Dodaj do ulubionych

Warto ryzykowac?

17.08.09, 12:32
Witam, jestem stala czytelniczka tego forum, ale pisze pierwszy raz.
Wiele sie nauczylam czytajac forum, zrozumialam mechanizm laktacji,
zrozumialam potrzebe ciaglego bycia przy piersi noworodka, uniknelam
wiele bledow i niepotrzebnego stresu zwiazanego z karmieniem
piersia. Karmie mojego synka piersia juz ponad 3 miesiace z pieknym
wynikiem. Dziecko dobrze przybiera na wadze (regularnie po ok. 250 g
tygodniowo), nigdy nie dokarmialam, nigdy nie podalam butelki ani
smoczka. Syn ma 13 tygodni i wazy 6150 g (waga wyjsciowa 3100 g).
Synek ma nieograniczony dostep do piersi, zasypia przy niej, spimy
razem co ulatwia nocne karmienia. W ciagu dnia jesli tylko nie
jestesmy na spacerze to spi z piersia w buzi (inaczej budzi sie po
10-15 min a czesem i wczesniej). Wszystko byloby w porzadku, moge
tak z nim spedzac dnie, ale mam tez 5-letniego synka, ktoremu zostal
bardzo ograniczony kontakt ze mna odkad mlodszy sie urodzil.
Praktycznie kontakt z moim starszym synkiem polega na podaniu mu na
szybko posilku i ponaglaniu zeby szybciej jadl. Zero zabawy, zero
wspolnych wyjsc itp. Widze ze dziecku bardzo tego brakuje a i ja
tesknie za tym. Dlatego rozwazam podanie smoczka mlodszemu na czas
drzemek w dzien bo nie moge juz dluzej tak tego polegiwania ciaglego
ciagnac. Dziecko ma juz ponad 3 miesiace, czyli taki "okres
ochronny" noworodka sie skonczyl. Ale z drugiej strony serce mi sie
kraje jak pomysle o tej gumie, ktora chce dac dziecku zamiast
piersi. No i nie wiem czy technika ssania sie nie zaburzy, pomimo ze
dziecku juz bardzo "obeznane" z piersia. Generalnie chodzi o to czy
sobie samej nie zrobie z tego krzywdy i czy zamiast polepszenia
zafunduje sobie problemy. A moze sa inne sposoby zamiast smoczka aby
dziecko dluzej spalo bez piersi w ciagu dnia? Bo w nocy jak zje to
momentalnie puszcza piers i zasypia kamiennym snem. Poradzcie cos
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 12:50
      czemu uwazasz, ze 3-miesieczne niemowle wymaga nieustannego ssania
      dla zaspokojenia swoich potrzeb? probowalas jednoczesnie dawac
      dziecku piers i bawic sie ze starszakiem? probowalas nosic w
      chuscie, dzieki czemu nie musisz zostawiac niemowlaka samego w
      lozeczku, a jednoczesnie mozesz miec wolne rece dla starszaka? Poza
      tym w przypadku 3-miesieczniakow nie na kazde stekneicie trzeba
      proponowac piers, moze czasem po prostu wystarczy sie pobawic,
      pogadac z maluchem, a to z drugim dzieckiem jest jak najbadziej
      wykonalne.
      Sprobuj pomyslec, co mozesz robic z obojgiem dzieci jednoczesnie. ja
      z dzieckiem przy piersi bylam w stanie pomagac starszakowi w
      odrabianiu lekcji, w zabawie klockami, autkami, w rysowaniu,
      czytaniu, razem moglismy ogladac filmy, z lepieniem z ciastoliny
      moze byc troche trudniej, ale z chusta pewnie by sie dalo. W trakcie
      zabawy ze starszakiem mozesz polozyc niemowle obok, na podlodze,
      gadajac do neigo w trakcie zabawy, podsuwajac mu jakies zabawki,
      moze tez byc zamiast kocyka na podlodze lezaczek czy zamiast
      lezaczka fotelik samochodowy-kolyska. ja jestem zdecydowanie a tym,
      zeby nie izolowac dzieci od siebie, tylko starac sie jak najwiecej
      zajmowac dziecmi jednoczesnie. Dzieciom tez to wychodzi na dobre, bo
      nie traktuja rodzenstwa w kategoriach konkurencji, odbierajacej mame.
      • mamakaya Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 14:37
        Ale chyba mnie nie zrozumialas dobrze, mi nie chodzi o zajmowanie
        sie dwojka dzeci jednoczesnie w czasie kiedy mlodszy nie spi. Wtedy
        wlasnie swietnie sie bawimy razem w trojke czy jak maz wroci z pracy
        to w czworke (glownie wlasnie na podlodze lub na lozku). I nie
        podaje dziecku piersi na kazde kwekniecie, bo tak jak piszesz, 3-
        miesieczne dziecko juz jest na to za duze i zreszta mlody nawet nie
        chce piersi w przerwach miedzy jedzeniem czy drzemkami. Mi chodzi
        glownie o drzemki w ciagu dnia, kiedy to dostaje piers do zasniecia
        (co zajmuje jakies 5 min lub mniej), ale nawet spiac gleboko synek
        caly czas potrzebuje tej piersi w buzi. Caly czas rusza mu sie
        broda, nauczyl sie ssac w taki sposob zeby mleko nie lecialo, czesto
        nawet trzyma w buzi sam czubeczek sutka, ale proba zabrania mu tego
        konczy sie rozbudzeniem i placzem. Trzymanie piersi w buzi jest
        JEDYNYM sposobem zeby sie dziecko wyspalo. A mi oczywiscie zalezy
        jak najbardziej zeby synek sie naspal, bo jak nie to wiadomo jaki
        jest potem, ale z kolei zwyczajnie nie chce mi sie juz patrzec
        bezmyslnie w sufit przez godzine czy dwie, kiedy w tym czasie
        moglabym zajac sie starszakiem.
        • mad_die Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 14:44
          Ja bym zabrała pierś. Tzn. zje, ok, zaśnie, ale potem zabieram. Wrzask będzie,
          uspokoisz, będzie chciał ssać, dasz pierś. Uśnie, zabierzesz. I tak do skutku.
          No tylko tak wydaje mi się, że będziesz w stanie w miarę bezboleśnie nauczyć go
          usypiać przy piersi, ale bez piersi w buzi.
          Drugim rozwiązaniem jest spanie w chuście.
        • basiak36 Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 21:55
          mamakaya napisała:

          > Ale chyba mnie nie zrozumialas dobrze, mi nie chodzi o zajmowanie
          > sie dwojka dzeci jednoczesnie w czasie kiedy mlodszy nie spi. Wtedy
          > wlasnie swietnie sie bawimy razem w trojke czy jak maz wroci z pracy
          > to w czworke (glownie wlasnie na podlodze lub na lozku). I nie
          > podaje dziecku piersi na kazde kwekniecie, bo tak jak piszesz, 3-
          > miesieczne dziecko juz jest na to za duze i zreszta mlody nawet nie
          > chce piersi w przerwach miedzy jedzeniem czy drzemkami. Mi chodzi
          > glownie o drzemki w ciagu dnia, kiedy to dostaje piers do zasniecia
          > (co zajmuje jakies 5 min lub mniej), ale nawet spiac gleboko synek
          > caly czas potrzebuje tej piersi w buzi.

          A to ja tez zle zrozumialam, przepraszam:-)

          W takiej sytuacji mozesz albo wsadzic malucha w chuste i niech spi i ssie, albo
          po prostu trzymac na rekach jak spi, wyjmujac piers z buzi jak sie obudzi. A
          probowalas usypiac w wozku? U nas dzialalo.
          • mikalina Re: Warto ryzykowac? 19.08.09, 12:49
            a jak uśpić dziecko w wózku? Za nic nie chce się do wózka położyć.
            • mad_die Re: Warto ryzykowac? 19.08.09, 13:37
              Najlepiej włożyć takie już na wpół śpiące, po pełnym tankowaniu przy piersi i
              iść na spacer - sen gwarantowany. Ale to tylko do czasu, do powiedzmy 4-5mscy,
              potem warto kłaść na brzuchu, żeby dziecię świat oglądało.
              No i jak nie chce do wózka, to nie - nic na siłę, nie?
              Może chusta lepsza? Może usypianie na łóżku na leżąco?
    • niebioska Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 13:50
      poza tym jest duża szansa, że 3-miesięczne dziecko okaże się już "za duże" na
      smoczek. ja próbowałam zasmoczkować syna na czas szybkich powrotów ze spacerów i
      jazdy samochodem - nie dało się :). otwiera paszczę jak do piersi i tak samo
      próbuje ssać. przydałby się smoczek w kształcie piersi ;). halooo? czy mnie
      słyszy jakiś producent??
    • basiak36 Re: Warto ryzykowac? 17.08.09, 21:53
      Wszystko byloby w porzadku, moge
      > tak z nim spedzac dnie, ale mam tez 5-letniego synka, ktoremu zostal
      > bardzo ograniczony kontakt ze mna odkad mlodszy sie urodzil.
      > Praktycznie kontakt z moim starszym synkiem polega na podaniu mu na
      > szybko posilku i ponaglaniu zeby szybciej jadl. Zero zabawy, zero
      > wspolnych wyjsc itp. Widze ze dziecku bardzo tego brakuje a i ja
      > tesknie za tym.

      A czemu tak dziwnie sie to ulozylo? Ze nie zajmujesz sie starszym? Moj syn mial
      5 lat jak coreczka sie urodzila i w dni kiedy nie byl w szkole, caly czas
      robilismy cos razem. Jesli karmilam wtedy mala, to np budowalismy z lego, czy
      jakies rysowanie, ukladanki itp. Jesli mala byla aktywna, to lezala obok nas na
      kocu. A w parku tez bylo ok, moglam karmic mala jesli chciala, a jesli spala, to
      bawilam sie z synem.
      Ogolnie uwazam ten pierwszy rok za super, wlasnie dlatego ze moglam tez tyle
      czasu spedzic ze starszym dzieckiem zanim wrocilam do pracy.

      Smoczka w ogole nie rozwazalam. Nie ma potrzeby.
      • mamakaya Re: Warto ryzykowac? 18.08.09, 21:05
        Czemu sie tak ulozylo? Bo pojawil sie noworodek w domu, ktorym jak
        wiadomo trzeba sie caly czas zajmowac, szczegolnie przy nauce ssania
        i rozbudzania laktacji, wiec lezalam z malym w lozku i sie
        karmilismy a starszym zajmowal sie na poczatku maz.A potem juz tak
        bylo caly czas ze potrzeby mlodszego sa wazniejsze bo dopiero co sie
        urodzil itd. Ale teraz, jak skonczyl 3 miesiace i nie potrzebuje juz
        ssac non stop to moge wreszcie wygospodarowac czas dla starszego,
        jak mlodszy spi, chociaz tyle. Ale mlodszy nie spi bez piersi w buzi
        i tu pojawia sie wlasnie problem. Starszy byl przyzwyczajony ze mam
        zawsze czas dla niego bo nie pracuje.
        A jesli chodzi o karmienie mlodszego i jednoczesna zabawa ze
        starszym to u nas jest to niewykonalne. Po pierwsze mlodszy jest za
        bardzo zainteresowany tym co dzieje sie naokolo i karmienia trwalyby
        wtedy wiecznosc, bo co chwile sie odrywa i patrzy co sie dzieje. A
        po drugie starszy chce ze mna pograc w pilke, isc na basen,
        pojezdzic na rowerze, a tego z dzieckiem przy piersi nie potrafie. W
        chuscie chodzimy na spacery ale raczej mlody w niej nie pospi bo za
        bardzo zainteresowany swiatem. Mi chodzi tylko o te spanie w dzien,
        kiedy w domu moze z mlodszym zostac babcia albo maz a ja w czasie
        tej drzemki moge wyskoczyc na rower czy pograc w pilke, szczegolnie
        ze jest lato i w domu sie jeszcze nasiedzimy. czy podanie smoczka w
        tym wieku niemowlakomi moze mi namieszac w karmieniu?
    • mpogus u nas wózek!! 17.08.09, 22:41
      Się super sprawdzał i jeszcze czasami na wyjściach. Kołysanie usypia, a jak się
      przebudzał to tzw. dokołysanie.
      u mnie mały w dzień usypiał i spał najlepiej przy piersi. Dziadek i babcia
      piersi nie podają :), ale kołysanie działa super.
      • verdana Re: u nas wózek!! 18.08.09, 18:44
        Moim zdaniem - ktore bedzie sprzeczne prawdopodobnie ze zdaniem
        wiekszosci mam na tym forum - zrlb absolutnie wszystko, aby miec
        czas dla starszego. jesli pomoze smoczek - daj smoczek. Powiem, ze w
        takim wypadku ja bylabym skłonna nawet podac raz butelkę. karmienie
        naturalne jest doskonałe dla dziecka, ale masz dwoje dzieci. Dla
        dziecka koniczne jest nie tylko karmienie, ale i troska matki,
        szczegolnie w trudnym okresie pojawienia sie rodzenstwa. zadne
        karmienie nie zrównowazy strat, jakie w tej chwili ponosi starszy
        synek - twoim zadaniem jest wychować dwoje zdrowych, szczęśliwych
        dzieci, a nie tylko karmić naturalnie.
        • mruwa9 Re: u nas wózek!! 18.08.09, 20:34
          ale czemu zaraz uciekac sie do smoczka czy butelki? Rowniez zgadzam
          sie z sugestia, zeby koniecznie wygospodarowac czas dla starszego
          dziecka, ale ja, w odroznieniu chociaz od Ciebie, ;-) , twierdze, ze
          jest to wykonalne bez uciekania sie do smoczkow czy dokarmiania
          mieszanka. Kwestia uruchomienia wyobrazni.
          • mamakaya Re: u nas wózek!! 18.08.09, 21:13
            Dziekuje Verdana za Twoja wypowiedz, mamy z mezem dokladnie takie
            samo zdanie. Dalam mlodszemu synkowi przez pierwsze 3 miesiace
            wszystko czego potrzebowal w tym okresie od matki, starajac sie
            unikac bledow typu smoczek czy butelka. Teraz jest czas zeby mlodszy
            zrozumial ze ma brata i musze dzielic czas miedzy nimi. Tym bardziej
            ze do pracy sie nie wybieram i bede z mlodszym caly czas az dorosnie
            do przedszkola, a niedlugo skoncza sie wakacje i starszy pojdzie do
            zerowki, wiec pol dnia bede tylko z mlodszym. Czy ten smoczek do
            spania to az takia straszna zbrodnia?
            • mika_p Re: u nas wózek!! 18.08.09, 22:51
              Może się okazać, że młodszy zacznie na smoczku eksperymentować, smoczek nie
              zareaguje tak, jak ty byś zareagowała na głupie pomysły i szybko odczujesz to na
              piersiach. Będzie bolało.
              Może się oczywiście zdarzyć, że nic się nie stanie, ale tego nie przewidzisz.

              Wakacje się kończą, od września starszy będzie w zerówce, będziesz miała
              codziennie po kilka godzin na naukę spania bez piersi w buzi.
            • mruwa9 Re: u nas wózek!! 18.08.09, 22:54
              Kurcze, nie chodzi o to, zeby traktowac smoczek w kategoriach
              zbrodni czy bledu. Ale o swiadomosc, ze mam cos, co dobrze dziala i
              mam zamiar wprowadzic cos, co moze zepsuc to, co dziala dobrze.
              Dlatego IMHo warto najpierw wyprobowac inne ewentualnosci, bardziej
              neurtalne dla samego karmienia,i tak spontanicznie jestem w stanie
              sporo pomyslow rzucic (ktore testowalam na wlasnym potomstwie).
              probujesz jednoczesnie karmic i bawic sie ze starszakiem, a
              niemowlak sie rozprasza? Ok, kladziemy niemowlaka obok na podlodze i
              bawimy sie razem (jedna reka jezdze autkami ze starszakiem,, czy
              buduje z klockow, druga podsuwajac zabawki niemowlakowi czy gadajac
              do niego. Czuwanie dla 3.-miesieczniaka nie musi oznaczac
              koniecznosci ssania. O cwiczeniu spania bez piersi bylo powyzej,
              jedna z dziewczyn pisala. Chcesz na rower- niech tatus wpakuje
              niemowle do wozka lub chusty i w ten sposob usypia malucha, lub
              niech zabierze go przy okazji na spacer. Jesli musi , poradzi sobie
              i smoczek naprawde nie jest do tego niezbedny. Oczywiscie, ze jesli
              sami jestescie zwolennikami wprowadzania smoczka, to i tak
              zrobicie , jak uwazacie za sluszne w Waszej sytuacji.Ja tylko
              zwracam uwage, ze smoczek nie musi byc artykulem pierwszej pomocy,
              pierwszego rzutu w takich sytuacjach, ze istnieja po drodze inne
              ewentualnosci, jesli tylko czlowiek tak prosmoczkowo sie nie
              zafiksuje, ze albo smoczek, albo nic. I tu nie chodzi o to, ze
              smoczek nie, bo nie, ale o swiadomosc, ze w kazdym momencie moze
              namieszac, niektorym dzieciom nie zaszkodzi,ale dopoki sie nie
              sprobuje, nie wiadomo, jak konkretne dziecko na smoczek zareaguje. A
              ja nie lubie psuc tego, co dobrze dziala. Dlatego przesuwam smoczek
              z pierwszego miejsca na liscie srodkow pomocniczych na sam koniec,
              jako ostatecznosc, gdy juz nic innego nie dziala. Tylko tyle.
              • basiak36 Re: u nas wózek!! 18.08.09, 23:11
                Mruwa, podpisuje sie obiema lapami pod Twoja bardzo logiczna wypowiedzia.
        • basiak36 Re: u nas wózek!! 18.08.09, 23:10
          Dla
          > dziecka koniczne jest nie tylko karmienie, ale i troska matki,
          > szczegolnie w trudnym okresie pojawienia sie rodzenstwa. zadne
          > karmienie nie zrównowazy strat, jakie w tej chwili ponosi starszy
          > synek - twoim zadaniem jest wychować dwoje zdrowych, szczęśliwych
          > dzieci, a nie tylko karmić naturalnie.

          Starsze dziecko nie 'ponosi strat' dlatego ze mlodszy nie dostaje smoczka. Takie
          rozwiazanie to jak dla mnie omijanie najprostszych rozwiazan...
          Mam dwojke dzieci, w tym drugie to byl wyjatkowo mocny ssak, i nie bylo sytuacji
          zeby starsze cierpialo na tym ze karmie... Naprawde nie pojmuje jak mozna
          karmiac dziecko przy piersi nie moc w tym samym czasie bawic sie, rozmawiac,
          czytac, etc ze starszym dzieckiem.

          A czas sam na sam ze starszym dzieckiem bez mlodszego: mielismy i nadal mamy
          wspolne wypady do miasta, na spacer itp w sobote rano, tylko ja ze starszym synem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka