miesiacu. Jestem zdziwiona, bo raczej czytam tu, ze wprowadzamy nowosci po pol
roku!
I jeszcze jedno - inna znajoma ma dwoch chlopcow, ktorych karmila piersia.
Starszemu rozszerzala diete po 6 miesiacu i jest wybredny (wtedy tez
najchetniej cycus), mlodszemu zas wprowadzala inne pokarmy wczesniej i - jak
twierdzi - dzieki temu je teraz wszystko i chetnie. CO Wy na to??