Dodaj do ulubionych

zajrzycie na sasiednie forum?

09.07.09, 12:11
forum.gazeta.pl/forum/w,907,97638139,97638139,Pieniaca_sie_kupka_placz_przy_piersi_prosze_o_pom.html
Obserwuj wątek
    • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:06
      moge wiedzieć dlaczego mnie cytujesz? coś ci się nie podoba w moim
      pytaniu? moge wiedzieć po co się wtracasz? szukam porady poprostu
      • basiak36 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:08
        Wiesz, Mruwa tutaj na Karmieniu Piersia bardzo wielu mamom pomogla i pomaga i
        tylko po to tego linka podala. Gdybys do nas nie trafila, aby ktos mogl tam
        zajrzec i sprobowac pomoc..
      • kaeira Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:13
        Dokładnie, mruwa chciała ci pomóc. Chyba jesteś troszkę przewrażliwiona :-)
        • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:16
          jeśli tak to przepraszam, ale poczułam sie nieco dziwnie widzac sam
          link bez slowa wyjasnienia
          • basiak36 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:20
            agul-ex78 napisała:

            > jeśli tak to przepraszam, ale poczułam sie nieco dziwnie widzac sam
            > link bez slowa wyjasnienia

            A bo my sie tutaj bez slow rozumiemy:)
            • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 13:24
              ja dopiero zaczynam, stąd ta pomyłka :-) a że zmęczona ciagłym
              płaczem przy karmieniu.... pozdrawiam
              • mruwa9 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 15:59
                Oczywiscie, ze zamiescilam link do Twojego postu po to, zeby madre i
                doswiadczone mamy, oraz nasza pani ekspert, pomogly Ci rozwiazac
                problem, najlepiej i najszybciej, jak sie da. Pozdrawiam!
    • mruwa9 :-(( 09.07.09, 16:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,907,97638139,97653075,Re_Pieniaca_sie_kupka_placz_przy_piersi_prosze.html

      :-(
      • agul-ex78 Re: :-(( 09.07.09, 16:26
        ;-(((((((((((((((( no to chyba ide popłakać
        • mruwa9 Re: :-(( 09.07.09, 16:31
          Pani ekspert z tamtejszego forum sama nie ma wlasnych doswiadczen w
          karmieniu piersia (tak wywnioskowalam z jej wypowiedzi), a wiedze na
          temat laktacji jak srednia krajowa pediatryczna, wiec doradza w
          sposob typowy (butla i po sprawie).
      • basiak36 Re: :-(( 09.07.09, 17:13
        Niestety, wiedza o laktacji nie jest czyms powszechnym:(
        Z nietolerancja laktozy trzymalabym sie tego co mowi pani Monika.
        Telefon do niej tez na pewno by pomogl.

        Moje dziecie tez miewalo pieniace sie kupki i inne cuda, reagowala wymiotami
        jesli zjadlam czekolade.
        Na wadze przybierala swietnie i zdrowa byla.
        ------------------------------------------
        "Adults always have their way, and children always get the
        blame" C.Gonzales
        • wiesia140 Re: :-(( 09.07.09, 18:36
          zdaje się , ze gdzieś już pani Monika wspominała,że czasem chodzi o mleko
          pierwszej fazy. Jeśli twój maluch krótko ssie i przestaje po czym znowu zaczyna
          to wypija dużo mleka pierwszej fazy tam tej laktozy jest dużo. Wiem ,że pani
          Monika wtedy radziła odciągnąć przed karmieniem trochę mleka tak ,żeby maluch
          dostał to z drugiej fazy. Niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.
          • biza7 Re: :-(( 09.07.09, 18:55
            Też kojarzę, że nietolerancja laktozy (pierwotna) to jakieś bardzo
            poważne schorzenie, które jest bardzo rzadkie i objawia się niemal
            natychmiast, więc trudno byłoby ją "przegapić".

            Natomiast często jako "wtórną nietolerancję laktozy" traktuje się
            właśnie sytuacje nadmiaru mleka I fazy. Oprócz odciągania na
            początku, drugim sposobem jest przytrzymywanie dziecka jak najdłużej
            przy jednej piersi.
            • wiesia140 Re: :-(( 09.07.09, 19:04
              Dokładnie pierwotną już by rozpoznano w pierwszych dniach życia.
              • freshona Re: :-(( 09.07.09, 19:26
                Moja córka miała podejrzenie o nietolerancję laktozy. Zrób tak jak
                mówią dziewczyny - odciągaj na początku mleko I fazy.
                U mnie to nie pomagało, więc lekarz zalecił podawanie na zmianę
                Nutramigenu i karmienie piersią (absolutnie nie mówił o odstawieniu).
                Podawanie preparatu mlekozastępczego w butelce oczywiście może
                spowodować, że dziecię polubi flaszkę (sama to przeżyłam).

                U nas na szczęście po jakimś czasie okazało się, że to nie
                nietolerancja :) Pozdrawiam
      • asia889 Re: :-(( 09.07.09, 19:50
        A tu wypowiedź pani Monika Staszewskiej na temat pienistych kupek
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,9477303,,pieniste_kupki_do_pani_Moniki_i_innych_mam.html?v=2
        A na kolki bardzo dobry jest regularny masaż
        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,2449645.html najlepiej po każdej
        zmianie pieluszki. Efekty widać po trzech dniach.
        • asia889 Re: :-(( 09.07.09, 20:00
          Znalazłam jeszcze jedną wypowiedź pani Moniki na temat pienistych kupek (w kontekście nietolerancji laktozy) forum.gazeta.pl/forum/w,570,32642240,,konsekwencje_nietoleracji_laktozy.html?v=2
          • malwes Re: :-(( 09.07.09, 21:53
            Ja jestem w szoku, że tamta Pani Doktor kazała Ci odstawić dziecko
            od piersi...moje dziecko miało koszmarne kolki, podobne objawy plus
            dżo innych, refluks...i ani pediatra, ani
            alergolog, ani pulmonolog (kwestia refluksu także) ani
            gastroneterolodzy z CZD (Polskiej Fundacji Gastroenterologii)...nikt
            nigdy nie kazał mi odstawić dziecka od piersi!!!!!!!!!! wręcz
            odwrotnie - suplementujemy po prostu enzym laktaza i już. Dziecko ma
            pól roku, rozwija się pięknie, choć mała Pchła jest.
            • malwes Re: :-(( 09.07.09, 21:56
              Dziwczyny - nie mylcie pierwotniej nietolerancji laktozy z
              wrodzoną :). To wrodzona jest bardzo poważna ale to już dawno byłoby
              wiadomo, bo dziecko nie rozwijałoby się. Pierwotna dotyczy dorosłych
              osób!!!! Wtórna - jest wynikiem choroby, biegunek, leczenia
              antybiotykiem itp. To, co prezentują niemowlaki kolkowe to nie jest
              taka "typowa" nietolerancja laktozy tylko może być wtórną
              (podrażnienie jelit mieszanką np.) a może być przejciowymi
              problemami trawiennymi. Tak czy siak - nie ma konieczności
              odstawiania od piersi. Suplementuję się enzym laktaza i już.
              • wiesia140 Re: :-(( 09.07.09, 22:31
                Też słyszałam o suplementacji tylko dlaczego tamta pani doktor tak szybko
                odstawia. Zastanawiająca jest to szybkość w postawieniu diagnozy , przecież
                podobny opis może pasować do całkiem innej choroby ( równie dobrze może być
                błąd w diecie matki, albo alergia u dziecka na coś co je matka , aha i choroby
                układu pokarmowego mogą też dawać podobne objawy))Mówiąc o pierwotnej miałam na
                myśli wrodzoną, zapomniałam o dorosłych. Dobra rada dla autorki poszukaj dobrego
                pediatry. Skąd jesteś , może ci jakiegoś podpowiem?
                • wiesia140 Re: :-(( 09.07.09, 22:49
                  Przy wrodzonej się bezwzględnie odstawia, ale to niezmierna rzadkość, trzeba
                  mieć wyjątkowego pecha. Pierwotna jest u dorosłych. Wtórną się leczy poprzez
                  suplementacje laktazy i przez sposoby podane przez panią Monikę. Poszukaj
                  dobrego pediatry i słuchaj pani Moniki.
    • freshona Re: zajrzycie na sasiednie forum? 09.07.09, 19:33
      Ale gwoli ścisłości musze jednak dodać, że lekarz zapowiadał, iż
      gdyby i to nie pomagało, to wtedy będzie konieczność przejścia tylko
      na Nutramigen - ale po wypróbowaniu poprzednich opcji.
      • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 09:31
        no i koszmar trwa kolejny dzien, kiedys uspokajal sie przy piersi,
        ssal 10 min, a teraz po 2 min jest krzyk, placz albo poprostu nie
        ciagnie, ajak raz zjadl wiecejw nocy to od razu bylo prezenie i
        stekanie przez 3 h, ja juz placze razem z nim i nie mam sil, widac
        ze nie je bo i malo sika

        jak sie uzupelnia ta laktaze?
        • monika_staszewska Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:05
          Oj, coś cała sytuacja zaczyna mi pachnieć albo problemem
          posmoczkowym jednak (najczęściej jednak nie widać efektów działania
          tego urządzonka od razu tylko z pewnym przesunięciem czasami kilku,
          a czasami kilkunastotygodniowym), albo alergią pszeniczną, albo
          jednym i drugim. Może spróbuje Pani pożegnać jednak smoka, a jeśli
          nie będzie poprawy w ciągu 10-14 dni to diety bezpszenicznej przez
          najbliższe sześć tygodni. A na brzuszek zdecydowanie regularny masaż:
          i noszenie w chuście, tudzież leżenie na brzuszku na rodzicielskich
          brzuchach.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          ps. Nie ukrywam, że najchętniej porozmawiałabym z Panią przez
          telefon, bo wtedy mogłabym dopytać o szczegóły i upewnić się czy
          rzeczywiście ku alergii powinnyśmy się skłonić. Jeśli więc może Pani
          zadzwonić do mnie do redakcji powinno nam się udać dotrzeć do
          przyczyny problemu.
      • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 09:32
        jestem z warszawy, ide dzis do jakiego neonatologa
        • mruwa9 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 09:56
          Niestety, istnieje duze ryzyko, ze "jakis neonatolog" na dzien dobry
          zaleci odstawienie od piersi. Wez gleboki oddech, a najlepiej kilka,
          i sprobuj sie sama uspokoic, wyciszyc. Moim zdaniem wpadliscie w
          bledne kolo, jestes bardzo zdenerwowana i zmeczona obecna sytuuacja,
          a Twoj niepokoj udziela sie dziecku i tak sie oboje nakrecacie. Jak
          juz wyzej napisano, przyrosty wagi nie wskazuja na pierwotna
          nietolerancje laktozy, a z takiej "niemowlecej" nietolerancji
          dziecko wyrosnie, w miare dojrzewania ukladu pokarmowego.
          Cierpliwosci. Chyba , ze to sprawa alergiczna (bo przy historiach
          laktozowych problem wystepowalby praktycznie od urodzenia, a tu
          pojawil sie po kilku tygodniach). Piszesz, ze masz bardzo uboga
          diete, moze opisz dokladnie wszystko, co jesz, sprobujemy sie
          zastanowic, bo byc moze warto by sprobowac cos jeszcze wyrzucic,
          oraz stopniowo rozszerzyc Twoja diete w bezpiecznych kierunkach,
          zebys niepotrzebnie sie nie glodzila?
        • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 11:39
          No to ci nie pomogę, bo ja jestem z górnego śląska. Wejdź na warszawskie forum
          i zapytaj się tam , może ktoś ci poleci dobrego lekarza, bo to podstawa, wiem po
          sobie (mnie i dziecku pediatra sporo pomógł).
    • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 09:45
      wyglada na to ze on nie chce jesc i mysle ze tu zmiana mleka czy
      butelka i tak nic byu nie zmienily, jakby chcial jesc to by jadl,
      boje sie bo powtarza sie historia, moja starsza corka nie chciala
      jesc i skonczylo sie na karmieniu przez sen butelka (pokarm zanikl
      pewnie przez stres) do 8 miesiaca zycia, to byl koszmar, wciskanie
      do buzi smoka na spiocha, dziecko nie jadlo swiadomie
      • mruwa9 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 09:58
        A smoczek w jakiejkolwiek posatci obecnie jest w uzyciu? To by
        tlumaczylo niehec do ssania i szarpanie przy piersi.
        • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 11:36
          jest ale byl od samego poczatku wiec nie sadze ze to ten problem,
          moze ja poprostu rodze takie dzieci co to glodu nie czuja, no bo nie
          wierze ze on sie najada w 2 minuty i dlatego pozniej sie juz
          odpycha, a co do jedzenia, to jem: bulka grachamka posmarowana
          majonezem z wedlina, gotowany kurczak, ziemniaki, kasza kus kus albo
          jeczmienna, platki kukurydziane i w zasadzie wszystko. Wiem wedlina;
          ale to sa 2 plasterki dziennie, a juz nie wiem kiedy mialabym piec
          swoja
          • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 11:43
            Smoczek niestety musi pójść w odstawkę, bo zaburza ssanie u dziecka, stąd te
            zachowania przy piersi.
          • biza7 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 11:50
            Oj, z tym smoczkiem to jednak może byc problem.... Nie chcę się
            wymądrzać, tylko z mojego własnego doświadczenia Ci powiem: smoczek
            pojawił sie u nas bardzo szybko (dziecię bardzo mocno kolkowe, z
            bólami brzuszka i "mocnym odruchem ssania"), i też przez długi czas
            wydawało mi się, że jest wszystko ok, że mała ssie tak samo jak
            ssała - tylko nie wiedzieć dlaczego gdzieś w połowie drugiego
            miesiąca (a może trochę szybciej - juz teraz nie pamiętam dokładnie)
            zaczęły się "cyrki" przy piersi. I tak to narastało - coraz krócej
            wytrzymywała przy piersi, a potem się odrywała, płacz, prężenie
            itd..... Aż w końcu w połowie trzeciego miesiąca okazało się, że nie
            przybiera na wadze, a przez smoczek obraziła sie na pierś. Dowodem
            jasnym i oczywistym jak słońce był moment, kiedy EWIDENTNIE wściekle
            głodna odwracała główkę od piersi i wrzeszczała, a jak tylko podałam
            smoczek (w tej samej pozycji), to od razu było dobrze....

            Jak sobie to przypomnę, to mi się płakać chce....

            W każdym razie - zanim zdiagnozowałam, że to smoczek, to przez
            moment jedna z lekarek też cos przebąkiwała o nietolerancji
            laktozy..... A jak smoczek poszedł w odstawkę, to praktycznie po
            kilku dniach nastąpiła znaczna poprawa jeśli chodzi o jedzenie.

            Więc zastanów się, czy aby jednak to nie wina smoczka - i w sumie,
            to chyba lepiej by nawet było, niż jakieś schorzenie, co to go nikt
            porządnie zdiagnozować nie potrafi....

            W sumie łatwo to sprawdzić - wyrzuć smoczek (ale konsekwentnie), i
            wytrzymaj tydzień. Tyle mniej więcej trzeba (średnio) żeby dziecko z
            powrotem "polubiło" pierś, a przynajmniej żeby pokazały sie pierwsze
            efekty odwyku od smoczka.....

            I było u nas naprawdę tak samo: króciutko je, potem odpycha się,
            płacze, pręży... Acha, no i pojawiło się w pewnym momencie obfite
            ulewanie (którego nie było na początku i nie ma juz teraz) - nie
            wiązałam tego wcześniej ze smoczkiem, ale być może powinnam.....
            • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:05
              Spróbuj przestać dawać smoczek , przystawiaj go do piersi, po jakimś czasie
              złapie prawidłowy rytm ssania. Mój syn nie miał w ogóle odruchu ssania, bo rył
              wcześniakiem karmiony był przez sondę, potem z butelki moim mlekiem, a potem w
              domu po dwóch miesiącach walki załapał pierś, też się prężył i odstawiał fochy
              przy piersi. Cierpliwości. Nietolerancję można leczyć suplementacją laktazy nie
              trzeba odstawiać dziecka od piersi.
              • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:20
                a co to ta suplementacja laktazy??
                • mad_die Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:37
                  Odstaw smoczek a nie suplementuj laktazę. Zobacz, jak będzie bez smoczka
                  i dopiero potem podejmij ewentualnie kroki w innym kierunku.
                  A tymczasem weź na wstrzymanie i karm, tyle ile dziecko chce.
                  Uzbrój się w cierpliwość i karm.
                  Taki maluch przy piersi zachowywać może się różnie i on musi po prostu
                  nauczyć się ssać pierś prawidłowo. A teraz widać, że ma z tym duży
                  problem, bo i smoczek zna i butelkę.
                  Przeczekaj ten okres "bycia tylko przy mamie" i "pierś jest the
                  best
                  ", bo on szybko minie, i zanim się obejrzysz synek skończy marudzić przy
                  piersi a zajmie się oglądaniem świata.
                  Więc i smoczek i butelka idą do kosza na śmieci - dosłownie i teraz, już zaraz.
                  Oczywiście, tylko wtedy, kiedy chcesz na prawdę rozwiązać ten problem, a nie
                  szukać problemu tam, gdzie go nie ma.
                  • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:50
                    ja nie stosuje butelki, od poczatku jadl pieknie z piersi, 5 tyg bez
                    problemu i co nagle mu smoczek zaszkodzil, oduczyl sie ssac, mimo ze
                    znal smoczek od poczatku?? jednego dnia poprosrtu zapomnial jak sie
                    ssie piers?? jakos nie chce mi sie wierzyc, ale sprobuje odstawic.
                    Patrzac jednak na jego przenie i stekanie wydaje mi sie ze wina lezy
                    po stronie dolegliwosci brzusznych
                    • basiak36 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:55
                      agul-ex78 napisała:

                      > ja nie stosuje butelki, od poczatku jadl pieknie z piersi, 5 tyg bez
                      > problemu i co nagle mu smoczek zaszkodzil, oduczyl sie ssac, mimo ze
                      > znal smoczek od poczatku?? jednego dnia poprosrtu zapomnial jak sie
                      > ssie piers??

                      Oczywiscie ze tak.. smoczek moze zaczac rozrabiac nawet po 3 miesiacach..
                      Dziecko jak najbardziej moze miec posmoczkowy problem ze ssaniem, nadmierna
                      ilosc gazow itp. Chyba lepiej zaczac od tej stosunkowo latwej opcji, czyli
                      wywalenia smoczka ;-)
                      • gos85 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 22:14
                        tym bardziej że właśnie to poradziła pani Monika...
                    • mad_die Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 13:03
                      Sorki, wydawało mi się, że pisałaś, że butelka też była w użyciu.
                      Ale skoro nie, to masz prościej, bo musisz tylko smoczek wywalić do kosza :)
    • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 12:53
      sprawa wyglada tak, ze jak zje kilka lykow to od razu mu strasznie
      burczy, bulgocze w brzuszku i w tym momencie zaczyna kopać, kręcic
      sie i stekac, a po chwili puszcza piers i placze
      • mad_die Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 13:04
        W takim przypadku uspokój go, ponoś chwilę, zmień pozycję, ostatecznie zmień
        pieluszkę i daj do tej samej piersi. I powtarzaj tak aż do skutku, czyli aż się
        synek przy piersi uspokoi.
      • mruwa9 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 15:19
        Tak, jak pisala mad_die: wyrzuc smoczek, karm. Jak maluch zaczyna
        sie szarpac i wsciekac, podnies, utul, moze mu sie odbije, przystaw
        z powrotem do piersi. I tak w kolko, az zaskoczy z prawidlowym
        ssaniem i az sie naje. oczywiscie, ze smoczek mogl namieszac po tak
        dlugim czasie.
      • malwes Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 22:35
        agul-ex78 napisała:

        > sprawa wyglada tak, ze jak zje kilka lykow to od razu mu strasznie
        > burczy, bulgocze w brzuszku i w tym momencie zaczyna kopać, kręcic
        > sie i stekac, a po chwili puszcza piers i placze

        To też może być zespół przełykowo-jelitowy. Z jednej strony ssanie
        pobudza perystaltykę jelit, dziecko zaczyna od razu puszczać bąki,
        bulgocze w brzuszku...a z drugiej przełyk dziecka jest nie dojrzały,
        pokarm cofa się powodując dyskomfort i ból.
    • mpogus Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 14:44
      U mojego syna mocno pienista kupa była związana z dużym ślinieniem się .
      • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 17:04
        Popieram mruwę i resztę.
        • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 17:05
          Smoczek precz!!!
          • biza7 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 10.07.09, 18:57
            Jeśli możesz - zadzwoń do Pani Moniki. Możesz uważać, że my tu mamy
            jakiegoś "hopla" na punkcie smoczków - ale Pani Moniki chyba o to
            nie podejrzewasz...;))

            Zresztą ja nie mam hopla, tylko wiem co sama przeżyłam. Uwierz -
            skutki smoczka BYŁY MOCNO ODSUNIĘTE W CZASIE, i na początku w ogóle
            nie podejrzewałam, że smoczek może być winowajcą - dopiero jak
            trafiłam na to forum, dziewczyny mi "nagadały", i co się okazało??
            ŻE MIAŁY RACJĘ!!! Smoczek może (nie musi, ale naprawdę może) być
            bombą z opóźnionym zapłonem.

            A jeżeli chodzi o nietolerancję laktozy - to tak jak wcześniej
            pisały dziewczyny - nie zakładałabym że właśnie to dolega Twojemu
            dziecku. Może być tak, że smoczek na tyle popsuł maluchowi technikę
            ssania, że zaczął łykać dużo większe ilości powietrza przy ssaniu -
            i stąd bulgoty w brzuszku i prężenie się.

            Moja córeczka od początku miała problemy z brzuszkiem, ale prężenia
            się itp. cyrki zaczęły się później. Faktycznie było tak (niezależnie
            od smoczka), że po prostu niedojrzały układ pokarmowy maleństwa nie
            radził sobie, miała trudności z odbiciem, a dopóki nie odbiła, nie
            była w stanie jeść (z jakiegoś powodu pozycja przy piersi potęgowała
            dolegliwości). Więc nie raz było tak, że po 2 - 3 minutach karmienia
            musiałam ją 10 albo i 15 minut odbijać, i dopiero mogła dalej jeść.

            Żeby uniknąć zmian piersi co chwila (i łykania tylko
            wysokolaktozowego mleka I fazy, co tylko by nasiliło problem),
            stosowałam i nadal stosuję (jak córcia się niecierpliwi przy piersi)
            zmianę pozycji: na przemian klasycznie i spod pachy. Leży wtedy na
            innym boczku, i to pomaga (przynajmniej na chwilę).

            Jeżeli chcesz karmić piersią i rozwiązać ten problem w tym właśnie
            kierunku, to naprawdę - ZADZWOŃ do pani Moniki, opiszesz jej ze
            szczegółami sytuację (na forum możliwości są jednak w pewnym stopniu
            ograniczone), i na pewno znajdzie się jakieś wyjście z sytuacji;)
            • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 09:38
              no i mialam nadzieje, ze jest lepiej, wczoraj 3 posilki pod rzad
              zjadl w miare ok, a dzis znowu sajgon, oststni raz jadl o 1 w nocy,
              o 4 pociumlal, a teraz do 9 nie chce wziac wogole piersi do buzi,
              smoka nie dostaje od wczoraj wogole, ciagle tylko przysypia, boje
              sie zeby nie solabl przez takie niejedzenie, albo nie odwodnil sie,
              ale wiem ze przejscie na butle nic by nie dalo, bo on poprostu nie
              chce jesc, wogole nie ciagnie, mam powtorke z rozywki niestety
              • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 12:10
                Nie wiem , może to próba sił pt :" mamo daj smoka", albo nie czuje potrzeby
                jedzenia, może to mu wystarcza. Zadzwoń do pani Moniki.
                • agul-ex78 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 12:18
                  zadzwonie w poniedzilek,

                  zapomnialam napisac co powiedziala Pani neonatolog

                  powiedziala widzac jak postekuje i dotykajac jego brzucha, ze
                  ewidentnie cirpiacy jest, przyczyn moze byc kilka: szczepienie
                  poniedzialkowe na rota wirusa, doustne, wiec mogace troche go
                  rozregulowac, druga mozliwa przyczyna to polykanie powietrza (a to
                  fakt niezbity) i to ze jest bardzo zagazowany i jak polknie troche
                  powietrza na poczatku to juz dalej jesc nie chce

                  zalecila: debridat i lacidofil, jeszcze bardziej restrykcyjna diete,
                  zwazenie go za tydzien i wtedy ewentualne dalsze decyzje

                  dzis widac ze mniej sie wije i prezy ale jesc nadal nie
                  chce...zobaczymy

                  ale powiedziala ze odstawienie od piersi byloby ostatnia rzecza jaka
                  by zalecila
                  • basiak36 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 22:35
                    agul-ex78 napisała:

                    > zadzwonie w poniedzilek,
                    >
                    > zapomnialam napisac co powiedziala Pani neonatolog
                    >
                    > powiedzial

                    A technike ssania sprawdzila?
              • okri2 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 12:22
                Może podaj synkowi swoje odciągnięte mleczko łyżeczką lub strzykawką. Będziesz
                spokojniejsza, że zjadł. Mnie zawsze uspokajała myśl, że dziecko nie pozwoli
                siebie zagłodzić :)
                W dokarmianiu nie ma nic złego, tylko w przedmiotach które do tego służą.
                A najlepiej będzie jak odciągniesz mleczko i pójdziesz na spacer ze starszą
                córką. Synka zostaw z kimś, niech podczas Twojej nieobecności poda mleczko.
                Można jeszcze z kieliszka (takiego na lekarstwa), kubeczka, z kubka z ustnikiem
                (wlewać po łyczku.

                Nabierz sił, bo warto walczyć o karmienie :)
                • biza7 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 17:34
                  Z tym "zagazowaniem" brzuszka - to u nas też tak było. Pediatra
                  radziła żeby starać się maksymalnie "odgazować" brzuszek, czyli:
                  często odbijać w trakcie jedzenia, a przed jedzeniem kłaść na
                  brzuszku. Do tego - w międzyczasie - można jeszcze masować brzuszek.
                  Ja dodatkowo po jedzeniu długo małą pionizowałam - nawet do pół
                  godziny (o ile wcześniej się nie zniecierpliwiła), żeby się jej jak
                  najwięcej odbiło.

                  A jak mi się córcia w trakcie jedzenia wiła i odbicie nie pomagało
                  (jak puszczała bączki to strasznie ją to irytowało i nie chciała
                  jeść), to robiłam chwilę przerwy i nosiłam na ręku, buzią w dół w
                  zgięciu łokcia a brzuszek na dłoni, i lekko tą dłonią masowałam jej
                  brzuszek. W tej pozycji często puszczała bączki ale jednocześnie
                  mniej płakała, i potem było lepiej, uspokajała się.

                  Też dawałam córci Debridat, a do tego Espumisan, potem Esputicon,
                  wreszcie Sab Simplex (najlepiej zadziałał). Trochę pomagało, ale tak
                  naprawdę najskuteczniejszym lekarstwem był czas - mała dorastała,
                  dojrzewał jej układ pokarmowy, i jakoś tak stopniowo było coraz
                  lepiej i lepiej.

                  Trzymaj się, będzie dobrze zobaczysz - początki zawsze są trudne,
                  ale nawet z bólami brzuszka można sobie poradzić;)
                  • wiesia140 Re: zajrzycie na sasiednie forum? 11.07.09, 22:01
                    Dbaj, żeby mu się zawsze odbiło, masuj brzuszek , smok w odstawkę ( przy smoku
                    tez może zaciągać powietrze), dawaj leki, jak będzie miał silną kolkę, możesz
                    mu podkurczone nóżki przyprzeć do brzuszka też pomaga. Jeśli chcesz układać
                    dziecko w pozycji na brzuszku to pamiętaj ,żeby go obserwować i nie zostawiać
                    samemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka