ophelia78
28.06.09, 20:34
Pani Moniko, Dziewczyny,
wątek niekoniecznie związany z karmieniem piersią, ale bardzo aktualny...
Pogoda koszmarna, nawet nie to, że gorąco, ale duszno i parno. Dziecko
spocone, mokre, wkurzone, rozdrażnione... Mój Smyk ma 3,5 miesiąca, widzę, że
się męczy... Jak mu pomóc? Szkoda mi go strasznie, dorosły człowiek umęczony i
udręczony w tym upale, a co dopiero dziecko, które nie wie, o co chodzi. A jak
mam go przy piersi, to normalnie ma mokrą całą główkę, taki spocony.
Na razie:
- wywaliłam z łóżeczka ten ochraniacz na szczebelki, żeby był większy dopływ
powietrza
- karmię nie na siedząco, jak zazwyczaj, tylko na leżąco - wtedy mniej się z
dzieckiem dotykamy i mniej nawzajem grzejemy
- zamiast kocykiem przykryty tetrową pieluchą
- okno oczywiście pod kontrolą (m.in. żeby w nocy nie zawiało, gdy się ochłodzi)
- częściej chce do piersi tak na chwilę - znaczy "pić!"; dostawiam jak tylko
kwęknie.
Klimatyzacji nie mam, wentylatora trochę się boję (żeby z kolei dziecka nie
przeziębić). Może mokra pielucha na kark/główkę??? dopajać wodą??? Jak jeszcze
można ulżyć dziecku w tej duchocie?
Matko, my tu umieramy z duchoty, a południe Polski pod wodą. Nie ma
sprawiedliwości na tym świecie...