geos
27.05.09, 14:24
mamy z tym problem.
Małego gdzies tak od 5 rano do południa meczą gazy. Nie potrafi spokojnie
zasnąc bo po chwili sie wybudza stękając i płacząc.
Chce wtedy cyca i tu problem.
je chwile spokojnie, tak gdzieś ze trzy, cztery minuty, otem zaczyna ise
prężenie, płacze. Robi się cały czerwony, podgina nózki, napina brzuszek. Po
chwili spokój, znów zaczyna ssac i tak w koło macieju.
Dopiero jak pozbędzie sie gazów i kupki to ssie cyca az miło. Spokojnie bez
rzucania sie.
Nie wiem jak z nim postepowac kiedy się rzuca. Podaje cyca kiedy tylko znów
chce go wziąc, bo chce wziąc ale biedak sie rzuca. Potem mu sie łatwo ulewa,
czasem nawet już w trakcie jedzenia - wypluwa spora ilośc. Od tego prężenia
tak myśle.
Chciałabym mu jakoś pomóc ale nie wiem jak.
To prężenie nie pozwala mu się najadać spokojnie. biorę go do odbicia w
trakcie karmienia, przytulam na uspokojenie no i nie wiem.
Przyznaje bez bicia smoczka czasem dostaje ale rzadko zazwyczaj na chwile na
przewijaku, kiedy strasznie płacze.
Jednak jakos nie specjalnie wiąże smoczka z tym co sie dzieje, ponieważ gdy
gazy sie kończa ssie bez problemu, chwyta dobrze bez zagryzania.
To co tulic i cierpliwie czekac az mu przejdzie?
masowac?
Podaje Plantex i Bobotic
I czy to prawda, że jak JA będe piła herbatk e z kopru to jemu to pomoże?