Dodaj do ulubionych

czy teściowa jest potrzebna?

08.10.09, 21:48
Nie znoszę baby strasznie, toleruję ją tylko dlatego że odciążała
moich rodziców w opiece nad dziećmi jak ja jestem w pracy, no i że
jest babcią dzieci. Ale przez tyle miesięcy radzę sobie bez niej.
Niedawno wyjechała na miesiąc, zeszło jej się dłużej, przyjechała
ok. 2 -3 tyg temu. Dzisiaj młoda sobie o niej przypomniała więc do
niej zadzwoniła, babcia jej powiedziała że nie przychodzi bo jak
wyjeżdżała to mama tak postąpiłam że jej smutno było. Nie mam
zielonego pojęcia o co jej chodzi, pamiętam jak przyszła się
pożegnać. Po drugie ja już jestem dla niej całką obcą osobą, ale
moje dzieci zawsze będą jej wnukami-więc nie fair że obrażając się
na mnie nie kontaktuje się z dziećmi. To ona potrafiła odkręcić się
na pięcie i prawie biec aby tylko się z nami nie spotkać- wiedząc że
ją widzimy (między nami było 5 metrów na prostej drodze). Nigdy nie
zabraniałam jej kontaktu z dziećmi, wiem że jakbym zadzwoniła to
zawsze z nimi zostanie- ale czy ktoś taki powinien mieć kontakt z
moimi dziećmi. Młoda tęskni, ale parę miesięcy temu płakała kiedy
słyszała że babcia ją odbierze z przedszkola. To jest osoba
apodyktyczna, z 5 jej wnuków tylko mój syn lubi z nią przebywać,
chociaż ostatnio i on się skarżył.
Chyba po prostu powiem jej że jak będzie chciała spotkać się z
wnukami to zna tel, a ja nie będę dzwonić do niej-i będę ją miała z
głowysmile. Najgorzej jak sama zaproponuje że będzie z nimi siedzieć
jak ja będę w pracy, ale może nie przyjdzie jej to do głowy.
Dobra, wygadałam sięsmile
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: czy teściowa jest potrzebna? 09.10.09, 01:00
      a mi się od razu przypomniały słowa pewnej sędziej do pewnego
      tatusia, który próbował sie skarżyć, że mamusia dziecię wywiozła:
      proszę pana, jak ktoś chce się z dzieckiem spotkać, to i przez komin
      wejdzie

      jak masz szansę jej uświadomić, że niczemu dobremu takie chwyty
      poniżej pasa wobec dzieci nie służą, to trzymam kciuki...
      • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 09.10.09, 07:59
        ex maz jak i ex tesciowe nie kontaktuja sie z córka wnuczka od 4 lat.
        ex bo ma taki kaprys....
        a tesciowa bo si ena mnie obrazila ze pogonilam jej syneczka za zdrady,
        pijaństwo iinne rzeczy. poza tym wsciekla sie ze sie wyprowadzilam do
        nowgo włsnego wiekszego mieszkania. a jej synek nie ma nic... bo tak
        sie starał.


        a teraz to juz mi zwisa i powiewa to co ona ma zamar robic.


        a z tym kominem to dobre. musze sobie to zapamietac i stosowac w zyciu.
        • madz-ia30 Re: czy teściowa jest potrzebna? 09.10.09, 14:08
          Witaj Kajda "w klubie" bo ja swojej teściowej nienawidzę!!!Moja wyobrażcie
          sobie,choć mieszka z nami na tym samym podwórku to nie siedzi z wnuczką w ogóle,
          nie pracuje nigdzie tylko snuje się całymi dniami i do tego nic jej się nie
          chce....Do dziecka przyjeżdza mama , jest chora bo ma tzw. gośdziec to rak
          kości, atakuje coraz bardziej , niszczy , sprawia ból wykręcając w nienaturalne
          strony kostki u rąk i stóp i nie ma szans na wyleczenie, jest to choroba
          postępująca .Zyje na lekach i zastrzykach ,ale codziennie jest u nas a druga się
          snuje i nigdy ale to nigdy nie zaproponowała aby moja mama np. jutro nie
          przyjeżdzała, a wie jak wygląda jej zdrowie.Dodam ,ze w styczniu 2010 minie dwa
          lata jak dziecko jest z mamą i teściowa jeszcze nie odnalazła w sobie kobiety,
          babci , pomopcnicy.Wyobrażacie sobie????Pretensje za to do nas ,że my nigdy jej
          nic nie powiemy.... ale kto by powiedział komus coś , kiedy drugi nigdy nie
          próbował się zaangażować.ZA to jej nie nawidzę, ale powodów jest tyle,ze ten
          tylko jest na temat postu.
          • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 09.10.09, 14:29
            jja swojej tez nie nawidze. dlaczego? bo od 4 lat nie ma ochoty spotkac
            sie z wnuczka. teraz ma jeszcze wnuka. mlody ma 2 latka i tez jeszcze
            gorzej od urodzenia go nie widziała.Wiec.... mam prawo jej nieznosic
          • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 09.10.09, 23:17
            Madzia wyluzuj i przeczytaj:

            forum.gazeta.pl/forum/w,898,100983058,100983058,babcia_nie_chce_zajmowac_sie_wnuczka.html
          • morekac Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 07:33
            to nie siedzi z wnuczką w ogóle
            jeszcze nie odnalazła w sobie kobiety,
            > babci , pomopcnicy

            A ma taki obowiązek?

            A swoją matkę to wykorzystujesz...
            • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 07:44
              morekac napisała:

              > to nie siedzi z wnuczką w ogóle
              > jeszcze nie odnalazła w sobie kobiety,
              > > babci , pomopcnicy
              >
              > A ma taki obowiązek?
              >
              > A swoją matkę to wykorzystujesz...

              ja mysle ze autorce chodzilo o czyste babcine zachowania względem
              wnuczki.

              normalne chyba ze babcia choc teoche lubi swoje wnuki i czasmmi ma
              ochote z nimi pobyc.
              • ct19 Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 11:38
                Przyszla babcia mojego synka wyzywa mnie od łajz, twierdzi że chcę
                okraść jej syna(doprowadzić go do nędzy ponieważ rządam pieniędzy na
                lekarza...)i utwierdza ojca dziecka w przekonaniu że zmiana pracy na
                gorzej płatną to znakomity pomysł. Nie wyobrażam sobie kontaktów
                mojego synka z przyszłą babcią... z pewnością to bardzo egoistyczne
                podejście... ale niczego nie będę babci ułatwiać. Nie chce widzieć
                tych ludzi po porodzie(choćby za to że tyle się nasłuchałam przez
                całą ciążę, tyle przykrości mi sprawili i przyszła babcia i przyszły
                ojciec), a dopóki ojciec nie przejmie inicjatywy i nie zacznie mi
                pomagać finansowo to dziecka też nie zobaczy!
                Rodzicielstwo to nie zabawa! to obowiązek-obowiązek łożenia również.
                A obydwoje i babcia i ojciec podchodzą do tego tak że ja urodze, oni
                wezmą, pobawią a kiegy im się znudzi to mi oddadzą i tak w kółko...
                trudno mi to opisać jak bardzo nienawidze obojga...
                • mozambique Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 13:52
                  a co ? niby babcia ma zając sie za ciebie wychowaniem i całkowita
                  opieką nad dzieckeim ?

                  skąd ty sie urwałaś ?
                  jak zachodzisz w ciąże z byle kim to masz dziecko z byle kim

                  było myślec wcześniej
                  • lampka_witoszowska Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 15:55
                    nareszcie!!!!!!!
                    naeszcie pojawił się na forum ktos, kto zawsze przewidział
                    konsekwencje swoich decyzji i przenigdy nei popełnił błędu!!!

                    huuuura smile)))))))))))))
                    i zycie stąło sie prostsze...

                    proszę tylko, Mozambik, nie zniechęcaj się, jeśli zlecą się tu
                    wszyscy z innych forów, żeby Cię pytać o zdanie!!! nawet jeśli to
                    będą eksperci i nawet jeśli od rana do rana musiał(a)byś tylko
                    odpowiadać innym na ich zapytania smile

                    i witaj, rozgośc się, suuuuuper, zawsze chciałam kogoś takiego
                    poznać smile
                • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 12.10.09, 00:00
                  > podejście... ale niczego nie będę babci ułatwiać. Nie chce widzieć
                  > tych ludzi po porodzie(choćby za to że tyle się nasłuchałam przez
                  > całą ciążę, tyle przykrości mi sprawili i przyszła babcia i przyszły
                  > ojciec), a dopóki ojciec nie przejmie inicjatywy i nie zacznie mi
                  > pomagać finansowo to dziecka też nie zobaczy!

                  > trudno mi to opisać jak bardzo nienawidze obojga...

                  Powyzsze uczucia wymagają przepracowania z psychoterapeutą. Mając takie
                  podejście będziesz jedynie krzywdzić swoje dziecko.
                  Uprzytomnij sobie także, ze alimenty to nie zapłata za kontakty z dzieckiem !!!
                  • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 12.10.09, 09:51
                    chalsia napisała:


                    >
                    > Powyzsze uczucia wymagają przepracowania z psychoterapeutą. Mając takie
                    > podejście będziesz jedynie krzywdzić swoje dziecko.
                    > Uprzytomnij sobie także, ze alimenty to nie zapłata za kontakty z
                    dzieckiem !!!
                    >
                    masz racje ale jeśli tesciowa i tatus nie wykazuja od paru lat
                    zainteresowania dzieckiem to co? mam ich zmusic do milości? Wg. mnie sie
                    nie da
                    • ct19 Re: czy teściowa jest potrzebna? 12.10.09, 11:01
                      jasne że nie są zapłatą, ale za coś żyć trzeba i nie mówie tu o
                      sobie tylko o dziecku. Jak to ma wyglądać?? Moi rodzice będą
                      utrzymywać dziecko a ex chociaż na brak pieniędzy nie cierpi będzie
                      tylko przychodził i bawił?
                      Dzień w dzień mam to samo- a to przyszła babcia się do mnie pluje, a
                      to ex wydzwania i wyzywa- kto mi wmówi że oni myślą o dziecku i chcą
                      dla niego jak najlepiej??
                      Niecierpie ludzi którzy uważają że dziecko to zabawka, albo że do
                      życia potrzebuje tylko tlen.
                      • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 12.10.09, 13:55
                        > sobie tylko o dziecku. Jak to ma wyglądać?? Moi rodzice będą
                        > utrzymywać dziecko a ex chociaż na brak pieniędzy nie cierpi
                        będzie
                        > tylko przychodził i bawił?


                        Tak. Jak masz z tym problem to naprawdę idź do psychoterapeuty.

                        A czemu tylko Twoi rodzice? A Ty sama to co?
                        Aby uzyskać pieniądze na współutrzymanie dziecka od ojca masz do
                        wykorzystania inne mechanizmy (sąd, komornik).
                        • ct19 Re: czy teściowa jest potrzebna? 13.10.09, 10:26
                          jak tak to tak. Może ty byś się na to godziła. Ja nie będę.
                          Widać bardzo wiele masz wspólnego z psychoterapeutami skoro tak
                          namiętnie ich reklamujesz.
                          pozdrawiam
                          • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 13.10.09, 22:18
                            > jak tak to tak. Może ty byś się na to godziła. Ja nie będę.

                            aha, czyli można uznać, że kupczysz dzieckiem, skoro za kontakty karzesz ojcu
                            płacic.
                            • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 13.10.09, 22:19
                              kazesz a nie karzesz
                              • ct19 Re: czy teściowa jest potrzebna? 14.10.09, 11:31
                                nieee... chcę aby dokładał się do utrzymania dziecka-normalne.
                                Pieniędzy za wizyte z dzieckiem brać nie będęsmile
                                Jeśli zdarzy się że sama będę musiała utrzymywać dziecko, to również
                                sama będę je wychowywać. Nie potrzebuję żeby dziecko "uczyło się" na
                                przykładzie tatusia że można wszystko mieć w dupie.
                                A teraz... jeśli jestem w ciąży i ojciec dziecka stwierdził że ciąża
                                to nie jego obowiązek i postanowił że nie pokryje kosztów leczenia
                                nie dołoży się na wyprawke dla maluszka ale domaga się informacji o
                                przebiegu ciąży a ja mu takowych nie udzielam to też odesłałabyś
                                mnie do psychoterapeuty?
                                • chalsia Re: czy teściowa jest potrzebna? 15.10.09, 01:39
                                  > A teraz... jeśli jestem w ciąży i ojciec dziecka stwierdził że ciąża
                                  > to nie jego obowiązek i postanowił że nie pokryje kosztów leczenia
                                  > nie dołoży się na wyprawke dla maluszka ale domaga się informacji o
                                  > przebiegu ciąży a ja mu takowych nie udzielam to też odesłałabyś
                                  > mnie do psychoterapeuty?
                                  >
                                  nie, tak samo jak w poprzednim przypadku (czego może nie doczytałaś) odesłalabym
                                  Cię do sądu, a potem (jeśli byłaby taka potrzeba) - do komornika.
                                  • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 15.10.09, 07:30
                                    chalsia☺ ma racje juz traz idz do sadu niech plemnik poczuje sie w
                                    obowiazku. Chyba że go zgwałcilas i teraz domagasz sie zadoścuczynienia. W
                                    co wątpie. Ale moze spokojnie mu powiedizec ze póki co to ciąza jest
                                    Twoja... a jego psim obowiazkiem jest zapewnic Tobie wam potem dziecku
                                    spokojne zycie.
              • morekac Re: czy teściowa jest potrzebna? 10.10.09, 20:47
                A lubiłabyś chodzić do domu kogoś, kto Cię nienawidzi?
                • oliwija Re: czy teściowa jest potrzebna? 11.10.09, 11:30
                  kolezanka mozambik..... jest najmadrzejsza osoba na swiecie i w swoim zyciu
                  nie popełniła jeszcze zadnego błędu i wie na 100% co ja czeka kazdego
                  dnia. Gatuluję ci szcześliwego i nudengo zycia.

                  nam sie przynajmniej nie nudzismile
                  • kajda28 Re: czy teściowa jest potrzebna? 11.10.09, 13:42
                    Jak teściowa zadzwoniła domofonem to młody odebrał, powiedziała żeby
                    zaszli na dół. Przynajmniej nie będzie na mnie że ja ją nie
                    wpuściłamsmile Ze względu na dzieci tolerują ją, już niedługo dzieci
                    będą na tyle duże że będą mogły same do niej chodzić, więc mój
                    kontakt z nią będzie jeszcze mniejszysmile To chora kobieta, żyje w
                    swoim świecie, ukrywa się przed ludźmi, a ja nie muszę już w tym
                    wszystkim uczestniczyć.
                    • oliwija kajda 11.10.09, 14:20

                      brawo kobieto!!!!!
                      tak trzymaj
                      • kajda28 Re: kajda 11.10.09, 20:09
                        Dzisiaj wieczorem już miałam poważną rozmowę z dziećmi dlaczego
                        wsadziłam ich tatę do więzienia. A najgorsze to to że babcia
                        zakazała im to mi mówić, to miała być ich tajemnica. Tata odezwał
                        się do swojej siostry i chce zdjęcia dzieci , i tu mam pytanie:
                        zdjęcia dzieci jak są małe są dla dzieci czy dla rodziców? Pół roku
                        temu wziął trochę zdjęć, nawet mu najlepsze wybrałam, gdzieś je
                        zgubił, posiał, nie wiem ale ich nie ma, i co teraz znowu mam
                        ogałacać album rodzinny aby tata mógł sobie przypomnieć jak jego
                        dzieci wyglądają? Jak wyjdzie to następnym razem dam mu klisze aby
                        sobie wywołał- bo mnie na to nie stać.
                        AAA, córa (5 lat) po wizycie u teściowej mnie pyta czy szanuje taty
                        pieniądze? Odpowiedziałam że tak, bo dlatego że przez całe
                        małżeństwo dodatkowo pracował , pomimo że miał rentę to podwyższyłam
                        alimenty i dzięki temu nie jemy suchego chleba.
                        Nawet teściowej nie widziałam, powiedziała żeby do niej zadzwoniły
                        jak będą chciały- mam nadzieję że za szybko za nią nie zatęsknią.
                        Chociaż miałam cały dzień wolny, posprzątałam, zrobiłam sobie
                        peeling kawowy, poczytałam książkę, przetłumaczyłam piosenkę- to
                        sama nie zaproponuje aby je teściowa wzieła, a ona też nie zadzwoni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka