Dodaj do ulubionych

chwila słabości

07.02.09, 19:58
Dziś mój synek skończył 4 miesiące. Po chwilowej euforii, że Mały
przybrał na wadze dopadły mnie jakieś smuty:-( Chyba spowodowane są
zmęczeniem bo synek najchętniej je w nocy.(W ciągu dnia dalej bunt i
nie chce piersi:-() Wstaję do niego co 2 godziny, a ostatnie dwa dni
co 1,5 a nawet co godzinę. Czasami myslę, że gdybym dała butlę
pospałby dłużej.Może byłoby inaczej gdyby spał w ciągu dnia to i ja
mogłabym w tym czasie chwilkę odpocząć, ale nie, bo Jego drzemki to
max 20 min.Moje myśli coraz częściej krążą wokół butelki:-( Od kiedy
dzieci śpią coraz dłużej bez cyca w nocy?
Obserwuj wątek
    • nurfe Re: chwila słabości 07.02.09, 20:09
      Na takie smuty najlepiej robi zabranie dziecka do siebie do łóżka na noc ;-)

      Dzieci są różne, sypiają różnie, a butelka naprawdę nic tu na lepsze nie zmieni.
      Poza tym miej świadomość, że żeby tę butelkę podać trzeba wstać, przygotować,
      odpowiednio podgrzać, przynieść. I tak parę razy w nocy. Mnie żadna siła nie
      zmusi żebym w nocy przewędrowała z sypialni do kuchni i świadomie bym sobie tego
      nie robiła.
      Przytul synka, nie martw się, że się przyzwyczai, karm w półśnie, a świat od
      razu wyda Ci się piękniejszy :-)
    • mruwa9 Re: chwila słabości 07.02.09, 21:19
      podanie butli moze zmienic tyle, ze zamiast wstawac, zeby dac
      dziecku w nocy piers, bedziesz wstawac, zeby szykowac mieszanke.
      Czemu nie wezmiesz dziecka do swojego lozka i nie karmisz przez sen?
    • jakasia2 Re: chwila słabości 07.02.09, 21:45

      mój mały ma skończone 6 miesięcy. na kolację dostaje kleik, kaszkę,
      sinlac z owocami i jak wstawał tak wstaje...raz częśćiej raz
      rzadziej i nie o zapychanie brzucha tu chodzi..:)
      śpimy razem i jestem raczej wyspana:)
      trzymaj się
      • nazile Re: chwila słabości 07.02.09, 22:09
        Biorę go do łóżka nad ranem. Boje się,że później w ogóle nie będzie
        chciał spać w swoim łóżeczku. O butelce myślałam żeby podać przy
        usypianiu, tak żeby pospał dłużej, a później już tylko pierś.
        Myślałam, że po tej butli jakoś bardziej najedzony będzie. Wiem też,
        że istnieje ryzyko, że już nie będzie chciał cyca:-( Acha, karmię
        Małego lewą piersią, żeby karmić w łóżku musiałabym spać na lewym
        boku ale niestety nie mogę. Przy porodzie rozeszło mi się spojenie i
        ból nie pozwala mi na dłuższe leżenie na tym boku.Prawa pierś jest
        dużo mniejsza, i może to śmiesznie brzmi, ale nie dosięgam do
        buziaka mojego głodomora:-( Na plecach nie potrafię spać. Może to
        tylko mój gorszy dzień dlatego tak się żalę? Mam nadzieję, że na
        dniach będzie lepiej.
        • ila79 Re: chwila słabości 07.02.09, 22:33
          Eeeeee, pokombinuj z poduszkami:). Słyszałam już o dziewczynach bez
          biustu karmiących "na śpiocha". Jak główka dzieciaka będzie leżała
          dodatkowo na Twoim przedramieniu to powinno być ok. Acha i jeszcze
          duża poduszka między nogi pomaga (Twoje oczywiście:), o to spojenie
          mi chodzi). Ta pozycja wydaje się dość karkołomna, ale ja tak
          karmiłam (lepsze to niż wstawanie) i z czasem było o wiele lepiej, a
          dolegliwości w końcu się skończyły.
    • kaeira Re: chwila słabości 07.02.09, 22:08
      Trzeba pamiętać, że wcale nie wszystkim mamom wspólne spanie się sprawdza.
      Ale spróbować warto - polecam! :-)

      Karmiłam tak od kiedy mała kilka tygodni, a od kiedy miała ok. 3 miesiące - już
      praktyczniej się nawet nie budziłam karmiąc. Dla mnie sielanka :-) (A przestała
      się budzić koło 18m.)
    • ila79 Re: chwila słabości 07.02.09, 22:27
      A dlaczego Twoje myśli krążą wokół butelki, a nie wokół spania razem
      z dzieckiem (żeby nie wstawać)? Jeśli oczywiście chcesz karmić....
    • budzik11 Re: chwila słabości 08.02.09, 20:54
      Zastanów się, co dla ciebie ważniejsze - czy żebyś się wysypiała czy żeby maluch
      spał we własnym łóżeczku?
      Ja karmiłam 16 miesięcy mojego syna w nocy też czasem co godzinę (a co 2 godziny
      to był standard), więc żadna siła by mnie nie zmusiła do wstawania w nocy do
      niego, spał z nami. Po czym z pewnych względów musiałam odstawić go na 3 dni -
      po jednej, ciężkiej nocy przestał się budzić w nocy, przeniosłam go więc ze
      spaniem do jego łóżeczka, obyło sie bez żadnych problemów.
    • my_majcik Re: chwila słabości 08.02.09, 21:14
      od ponad 2 tygodni przezywam podobne jak ty chwile slabosci, bo nie
      dosc ze corcia (3.5 m) budzi mi sie co godzine gora 2, to choc spimy
      razem ja jestem na tyle wybudzona ze ponowne zasniecie zajmuje pol
      godziny wiec snu wybitnie malo. Ale jest cos co mnie ostatnio
      podniosi na duchu w chwilach potwornego zmeczenia ... po tym jak
      kolezanka wyladowala z coreczka w szpitalu i jaki stres przezyla,
      ciesze sie ze jedynym moim problemem jest potworne zmeczenie, a
      Majcia jest zdrowa. To pomaga wykrzesac resztki sil :)
    • nazile Re: chwila słabości 08.02.09, 22:03
      Dzięki za kopa, tego potrzebowałam:-) Alleluja i do przodu:-)
      pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_1_13_slider.jpg" border="0" alt="pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_1_13_slider.jpg">
    • orinoko130 Re: chwila słabości 08.02.09, 23:19
      A mój synek właśnie ząbkuje i nasze noce a czasami i dni też nieźle dają mi się
      we znaki. Ale jak już jestem w mega dołku słucham Kołysanki dla okruszka S.
      Krajewskiego i zaraz mi lepiej. Synka też muzyka uspokaja. Śpimy razem i
      faktycznie tak się już przyzwyczaiłam że jak mały budzi się na cycanie to ja po
      chwili zaraz zasypiam. I czuję się wyspana (no może od paru dni mniej - ale to
      wina zębów). A butla nie wiem czy rozwiąże sprawę. Moje butelkowe córeczki też
      budziły się w nocy. Takie są już uroki niemowlęctwa :))
    • pierwsza-ciaza Re: chwila słabości 09.02.09, 10:41

      Mój synek zaraz skończy 5 miesięcy i od jakichś 2-3 tygodni chętniej je w nocy. Na poczatku myślałam że to kwestia ząbków które wychodzą - w dzień jadł mniej, bo go bolało, więc nadrabiał w nocy. Niestety ząbki wyszły ponad tydzień temu i syn zaczął jeść w ciągu dnia, ale tak samo jak w nocy - mało i często. Ze względu na jego refluks to nawet i lepiej, ale w nocy mnie to wykańcza - pobudka co 1 godzinę max 2. W jakichś mądrych książkach przeczytałam, że dziecko w tym wieku powinno w nocy przesypiać 10-12 godzin hahahaha. Czy ktoś ma takie dziecko? W dzień tak samo - drzemki max godzinę - najlepiej na moich rękach. Tez karmię piersią i nie wyobrażam sobie wstawania do kuchni po butlę, bo mleko można przygotować przecież wcześniej - bez przesady. Nie wiem czy próbowałaś karmić butelką - ja tak i moje dziecko nie umie i nie chce z niej jeść heheh. Uczę go z kubka z dzióbkiem ale to przynosi na razie marne efekty. Efekt jest taki że jestem wykończona i nawet nigdzie wyjść nie mogę, bo tylko ja mogę nakarmić moje dziecko ;/
      TEŻ MAM GORSZY DZIEŃ :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka