aadzia21
01.08.09, 07:11
Wczoraj byłam zapisać synka (skończone 3m) prywatnie do bardzo
doświadczonej i cenionej pediatry, która zajmuje się też homeopatią.
Na lekarza z rejonu nie ma co liczyć, więc chciałam, żeby synek w
razie czego miał dobrą opiekę. Pani doktor rzeczywiście budzi
zaufanie, ujęła mnie pod wieloma względami, ale przy okazji
dowiedziałam się, że:
- mogę podawać smoczek, bo nie zaburza ssania;
- w upały dobrze jest przepajać dziecko herbatkami (oczywiście z
butelki);
- gdyby utrzymała się u synka nietolerancja białka krowiego, to co
kilka karmień zamiast piersi podawać Nutramigen.
Nie rozumiem, dlaczego wiedza medyczna nie może iść w parze z wiedzą
nt laktacji! Ręce i cycki opadają, jak to któraś z Was napisała przy
innym wątku.