sonique
24.03.09, 18:57
Jestem mama 15 miesiecznej Julki, ktora nadal karmie piersia.
Niestety Julka coraz czesciej nie spi w nocy. Po prostu sie budzi i
wstaje w lozeczku. Jak mam duze szczescie, to udaje mi sie ja uspic
przy piersi i odlozyc do lozeczka, jak mam mniejsze szczescie to
zasypia, ale spi tylko na moich kolanach, w momencie odlozenia budzi
sie i placze. Jak nie mam szczescia, to wstaje calkowicie wybudzona
i reka pokazuje na drzwi. Kiedy z nia wychodze do drugiego pokoju,
bawi sie zazwyczja okolo 2-3 godzin i wtedy udaje sie ja uspic juz
do rana. Ale te nocne zabawy zdarzaja sie coraz czesciej, ostatnio
co 2-3 dni, a zaczelo sie jak skonczyla pol roku. Oboje z mezem
pracujemy i mamy serdecznie dosyc. Ja jestem bliska obledu. Nie wiem
zupelnie co robic, wszyscy znajomi pukaja sie w glowe i mowia, ze to
moja wina. Po pierwsze, bo jeszcze karmie piersia, po drugie maja
takie rady - dziecko powinno samo zasypiac, albo powinno spac z
nami. Kazdy mowi co innego.
Usypiam ja zawsze jednakowo, chodzi spac kolo 21, zasypia w ciagu 5-
10 minut przy piersi. Potem budzi sie kolo 2 i/lub 4.
Nie da sie z nami polozyc, bo zaczyna wtedy wrzeszczec, jakby ja ze
skory lupili. Nie da sie rowniez przetrzymac jej w ciemnosci, raz
probowalam i plakala 2 godziny.
Metody samodzielnego zasypiania polegajacej na dawaniu sie wyplakac,
na pewno nie zastosuje, bo to nie na moje nerwy i nie na moj
charakter. NIe wiem zupelnie, co robic, kiedy popelnilam blad. Czy
zaprzestanie karmienia piersia ma szanse pomoc? Czy wtedy bedzie
spala w nocy? Jestem tak zdesperowana, ze jestem gotowa poswiecic to
karmienie, po prostu nie wyrabiam psychicznie:(
POza tym Julka jest pogodnym i madrym dzieckiem. Dobrze je, dobrze
wazy, w ogole na razie nie choruje.W dzien spi tylko raz, kolo 12
przez okolo 1,5 godziny. Dzien ma w miare usystematyzowany.
Czy rezygnacja z piersi pomoze?Czy to jest przyczyna?