2 tygodnie temu odbyła sie sprawa o alimenty.tatusiowi wyrok wydawał sie zbyt
surowy choć przyznano mu tylko jedną trzecią wyliczonych przezemnie kosztów
utrzymania

napisał wiec odwołanie przed uprawomocnieniem sie wyroku.ciągle
czekam na kopie tego odwołania lub list z sądu.i pytanie:ile moge czekać na
odpowiedz jakąś z sądu bądz jakiąkolwiek wiadomość?czy odbędzie sie jeszcze
jedna sprawa?czy zapadnie wyrok zaoczny?jak to wszystko wygląda od momentu
odwołania sie jednej ze stron.czy jesli zapadnie wyrok który mnie nie bedzie
odpowiadał moge sie odwołać od tego wyroku z odwołania?troche namieszałam ale
mam nadzieje ze wiecie o co chodzi i pomożecie.dzieki