Dodaj do ulubionych

odwołanie

12.03.10, 21:23
2 tygodnie temu odbyła sie sprawa o alimenty.tatusiowi wyrok wydawał sie zbyt
surowy choć przyznano mu tylko jedną trzecią wyliczonych przezemnie kosztów
utrzymaniasad napisał wiec odwołanie przed uprawomocnieniem sie wyroku.ciągle
czekam na kopie tego odwołania lub list z sądu.i pytanie:ile moge czekać na
odpowiedz jakąś z sądu bądz jakiąkolwiek wiadomość?czy odbędzie sie jeszcze
jedna sprawa?czy zapadnie wyrok zaoczny?jak to wszystko wygląda od momentu
odwołania sie jednej ze stron.czy jesli zapadnie wyrok który mnie nie bedzie
odpowiadał moge sie odwołać od tego wyroku z odwołania?troche namieszałam ale
mam nadzieje ze wiecie o co chodzi i pomożecie.dzieki
Obserwuj wątek
    • bryska5 Re: odwołanie 13.03.10, 13:29
      podbijam wątek bo nie wierze że zadna z was nie miała sprawy z odwołaniem.a
      jeśli tak było to gratuluje ugodowych ex-ówsad(
      • agus-ka Re: odwołanie 13.03.10, 18:16
        Rozumiem, że chodzi Ci o apelację. Odpis powinnaś dostać z sądu.
        Kiedy, trudno stwierdzić, terminów żadnych nie ma. U mnie sąd nie
        przetrzymuje zbytnio takich dokumentów, mieścił się w 1 miesiącu.
        Później sąd przesyła akta do sądu okręgowego. Sąd okregowy wyznacza
        termin rozprawy i tu róznie się czeka, ja czekałam ok 4 miesiące na
        samą rozprawę.
        O terminie jesteś powiadomiona, nie musisz być na roprawie, chyba że
        sąd zarząda inaczej. Wydany wyrok jest prawomocny i nie przysługują
        Ci już zadne środki odwoławcze.
        Ach na apelację radzę odpowiedzieć, tak żeby sąd miał czas na
        zapoznanie się ze sprawą. Przesluchania w II instancji nie musi być,
        choć z tym tez różnie bywa, sąd może o coś dopytać.
        A czemu nie wniosłac sama apelacji skoro alimenty nie pokrywają
        nawet połowy wydatków?
        • mk.2.1 Re: odwołanie 13.03.10, 18:27
          Myślę, że powinnaś sama iść do sądu i zrobić wgląd do akt sprawy. I jeszcze
          jedno, czy był to wyrok ? czy ugoda ? bo jeżeli ugoda to nie od niej odwołania
          • bryska5 Re: odwołanie 13.03.10, 23:59
            nie mam mozliwości wglądu w akta bo nie ma mnie w Pl.dopiero na sprawe będe
            mogła przyleciećsad to po pierwsze,a czemu sama nie wniosłam apelacji?bo chce
            mieć to już za sobą.na alimentach az tak bardzo mi nie zależy,ucieszyłam sie ze
            pozwany nie dostał zadnych praw rodzicielskich i nazwisko tez pozostało moje-to
            było dla mnie najważniejsze.nie wiem czy płodzisłąw odwoła sie tylko od
            alimentów czy od innych decyzji także i to spedza mi sen z powiek co noc.a
            dlaczego ja sie nie bedę mogła odwołać od nowego-pewnie jeszcze bardziej
            krzywdzącego wyroku?jak mu nadzadzą prawa?człowiekowi który swoje dziecko
            widział tylko na badaniach DNA?hmm no tak do sądu nie idzie sie po
            sprawiedliwość tylko po wyrok..aha czyli teraz sprawa bedzie w innym sądzie z
            tego co rozumię?dzieki dziewczyny za odpowiedz.pozdrawiam
    • bryska5 Re: odwołanie 14.03.10, 16:42
      i jeszcze jedno.gdy ja wniosłam sprawe do sądu to ojciec pokrył jej koszty.a jak
      bedzie teraz?czy ja bede musiała zapłacić za tą sprawe apelacyjną?jak tak to
      jakie to są koszty może któraś sie orientuje..
      • agus-ka Re: odwołanie 14.03.10, 21:16
        alimenty nic Cię nie będa kosztowac, reszta zgodnie z "cennikiem".
        Ja za odebranie praw rodzicielskich płaciłam chyba 40 zł. Nie wiem
        co Wy macie w swojej sprawie, więc ciężo odpowiedzieć. Tak czy siak,
        najwięcej kosztują adwokaci.
        Co do sprawy, proponuje Ci zadzwonić do sądu i dowiedzieć się czy ta
        apleacja faktycznie wplynęla. Panie w sekretariatach zwykle
        udzielają takich informacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka