chyba się poddam :(

03.02.09, 15:58
Potrzebuję wsparcia. Mały ma 14 tygodni, kiedy miał 11 tygodni przestał jeść z
piersi. Ściągam laktatorem.

Dzięki waszym radom odstawiłam tydzień temu smoka. Niestety nie potrafi już
tak ładnie głęboko zassac i karmienie mnie boli. A wczoraj odkryłam zęba,
kiedy pogryzł mi brodawkę. Nie mam już siły walczyć. mały wiecznie płacze, ja
płaczę...

    • midla Re: chyba się poddam :( 03.02.09, 20:15
      Nie miałam aż takich problemów jak ty, ale moje dziecko też długo
      źle się zasysało. W końcu się nauczyło :-) Jedyna rada, to wyjmować
      sutek i jeszcze raz przystawiać... Nakładać buzię na sutek, a nie
      wkładać go do buzi.
      To samo pomaga na gryzienie - jeśli gryzie, trzeba zabierać pierś i
      tłumaczyć, że mamę boli. Wydaje mi się, że przydałaby Ci się fachowa
      porada doradcy laktacyjnego, który zobaczy, jak się mały zachowuje
      przy piersi. Na stronie www.laktacja.pl jest lista certyfikowanych
      doradców, niestety, wizyta jest płatna.
      Ja wytrzymałam trzy miesiące bolesnego karmienia, ale właśnie
      dlatego, że innym tego nie radzę, sugeruję poradę :-)
      Uszy do góry, to się uda. Aha, można smarować sutki maltanem, ma
      właściwości znieczulające.
      • martuska30 Re: chyba się poddam :( 03.02.09, 20:40
        Witajcie
        A ja podałam małemu butelkę w 7tygidniu, bo wydawało mi się, że nie
        mam pokarmu i pół roku ściągałam pokarm co 3 godziny, nie było tak
        zle, na pewno nie wolno rezygnować i próbować wszystkiego
        powodzenia i 3mam kciuki :)
    • mika_p Re: chyba się poddam :( 03.02.09, 22:20
      A w nocy też? Podobno na wpół śpiące dziecko może się całkiem dobrze przyssać,
      może spróbuj tak dziś wieczorem, jak zaśnie (jesli budzi się w nocy, to
      kilkadziesiat minut przed standardową porą).
      Nawet jesli nie uda ci się całkiem przejsć na pierś, to ssanie przez dziecko da
      piersiom lepszy impuls niż sam laktator i będzie ci łatwiej.

      A ząb w takim wieku? No no no :)
    • monika_staszewska Re: chyba się poddam :( 04.02.09, 18:56
      Wcale się nie dziwię, że ma Pani dosyć, karmienie bolesne do
      karmienia czy walki o nie, zdecydowanie nie zachęca. I tak
      podziwiam, że pomimo bólu walczy Pani nadal.
      Gdyby chciała Pani spróbować zrobić coś jeszcze - oprócz czekania,
      że dziecię samo się "zreperuje" - może warto by było spotkać się ze
      specem od laktacji lub mamą, która miała podobne problemy. Jeśli ma
      Pani ochotę na telefoniczne "ratowanie" zapraszam na rozmowę, ale
      niestety dopiero w przyszłym tygodniu będę w redakcji. No chyba, że
      speca od piersi i mamy po przejściach nie ma w Pani okolicy, a do
      przyszłego tygodnia nie da Pani rady czekać, wtedy proszę się
      skontaktować z Kaeira, w sprawie urlopowych namiarów na mnie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Pełna wersja