ogz
20.05.09, 23:54
Od miesiąca mały pilnie obserwował nas przy jedzeniu, sięgał do
naszych talerzy, slinił się, żuł, myślałam,że bez problemu zaczniemy
rozszerzanie diety. A tu niespodzianka. Nie chce otwierac buzi,
wypycha jezykiem to co uda mi sie podać, pluje. Nie smakuje mu ani
marchewka, ani ziemniak ani jabłko, nawet wymieszane z moim mlekiem.
Pusta łyzeczkę pakuje sam do buzi. Zrezygnować na jakiś czas czy
nadal próbować? Nie pije nawet wody jest totalnie nacycny. Wazy juz
10,6 kg więc nie chce podawać ani kleiku ani kaszek. I co w takim
razie z glutenem?