emi.76
17.02.09, 12:23
Pani Moniko, Drogie Mamy
Córka ma skończone 10 miesięcy i już wcześniej pisałam na tym
forum , że mała bardzo często budzi sie w nocy. Chciałam to przyjąć
za normalne, ale jest coraz gorzej. Otóż córka potrafi wisieć na
cycu po przebudzeniu nawet z 4 godziny nocą i powiem szczerze,że
bolą mnie piersi od tego ciągnięcia. Odrywa sie na moment i potem
znowu.Jestem na skraju załamania i wyczerpana całkowicie. Nie daje
sie nikomu utulić i dotknąc w czasie nocy oprócz mnie. Nie wiem w
czym tkwi bład?,czy w przyzwyczajeniu córki do zasypiania wyłącznie
przy cycu? czy w dostępności do mnie 24h/dobę?(śpi ze mną).Kocham ją
ponad życie i oczywiście karmienie jest dla mnie bardzo istotne ale
boje sie,że nie wytrzymam tego dłużej. Nie znam sposobu jak zaradzić
tym nocnym maratonom i pobudkom co godzine.... PROSZĘ O RADY