Dodaj do ulubionych

uzasadnienie wniosku alimentac-prosze o pomoc

05.04.12, 23:38
Witam!
Chcę starać się o alimenty na dziecko ale nie wiem co napisać w uzasadnieniu. Mianowicie moja sytuacja ma się następująco: dziecko ma 3 lata, mieszkam z matka, która w zasadzie pokrywa wszystkie opłaty, z partnerem rozstałam się nie dawno (mieszkał razem z nami, rzadko dokładał się do utrzymania dziecka), teraz w zasadzie uciekł bo ma problemy z prawem i nie wiem gdzie jest. Nie znam jego adresu zamieszkania a na przypuszczalnej rozprawie w sądzie też się na pewno nie stawi. Ma wykształcenie podstawowe i wcześniej zawsze pracował "na czarno". Ja jestem osoba bezrobotna zarejestrowaną w PUP i studiuje zaocznie. Nie pobieram żadnych świadczeń. Nie pracuję nawet dorywczo.
Jak w takim wypadku wykazać jego możliwości zarobkowe?
Czy w pozwie wpisać mam jego adres zameldowania, choć wiem że na pewno aktualnie tam nie mieszka?
Mniej więcej o jaką kwotę mogę się starać?

Z góry dziękuję za pomocne informacje.
Obserwuj wątek
    • zwiatrem Malino 06.04.12, 10:53
      Sam wniosek uzasadnisz tym, ze potrzebne sa pieniadze na zaspokojenie niezbednych potrzeb dziecka, wyliczysz kwote glowna, podzielisz na ja dwoje rodzicow i bedziesz wiedziala jak wnioskowac. Sa tutaj na forum pomoce do ich wypelnienia, zaraz postaram sie podniesc watek, pobierz formularz na swoj dysk i wypelnij a program obliczy sam, gorzej z reszta ...z tym, ze nie macie jak zarabiac i on naprawde nie zarabia bo sie obija, takze z tym, ze nie ma zadnego zabezpieczenia, majatku, adresu zamieszkania do tego klopoty grozace odsiadka zle wyrokuja.
      Nie mozesz siedziec mamie na glowie, sama tez musisz zaczac pracowac, w sadzie tez lepiej wypadniesz, bo alimenty nie beda po to aby utrzymywac tez ciebie. Inaczej sie jest postrzeganym gdy sie pracuje i inaczej sie tez nabywa sily do przeciwnosci. Zachecam do szybkiego ruchu w tej sprawie, bo mama jak mama ale to nie jej sprawa utrzymywac wnuka, tylko jego rodzicow.
      Jakby co wiem, ze rynek opieki nad dzieckiem jest bardzo trudny ale do przeskoczenia i dodatkowo brak kasy na zycie determinuje kazdego samotnego rodzica.
      Jezeli mieszkasz w duzym miescie wal do Biedronki, nie sa to kokosy ale spotkalam kilka mlodych dziewczyn z malymi dziecmi, ktore od tego zaczynaly, dzieci posylajac do zerowek szkolnych zeby nie ponosic oplat za przedszkole, co prawda twoje dziecko male ale to tez powoli sie musi sie ulozyc. W Biedronach ciagle szukaja pracownikow, daja pensje, ubezpieczenie, praca zmianowa za dzien wolny i nie musizz isc tama na stale.

      znalazlam kliknij, pobierz, zapisz i zacznij wypelniac

      www.grzybkowski-guzek.pl/pl/pro-publico-bono/167-koszt-utrzymania-maloletniego-nowe-arkusze-kalkulacyjne.html
      • malina678 Re: Malino 06.04.12, 12:11
        No dziękuje!
        Akurat to co napisałeś wiem. Bardziej chodziło mi o wyjaśnienie tej sprawy odnośnie ojca dziecka.
        A z praca cieżko jak się mieszka na wsi a do najbliższego miasteczka jest ponad 20 km. Sam dojazd mógłby przewyższyć moją przypuszczalną wypłate.... niestety
        • ma_niusia Re: Malino 06.04.12, 12:30
          W sprawie ojca nie poradzę bo miałam całkiem inną sytuację. Ale na wsi mieszkałam wiele lat. Jak nie ma wyjścia to trzeba dojeżdżać, bilet miesięczny na pociąg/PKS nie przewyższy wypłaty, bo nie kosztuje więcej niż minimalna krajowa. Nie wiem czym się zajmujesz, co umiesz robić, ale szukać można wszędzie, w mniejszych miejscowościach czasem też można znaleźć pracę a to w sklepiku małym, a to w szkole, urzędzie, bibliotece czy choćby na poczcie (nie mów, że najbliższa poczta 20km dalej), wszędzie trzeba iść, złożyć cv, podpytać, znajomych pytać, sąsiadów, rodzinę, trzeba działać a nie siedzieć... Łapać choćby dorywcze prace, zbliża się lato, na wsi więcej roboty, może choćby dorywczo ktoś bierze do pomocy w gospodarstwie - ja zbierałam latem owoce. Można też się zastanowić co umiesz dobrze robić i wytwarzać i sprzedawać jakieś gadżety hand-made'owe serwetki, pocztówki, ozdobne ramki na zdjęcia, cokolwiek. Ale trzeba po pierwsze wziąć sprawy w swoje ręce, wymyśleć nawet najbardziej nieprawdopodobne sposoby działania i działać smile Wiem to z własnego doświadczenia, długo szukałam pracy, dojeżdżam godzinę w jedną stronę, dorabiam robótkami ręcznymi, sprzedaję uzywane rzeczy po dziecku i po sobie na allegro, łapię się sposobów doryczych typu branie udziału odpłatnie w badnaiach opinii konsumenckiej, istnieją badania typu Tajemniczy Klient, wystarczy pomyśleć, poszukać i zacząć DZIAŁAĆ!!!
          • baltycki Re: Malino 07.04.12, 20:09
            Dziwne odpowiedzi..
            Przeciez nie pytala o prace.
            Pytala o alimenty.
            A Wy jej kazecie zakasac rekawy i wziac sie do roboty.
            • zwiatrem Re: Malino 08.04.12, 19:31
              Baltycki, no wez ... sam wiesz, ze jak jedno nie placi, drugie cos zrobic musi.
              Jak odnalezc kogos kto sie ukrywa, wyrok zaoczny mozliwy ale co dalej z nim zrobic, jak oprawiony w ramke nie dziala (sama mam 2 sztuki).
              Sad moze zapytac o mozliwosci zarobkowe w UP ale jaka odpowiedz przyjdzie dla braku wyksztalcenia goscia ?

              Malina ma jeszcze gorzej, jak facet zostanie osadzony, zadne alimenty nie beda mozliwe do sciagniecia, chyba ze z FA, albo od jego rodziny ale na to trzeba miec wyrok sadowy i wyczerpane procedury, a w drugim przypadku osobna sprawe sadowa, po tej o aliemnty, a to wiele miesiecy bez pieniedzy i matka Maliny w koncu sie zajezdzi.


        • zwiatrem Re: Malino 06.04.12, 22:43
          Sarkazm zbyteczny. Odpowiedzi byly dokladnie na twoje pytania:
          Malino, napisalas: (...)"ale nie wiem co napisać w uzasadnieniu"(...)
          - skoro jednak wiedzialas, to obliczaj i pisz wniosek sama, co wyjasniac w tej sytuacji i za ciebie i za niego, nie mamy kompetencji ani znajomosci sytuacji, zadne z was nie pracuje, dziecko jest, nieodpowiedzialnosc jest = trzeba dzialac szybko i nie liczyc na nikogo poza soba;

          "Mniej więcej o jaką kwotę mogę się starać? "
          - wypelnij formularz

          Bardziej zal mi twojej matki i dziecka, no i naprawde jezeli ona na tej samej wsi ma pieniadze, zeby ciebie i wnuka utrzymywac, a kiedys twojego partnera, ty tez dasz rade.
          Badz pania siebie, zadbaj o dziecko i siebie. Pokaz matce, ze moze na ciebie liczyc i jestes samodzielna.
          Nie ma co sie denerwowac, bo chocbys nie wiem ile wyrokow miala, a nie bedzie mial z czego placic albo zostanie osadzony lub nie bedzie nadal pracowal tak jak i ty, zameczysz swoja matke.
          Na kazdej wsi sa ludzie w tym pracujacy tez, przy wielu wsiach powstaly dyskonty, sieciowki, sa poczty, sklepy, apteki, osrodki zdrowia ... i nie wszyscy biora na zeszyt, sa tez tacy, ktorzy dojezdzaja do pracy 35km (Po przeprowadzce na wies od pewnego czasu tak wlasnie mam, Moje dojazdy to polowa wyplat, myslac twoim torem mam zrezygnowac ? ). Studiujesz, wiec podnosisz kwalifikacje, ale zanim do tego dojdziesz zawalcz o byt w sposob dostepny i szybki.

          Coraz wiecej osob w wieku starszym potrzebuje pomocy, zglos sie do osrodkow pomocy do miasta odleglego te 20km od wsi, do opieki spolecznej na wolontariat, zostaniesz bezplatnie przeszkolona, potem zlecen juz nie powstrzymasz. Mlodych ludzi bardzo potrzebuja do tej pracy, chociaz przyznam, ze do agencji zglaszaja sie glownie panie po 60tce, ktorym nie wystarcza emerytura.
          Napisze tak, twoj wybor czy dobic matke czy wstac i dzialac, a jak sie psa chce uderzyc i kij sie znajdzie.
          Kazdy ma jakies echo przeszlosci i cos musi przyjac na klate.
          Na pewno poradzisz sobie.
          Btw, kolezanka wyzej napisala ci, ze dojazdy nie kosztuja polowe wyplaty, popieram jej slowa, dojazd w rejonie pomorskim 35km do miasta miesiecznie wynosi 115zl, ulgowy polowe (jako student masz znizki).
          Mozesz tez isc do tej samej opieki po wsparcie socjalne, ale chyba lepiej od nich zarobic niz brac.
          A propos szkolen na wolontaroiat w UP zapytaj czy moze maja dostepnosc do takich lub innych, ktore moga cie interesowac, a sa bezplatne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka