mimoooza
04.07.09, 17:07
Wracam do pracy 12 sierpnia, córka będzie miała już prawie 7 mcy
(skończy 20 sierpnia). Jak dotąd planowałam do końca 6 mca karmić
wyłącznie piersią, następnie przez ten niecały miesiąc zastępować
dwa lub nawet trzy karmienia kaszką (na drugie śniadanie),
warzywkami z mięskiem (oczywiście stopniowo, najpierw warzywka same
etc.), owockami (i to oczywiście jeden tydzień - jeden nowy
posiłek). Zastanawiam się jednak, czy to nie będzie za duże tempo,
czy może jednak lepiej szybciej zacząć rozszerzać dietę? Dodam, że
córcia nie jest przyzwyczajona do picia mojego mleka z innego źródła
niż pierś, do butelki nie przyzwyczajałam, a z niekapka umie już
pić, ale raczej wodę, mleka popije zaledwie parę łyków. Do tego w
pracy nie bardzo będę miała warunki do ściągania (mogłabym jedynie w
toalecie, a to przecież niehigieniczne), więc gdyby córcia musiała
pić mleko w czasie mojej nieobecności, to raczej musiałabym się
starać zgromadzić zapasy w zamrażarce. Będę wdzięczna za wszelkie
podpowiedzi, jak planować.