Dodaj do ulubionych

Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska

20.04.04, 13:06
Mam pytanko... Chciałabym złożyć pozew do sądu o ustalenie ojcostwa +
alimenty, ale waham się. Czy ustalenie ojcostwa automatycznie oznacza nadanie
ojcu pełnych praw rodzicielskich?

Proszę o pomoc!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iwona3 Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 14:05
      No, tak. Jeżeli byłby złym ojcem dla Twojego dziecka, mając dowody na
      niewywiązywanie się z obowiązków, mogłabyś złożyć wniosek o pozbawienie władzy
      rodzicielskiej. Wiesz, nie byłoby to fajne, gdyby sądownie ustalało się
      ojcostwo tylko w celach alimentacyjnych, na zasadzie: płać, a od reszty won.
      pzdr
    • szymon1975 Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 14:43
      Zgodnie z artykułem Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego:

      Art. 93. § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.
      § 2. Jednakże w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska
      przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym
      ojcostwo. Sąd opiekuńczy może ojcu przyznać władzę rodzicielską także po
      ustaleniu ojcostwa.

      jeśli sąd nic nie wspomni o władzy rodzicielskiej to ta władza nie przyjmuje.
      Niemniej jednak należy wiedzieć o tym, że pozbawienie władzy rodzicielskiej nie
      zakazuje osobistej styczności z dzieckiem. pozdrawiam
      • szymon1975 Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 14:57
        wdał się błąd redakcyjny zamiast słowa "przyjmuje" powinno być
        słowo "przysługuje". pozdrawiam
        • novikaa Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 15:53
          Witaj!
          jeśli w pozwie o ustalenie ojcostwa i roszczenia z tym związane wnosisz o
          nadaniu dziecku Twojego nazwiska i o to , by nad małoletnim nie przysługiwała
          władza rodzicielska Sąd powinien ustosunkowac się do Twoich żadań ( niezbędne
          jednak jest uzasadnienie takiej prośby ). O tym, co napisać w pozwie, ze jestes
          zwolniona, jako strona dochodząca ojcostwa,z opłat sądowych, gdzie złożyć pozwe
          i jak ma wyglądać wiesz..?
          Pozdrawiam serdecznie, kasia
          • virtual_moth Do Kasi 20.04.04, 16:30
            Rozumiem, że muszę w pozwie zaznaczyć, że nie chcę aby ojcu została przyznana
            władza rodzicielska?
            Jakie uzasadnienie jest lepsze od tego, ze muszę latac po sądach, aby to
            ojcostwo udowodnić? Pytam poważnie. Dodam jeszcze, że dziecko nosi moje
            nazwisko i nie chcę tego zmieniać.
            No i pytanie zasadnicze: czy sąd rzeczywiście może uwzględnić moją prośbę o
            nieprzyznanie ojcu władzy rodzicielskiej przy jednoczesnym zasądzeniu
            alimentów?
            To że jestem zwolniona z opłat to wiem. Nie jestem natomiast pewna, gdzie mam
            złożyć pozew... Wyczytałam, że w miejscu zamieszkania ojca dziecka. Przy czym
            moja sytuacja jest taka:
            Ja z dzieckim mieszkam w mieście A. Ojciec dziecka zameldowany jest w mieście
            B, mieszka natomiast w mieście C (tam też pracuje na czarno, poza tym nie ma
            zameldowania tymczasowego).

            Sytuacja jest dość patowa. Nawet jeśli sąd zasądzi alimenty i nie da ojcu
            władzy rodzicielskiej, to i tak tych alimentów nie dostanę. Ojcec dziecka jest
            bowiem niewypłacalny. Pracuje na czarno, ledwo starcza mu na życie. Zasadniczo
            dążę do tego, aby te alimenty dostać od jego rodziców (prosiłabym o
            niekomentowanie mojego braku skrupułówuncertain).
            Zalezy mi tez na czasie. Na razie wiem, gdzie mieszka (przyznam szczerze, że
            nie znam dokładnego adresu zameldowania), lecz praktycznie w każdej chwili może
            uciec do innego miasta...

            Na początku chciałam zostawić to w spokoju i na razie nadal nie jestem
            przekonana jak mam postąpić. Chcę na początku poznać wszystkie za i przeciw...

            Wzór pozwu znalazłam w internecie, jednak nie ma tam ani słowa o wniesieniu o
            nieprzyznawanie ojcu władzy rodzicielskiej...

            Proszę o pomoc.
            Pozdrawiam
            • szymon1975 Re: Do Kasi 20.04.04, 22:46
              virtual_moth napisała:

              A może to być nie Kasia, odpowiem na Twoje niektóre pytania:

              > Jakie uzasadnienie jest lepsze od tego, ze muszę latac po sądach, aby to
              > ojcostwo udowodnić? Pytam poważnie. Dodam jeszcze, że dziecko nosi moje
              > nazwisko i nie chcę tego zmieniać.

              odp: jeśli nie wniesiesz o nazwisko ojca to sąd nie nada tego nazwiska.
              Uzasadnienie z tego co opisujesz, może byc, że nie przejawia inicjatywy w
              wychowaniu dziecka, nie łoży na jego utrzymanie, nie kontakuje się zbyt często
              z dzieckiem.

              Na niektóre fakty powołaj świadków, bo naprzykład jak będzie cwany to się wyłga
              tym, że utrudniasz widzenia mu z dzieckiem, że mu wiele razy mówiłaś, ze to nie
              jego dziecko i dlatego nie poczuwał się do obowiązków rodzicielskich.


              > No i pytanie zasadnicze: czy sąd rzeczywiście może uwzględnić moją prośbę o
              > nieprzyznanie ojcu władzy rodzicielskiej przy jednoczesnym zasądzeniu
              > alimentów?

              odp: oczywiście, że tak, alimenty i władza rodzicielska to dwie odrębne sprawy,
              rodzic pobawiony władzy ma obowiązek płacenia alimentów. Pozbawienie władzy
              rodzicielskiej powoduje jedynie brak możliwości w decydowaniu w ważnych
              sprawach dla dziecka, pozostałe elemnty pozostają b/z.

              > To że jestem zwolniona z opłat to wiem. Nie jestem natomiast pewna, gdzie
              mam
              > złożyć pozew... Wyczytałam, że w miejscu zamieszkania ojca dziecka. Przy
              czym
              > moja sytuacja jest taka:
              > Ja z dzieckim mieszkam w mieście A. Ojciec dziecka zameldowany jest w mieście
              > B, mieszka natomiast w mieście C (tam też pracuje na czarno, poza tym nie ma
              > zameldowania tymczasowego).

              odp: Sądem Rejonowym do rozpatrywania spraw o ustalenie ojcostwa jest Sąd
              właściwy do zamieszkania:
              - uprawnionego/powoda - czyli Twój
              - zobowiązanego/pozwanego - czyli ojca
              masz do wyboru dwa. W zasadzie stosuje się to pierwsze a więc składasz pozew w
              Sądzie Rejonowym właściwym do twojego zamieszkania.


              > Sytuacja jest dość patowa. Nawet jeśli sąd zasądzi alimenty i nie da ojcu
              > władzy rodzicielskiej, to i tak tych alimentów nie dostanę. Ojcec dziecka
              jest
              > bowiem niewypłacalny. Pracuje na czarno, ledwo starcza mu na życie.
              Zasadniczo
              > dążę do tego, aby te alimenty dostać od jego rodziców (prosiłabym o
              > niekomentowanie mojego braku skrupułówuncertain).
              > Zalezy mi tez na czasie. Na razie wiem, gdzie mieszka (przyznam szczerze, że
              > nie znam dokładnego adresu zameldowania), lecz praktycznie w każdej chwili
              może

              odp: w pozwie musisz znać adres zameldowania pozwanego/ojca dziecka, jeśli go
              nie znasz wnosisz do sądu o ustanowienie kuratora, który w zastępstwie będzie
              reprezentował ojca dziecka lub ustali miejsce zamieszkania ojca

              > uciec do innego miasta...

              odp: to i tak mu nie pomoże, gdyz rozprawy o ustalenie ojcostwa mogaodbywać
              się bez udziału któreś ze stron


              > Na początku chciałam zostawić to w spokoju i na razie nadal nie jestem
              > przekonana jak mam postąpić. Chcę na początku poznać wszystkie za i przeciw...

              odp; niestety nie znam tego gościa i nie umiem Ci dokładnie odpowiedzieć na to
              pytanie.

              > Wzór pozwu znalazłam w internecie, jednak nie ma tam ani słowa o wniesieniu o
              > nieprzyznawanie ojcu władzy rodzicielskiej...


              odp: to zły wzór znalazłaś w któryś z punktów pozwu poprostu wnosisz o nie
              przyznawanie władzy rodzicielskiej pozwanemu - no i tyle.

              > Proszę o pomoc.
              > Pozdrawiam
              • virtual_moth Do Szymona 21.04.04, 10:19
                Dziękuję za odpowiedź.
                Napisałam do Ciebie na skrzynkę gazetową.

                Pozdrawiam
      • iwona3 Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 16:02
        Szymon, z tego artykułu wynika tylko tyle, że przyznanie władzy rodzicielskiej
        dokonuje się na mocy wyroku sądowego, a nie np. orzeczenia czy u notariusza.
        Jeżeli dziewczyna wnosi pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty, to sąd "dorzuci"
        do tego i władzę rodzicielską. Nie można na kogoś nakładać obowiązków przy
        jednoczesnym pozbawieniu wszelkich praw. Nie wiem, może za mało w życiu
        widziałam, ale nie wyobrażam sobie innej praktyki sądowej w standardzie.
        pzdr
        • szymon1975 Re: władza rodzicielska - opinia prawna wg szymona 20.04.04, 17:42
          Sądowe ustalenie ojcstwostwa jest tylko stwierdzeniem faktu, że dane dziecko
          pochodzi od danego meżczyzny. Z sądowym ustaleniem ojcostwa powstają te same
          stosunki prawne między ojcem a dzieckiem jak przy uznaniu dziecka
          pozamałeżeńskiego lub przy dziecku pozamałżeńskim. "Stosunki prawne" a więc:
          dziecko nabywa prawa dziedziczenie po ojcu, może żądać roszczeń alimentacyjnych
          od ojca, ma prawo do nazwiska ojca, itp.

          Władza rodzicielska, jeśli ojciec uzna dziecko to nie jako nabywa prawa
          rodzicielstkie z automatu ( uznania można dokonać przed Kierownikiem USC i
          Sądem Opiekuńczym) czyli wystarczy ze na sprawie powie, że tak uznaję dziecko
          ono pochodzi ode mnie, i prawa mogą mu przysługiwać. W sądowym ustaleniu
          ojcostwa władza rodzicielska nie przysługuje z automatu, musi to sąd w wyroku
          ustalającym ojcostwo przyznać mu ową władzę. Może nawet w pozwie wnioskować o
          nie przyznawanie władzy, jeśli sąd nabierze przekonania to tą władzę mu przyzna
          lub ograniczy do pewnych decyzji.

          Z praktyki wynika, że sąd ustalając ojostwo zazwyczaj nie nadaje tej władzy
          rodzicielskiej ojcu i coraz to częściej się dzieje.

          Proszę nie mylić dwóch pojęć a więc uznania dziecka (którego można dokonać i
          przed sądem) a ustaleniem ojcostwa, gdyż są to dwie, nie zazębiające się
          procedury.

          Uznanie - jest to dobrowolne wyrażenie woli przez mężczyznę, a więc nie kręci
          ani nie zaprzecza.

          ustalenie ojcostwa - jest to wyłącznie stwierdzenie faktu przez sąd, że dane
          dziecko pochodzi od danego mężczyzny.

          Władzy rodzicielskiej nie można załatwić ani u notariusza, ani umową cywilną,
          gdyż takie sprawy są rozpatrywane przez sąd opiekuńczy.

          pozdrawiam
      • virtual_moth Re: Ustalenie ojcostwa a władza rodzicielska 20.04.04, 16:13
        > w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska
        > przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym
        > ojcostwo.

        Dziękuję, Szymonsmile
        Czy ktoś pomógłby mi przetłumaczyć to z prawniczego na polski?
        Czy to oznacza, że władzę rodzicielską sąd przyznaje/nieprzyznaje ojcu niejako
        automatycznie (wraz z wyrokiem o ustalenie ojcostwa) według własnego uznania,
        czy na niezależny od mojego pozwu wniosek ojca?
        Jeśli przyznanie władzy rodz. zależy tylko od decyzji sądu, to jakie są
        statystyki?
        A moze sąd automatycznie przyznaje niepełną władzę rodzicielską ojcu (w końcu
        żeby się przyznał do dziecka trzeba go po sądach ciagać), dopiero na wniosek
        ojca ustala jaka ta władza ma być?

        Nadal nic nie rozumiemsad
    • virtual_moth Jeszcze coś 20.04.04, 17:02
      Właśnie przeczytałam wątek osoby znajdującej się w podobnej do mojej sytuacji i
      bardzo mi to rozświtliło w głowie...
      Autorka tego wątku ma kilkuletnie dziecko i niezbyt udane kontakty z jego
      ojcem. Ona także obawia się konsekwencji przyznania praw rodzicielskich ojcu.

      Myślę, że moja sytucja jest lepsza, przynajmniej lepiej rokuje. Z ojcem dziecka
      rozstałam się 3 miesiące temu, nasza córka ma teraz 11 miesięcy. Od początku,
      mimo krzywd, których doznałam od ojca dziecka, starałam się tak rozgrywać
      sytuację, aby nie eskalować konfliktów. Kontaktowaliśmy się do tej pory tylko
      drogą internetową (gg, mail), raz przyjechał zobaczyć córkę. Nasze kontakty do
      tej pory były poprawne, jednak postanowiłam ostatnio zredukować je do minimum.
      Oświadczyłam ojcu dziecka, żeby kontaktował sie ze mną tylko i wyłącznie w
      sprawach dotyczących dziecka (ostatnio nieżle dał mi popalić i miałam już dość
      schylania głowy dla dobra dziecka). Wszystko kulturalnie, bez zbędnej histerii.

      W zasadzie więc mogłabym przystać na przyznanie ojcu dziecka pełni praw
      rodzicielskich. Myślę, że jeżeli nie kłócimy się ze sobą, to w przyszłości nie
      będzie sytuacji konfliktowaych na tym tle (kłótnie o dziecko i stosunek jego do
      każdego z nas).
      Prawda jest jednak taka, że głównie chodzi mi o alimenty. Dzisiaj mam za co
      kupić dziecku jedzenie i pieluchy, jednak za dwa lata nie będzie już tak
      różowo... Jednak co z tego, skoro ojciec dziecka jest niewypłacalny?! Pisałam
      wcześniej, że byłaby w stanie zażądać alimantów od jego rodziców, ale droga do
      ich uzyskania jest długa i wyboista...

      Efektem będzie sytuacja, że dziecko alimentów nie dostanie, a tatuś będzie mógł
      go widywać kiedy zechce... Dziś nie ograniczam kontaktów, ojciec jednak był u
      nas tylko raz. Czy po sprawie w sądzie mu nie "odbije"? Nie wiem.

      Poradźcie...
      Pozdrawiam
      • e-milia44 Re: Jeszcze coś 20.04.04, 22:30
        Ja bym sie z przyznawaniem wladzy rodzicielskiej nie spieszyla. Moj eks uznal
        dziecko, bylismy w tedy rzem, a teraz... - nie ma co plakac nad rozlanym
        mlekiem.
        W kazdym razie o alimenty walcz. Szymon ma racje - ustalenie ojcostwa to
        jeszcze nie pelna wladza rodzicielska - to cie ochroni przed ewentualnymi
        problemami - naprawde smile
        • iwona3 Re: Jeszcze coś 21.04.04, 10:17
          To ja może powiem prosto i po chłopsku, jak to widzę. Składasz pozew o:
          ustalenie ojcostwa, alimenty i pozbawienie władzy rodzicielskiej. To wszystko w
          jednym pozwie, tak można. Odbywa się sprawa w sądzie, na którą stawia się Twój
          narzeczony. Wariant pierwszy: wygląda przyzwoicie, zachowuje się poprawnie, w
          trakcie sprawy nie zaprzecza, że jest ojcem dziecka, oświadcza sądowi, że chce
          brać czynny udział w jego wychowaniu i decydowaniu o nim, zgadza się na
          płacenie alimentów w jakiejś tam kwocie. Co robi sąd? Ustala ojcostwo, zasądza
          alimenty, orzeka o przyznaniu władzy rodzicielskiej ojcu.
          Wariant drugi: na rozprawie ojciec dziecka zaprzecza, jakoby był jego ojcem,
          sąd prosi o powołanie świadków i wyznacza termin następnej rozprawy, a jeżeli
          nie ma nikogo, kto mógłby poświadczyć o waszym wspólnym byciu w okresie
          poczęcia, kieruje was na badania genetyczne. Za takie badania zapłaci ojciec
          dziecka, i to nie mało. Może więc się nie zgłaszać na pobranie krwi, robić
          uniki. W końcu udaje się ustalić ojcostwo, ale tata nie przychyla się do
          propozycji płacenia alimentów, proponuje kwotę np. 50 zł, sądowi oświadcza, że
          na dziecku mu nie zależy. Ty twierdzisz, że jest nieodpowiedzialnym
          alkoholikiem bez stałej pracy, który co miesiąc zmienia kochanki, jest
          agresywny, notowany przez policję albo psychicznie chory z żółtymi papierami
          itp. Przedstawiasz dowody (dokumenty, pamiętnik, świadków). Sąd zasądza
          alimenty i nie przyznaje mu władzy rodzicielskiej.
          Prawda jest taka, że sądy są zapchane pozwami, sędziowie nie mają czasu (lub
          ochoty) nawet na przeczytanie pozwu (!). I jeżeli na sprawie stawi się
          kulturalny, sympatyczny pan, to sąd mu władzę nad dzieckiem przyzna. I sąd nie
          będzie wnikał, czy ten pan na co dzień jest sukinsynem. Dziecka nie pobił,
          przyszedł trzeźwy, nie przeklina, więc dlaczego z miejsca odbierać mu szansę? A
          że wcześniej nie uznał? – może powiedzieć, że mu utrudniałaś, bo do USC musi w
          takim wypadku iść oboje rodziców, a Ty nie chciałaś. I on na tej sali będzie
          spokojny, a Ciebie zjedzą nerwy. I to on wypadnie lepiej.
          Nie wiem, co bym zrobiła na Twoim miejscu. Z jednej strony, ważne są dla Ciebie
          alimenty. Z drugiej, nie chcesz, żeby „grał” dzieckiem i zatruwał Wam życie.
          Może warto spróbować się z nim dogadać, uznać dziecko w USC i wspólnie ustalić
          jakąś kwotę, którą będzie w stanie płacić. Moim zdaniem, żeby sąd nie przyznał
          mu władzy, musiałby przyjść na sprawę pijany. Dla mnie ważna była zupełnie inna
          rzecz: chciałam, żeby ten ojciec był z imienia i nazwiska w papierach dziecka,
          żeby mój syn miał swoją historię. To jest jego i to mu się należy jak psu buda.
          A alimenty mi wiszą, ja sobie poradzę, a jeżeli mój syn kiedyś będzie chciał
          samodzielnie ich dochodzić, to będzie jego decyzja i jego sprawa.
          pzdr
          • jutta Re: Jeszcze coś 21.04.04, 10:34
            Pozbawienie wladzy rodzicielskiej ma ta dobra strone ze nie bedziesz musiala
            blagac ojca dziecka aby zechcial pojechac z Toba i podpisal papiery by wyrobic
            paszport dziecku, nie musisz pytac sie do jakiego lekarza \ przedszkola zapisac
            dziecko itd.
            Pozbawienie wladzy pozwala na kontakty ojca z dzieckiem jesli on tylko wyrazi
            taka ochote - sad moze na sprawie okreslic sprawe wizyt, lub sama mozesz to
            zaproponowac.
            Mozesz rowniez babcie ze strony ojca nie dopuszczac dodziecka, bo jestes
            jedynym opiekunem dziecka i masz takie prawo.
            Co do przyznania wladzy - na poprzedniej sprawie zostalo sadownie uznane
            ojcostwo (test DNA) nie mowiono jednak nic o wladzy rodzicielskiej. Sprawa
            alimentow nie zostala zakonczona - trzeba doniesc kilka swistkow. Czy w zwiazku
            z tym sad nie przyznal wladzy ??? Kiedy zapytac o to sad ? jak okresli wysokosc
            alimentow? Jak odczyta wyrok ??? Kiedy zapytac aby nie wyskoczyc jak Filip z
            konopii ??
            On ma adwokata, ona nie. Jego zapytała sedzina o to czy sie uczy czy pracuje,
            Ją o to czy zna sytuacje jego rodziny, dlaczego nie utrzymuje z jego rodzina
            kontaktow, dlaczego tyle wydaje na dziecko ... adwokat czepila sie nawet tego,
            ze dziecko ma fotelik samochodowy bo matka nie ma samochodu ale mieszka z
            rodzicami ktorzy swoim samochodem woza dziecko np. do lekarza.
            Koszmar ... a ktos napisal ze sedziny sa feministkami ...
            Ale to on powiedzial sedzinie ze jego mamusia mu zabronila kontaktów z dziekiem
            i matka dziecka wink)
            A teraz miedzy jedna a druga sprawa jego mamusia uzurpuje sobie prawo do
            dziecka i rzada widzen - zejdz z dzieckiem pod blok bede za godzine !!! Albo
            nachodzi ja w parku ze swoja siostra i wyrywaja dziecko matce z rak ;-( albo
            zada zdjec dziecka, ktore matka wlasnie odebrala od fotografa ....
            Po zakonczeniu sprawy i pozbawieniu wladzy rodzicielkiej matka chce ograniczyc
            drugiej babci kontakty z dzieckiem. Teraz czuje sie przez nia jak osaczona...
            • novikaa do virtual_moth 21.04.04, 11:47
              Witam, napisz do mnie na priv, albo gg 1801890, prześle Ci wzór pozwu i pomoge
              napisać go tak, by był taki, jak tylko TY uważasz za stosowny. Pozdrawiam i
              życze miłego dniasmile kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka