dagma4
26.05.04, 21:26
Mój eks zapowiedział się na jutro, do końca tygodnia (mieszka w innym
mieście). Czy tym razem przyjedzie? Czy znowu nas wystawi? Dzięki Wam, dzięki
katorżniczej pracy nad sobą, od ostatniej jego wizyty i obrażenia się na
mnie, już inaczej reaguję na jego telefon, przestaję mieć ochotę być jedzą
(no bo jak można tłumaczyć ponad 3 tygodniowy brak telefonu do dziecka swoją
chorobą? migdałki? - ciśnie się na usta?).
Ale boję się, że jeśli jutro nie przyjedzie to coś we mnie tak cholernie
pęknie, jeśli jeszcze raz mała zapyta o niego.
Trzymajcie za mnie kciuki........