dziekuje wszystkim Wam za dobre slowa i wsparcie.
duzo sie zastanawiam nad tym co sie stalo,
i probuje zrozumiec moja zone, mysle ze Jej wcale nie jest latwo...
chce walczyc o Nia o Nas i nasza rodzine. madrze i cierpliwie.
moze to utopia ale chcialbym zrozumiec te kobiete
jesli znajdziecie czas o ochote chetnie z Wami porozmawiam, o meskim punkcie
widzenia tez! zapraszam na priv. veerle@gazeta.pl
pozdrawiam,
veerle