Dodaj do ulubionych

Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam :)

23.07.12, 13:32
Witam samodzielne mamy smile

Bardzo prosiłabym o pomoc w obiektywnym spojrzeniu na poniższą sytuację, bo może to ja się tylko czepiam...

Mój były nie widywal sie z dzieckiem od roku, choć mu tego nie zabranialam. Kontakty nie są uregulowane sądownie, nigdy o to nie wnosił ani nie byl nimi zainteresowany. Po sprawie o podwyzke alimentow,gdzie jednym z argumentów za podwyżką byl zupełny brak osobistych starań o dziecko, zapałał nagle ojcowskim instynktem i postanowił odnowic kontakty. Oczywiście się zgodziłam.W skrócie, przy pierwszej probie odebrania dziecka, wczoraj, ojciec wzywa policje na rzekome utrudnianie kontaktu,ktore nie mialo miejsca, (wygladalo to tak ze ja zeszlam z mala i ciuchami na dol i probowalam mu wyjasnic jakie leki i kiedy ma jej dawac, ojciec mnie ostentacyjnie ignorowal, nie byl zainteresowany, w koncu wsiadl do auta a ja wrocilam z mala na gore). Policja weszla do mnie, stwierdzili ze dziecko jest spakowane i czeka na ojca, informuja go o tym, ojciec wraca po godzinie i słysząc, że w trakcie planowanego pobytu ( tygodniowego) dziecku skończy się syrop przewlekle brany i będzie musiał mu go dokupić bez recepty za ok.20 pln, na co ojciec reaguje zdecydowaną odmowa i tzw. fochem., odchodzi nie zabierając dziecka. Wraca ok. 22 gdy dziecko juz prawie spi i niemalze blaga matke zeby jednak dala mu dziecko, obiecuje poprawe, brak awantur, itp. Matka sie zgadza dla swietego spokoju, dziecko odjezdza z ojcem. Ojciec w dalszym ciagu odmawia dokupienia syropu, w koncu dla swietego spokoju dzis rano kupuje syrop i wioze go do ojca. Ojciec i jego matka "grożą" mi zalożeniem sprawy o kontakty oraz twierdzą, że matka ma obowiązek wydać dziecko ojcu z jak to ujeła matka ojca : pełnym wyposażeniem, czyli odzieża, lekami, kosmetykami, itp. W dodatku ojciec jak tylko moze uniemozliwia mi kontakt ze soba, odmawia podania komorki ktorej uzywa, podobno usunal stary adres mail (tiaaa, akurat) i nie zamierza miec innego, wszystko kaze zalatwiac mi w jego miejscu zamieszkania, a na to ja nie mam ochoty. Twierdzi ze go nie stac zeby kupic ten syrop, ale na wakacje i kino w nowa pania i jej synkiem ma. Przykre.

Pytanie 1 .
Czy istnieje taki zapis w KRiO lub czy znane jest wam takie orzecznictwo sądowe, które nakazywałoby matce "wydawanie" dziecka ojcu wraz z zapasem ciuchów, kosmetykow, leków? Dodam tylko, że ojciec dostal pelen zestaw leków jakie dziecko bierze wraz z rozpiska co i jak (wspomniany syrop jest brany przewlekle) i jedynie informację, że gdyby się skonczył bedzie musial dokupic butelkę. Czy matka musi wydac dzieco z "pełnym wyposażeniem" i czy sąd może jej to nakazać ?

Pytanie 2.
Czy w powyższej sytuacji to ja - matka mogże zalożyć ojcu sprawę o uregulowanie kontaktów ? Jak to uzasadnić ? czy policja wyda mi notatkę z powyższej interwencji czy też jedynie sąd może o nią wnioskować ?

Zwariuję.
I tak sobie myślę, czy "lepiej" dla mnie jest zostawić kontakty nieuregulowane tak jak są i czekać aż mu instynkt przejdzie (czego rychło się spodziewam) czy też lepiej jest jednak żeby ja założyła sprawę o kontakty ?
Chciałam mu zaproponowac jakiś kompromis, np. że jeżeli chce brać dziecko regularnie, jak twierdzi, to przymijmy ze ja ciuchy mu będę dawać, ale on niech kupi chociaż dziecku kapcie, piżamke, szczoteczkę i pastę do zębów, jakiś żel do mycia, itp. Ale po pierwsze, z jasnie Panem nie ma kontaktu ( chyba ze osobiscie sie pofatyguje do niego, a i tu nie mam pewnosci ze mnie wpusci , pomijajac moj brak ochoty na takie kontakty), poza tym to by pewnie kosztowało wiecej niz ten syrop za 20zl, a on przeciez "mi płaci alimenty, i nie musi mi dawac ani grosza więcej".

Jak tu znalezc wyjscie najlepsze dla wszystkich a zwlaszcza dla dziecka.
Obserwuj wątek
    • laura771 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 13:42
      No współczuję.
      W tej sytuacji i chyba w każdej lepiej mieć jednak te kontakty uregulowane. Będzie jasno kiedy, kto przyprowadza i odprowadza, itp. Skończy się odstawianie teatru. A poza tym będziesz miała argumenty, że nie stawia się na kontakty z dzieckiem wyznaczone mu przez sąd.
      Ja bym wniosła o uregulowanie kontaktów - ty proponujesz w pozwie jak je widzisz, ściśle określając wszystko i zaznaczając przy tym że pozwany przez okres takiego a takiego czasu nie kontaktował się z dzieckiem. I basta.
      Nie będziesz się z nim użerać i z jego matką dodatkowo.
      • lolcia-81 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 13:50
        No chyba tak muszę zrobić.
        Chociaz po dopiero co zakończonej sprawie o alimenty nie bardzo mam ochotę n akolejną batalię w sądzie sad

        A powiedz, czy sąd w postanowieniu o kontaktach może nakazac mu zapewnic dziecku jakies podstawowe rzeczy , typu właśnie kapcie, pizamka, szczoteczka i pasta ? Czy może zobowiązać mnie do wydawania dziecka "z pełnym wypozażeniem" jeżeli ojciec tak zawnioskuje ?
        • laura771 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 14:19
          Tego nie wiem, większość matek raczej pakuje te rzeczy. Ja akurat nie muszę. Chyba sąd się nie zajmuje takimi sprawami, ale może ktoś coś doradzi.
          • laura771 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 14:20
            Zastanów się czy w pozwie uwzględnisz święta, ferie wakacje...
            • lolcia-81 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 14:42
              No właśnie...
              O tym na razie tatus milczy, chociaz podejrzewam, ze swiateczny nastroj obudzi w nim ponownie instynkt ojcowski...
              Na razie co do wakacji powiedzial ze nie moze bo nie ma urlopu.
              Jakos mniesie nikt nie pyta czy mam urlop i mam co zrobic z dzieckiem w wakacje.
        • mag_pie Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 14:48
          a niby dlaczego masz zapewniać ? Dziecko jest u niego i w czasie pobytu to on zapewnia dziecku socjal. Czyli wyżywienie na czas pobytu tez powinnaś zapakować?
          Owszem generalnie powinnaś dziecko zapakować ( bo po co kupować podwójnie różne rzeczy) ale jakieś środki higieny osobistej mogły by u ojca na stałe być.
          Ponieważ dziecko u Ciebie przebywa na stałe alimenty idą na zapewnienie bieżących potrzeb ale rachunki,czynsze. Jak się syrop skończy to trudno żebyś grzała na drugi koniec miasta jak kurier.
          A jak Tobie z alimentów nie wystarczy na coś bo dziecko zachoruje i 3/4 alimentów pójdzie na lekarzy i leki to co ? nie zapewnisz dziecku opieki bo Cie nie stać.
          Ureguluj kontakty na pewno bo inaczej to Ci będzie robił naloty wtedy kiedy mu będzie na rękę. A tak będziesz miała jasny harmonogram . A wyprawkę na wizyty dziecku pakuj bo jak to taki ... co dziecku syropu nie kupi to piżamy ani pasty czy szczoteczki tym bardziej.
    • wrzesniowamama07 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 14:48
      Za każdym razem, kiedy czytam takie kwiaty, z czułością myślę o ojcu mojego dziecka. Mimo, że mnie zostawił, to oszczędza takich "atrakcji"...

      Ja bym się zastanowiła, czy ojciec, który strzela fochem na wieść że będzie musiał się przejść do apteki, będzie pilnował podawania leków.

      Nie istnieje prawodawstwo na temat "pełnego wyposażenia" dziecka ani "wydawania przez matkę". Tego jestem pewna. Ja bym wniosła o sądowne uregulowanie kontaktów i poczekała, aż ex poprosi sąd o wpisanie do orzeczenia obowiązku wydawania dziecka z pełnym wyposażeniem. Istnieje ryzyko, że sąd się zakrztusi i zemrze, ale pewniejsze jest to, że zapyta exa, czy widzi różnicę między dzieckiem a samochodem, i czy jego żądania nie oznaczają aby, że dziecka w wersji standard, czyli "bez wyposażenia" nie akceptuje.

      • annes67 regulacja?...ja nie mam i spokój.. 23.07.12, 15:40
        tez mialam kryzys i myslalam o sadzie al e mi przeszło.
        co z tego ze bedzie pare złóty wiecej ale tak ci utruje ,ze wszytsko wyjdzie ci bokiem.
        nie chce to nie.
        j a ojc a ni e bede zmuszac bo jesli ktos co srobi na mus to tylko z krzywda dla dziecka moze byc. bo podrzuci w koncu dziecko jakies sasiadce albo konkubinie bo tyle spraw ma.

        to sa drobiazgi nie warte z szarpanych nerwów.
        w komitecie obrony praw dziecka wyjasniono ,ze sad to ostatecznosc. sa jeszcze mediacje ale najlepiej sie dogadac .

        co z tego ze sad cos postanowi, on moze nie przyjzdzac po dzieckuo albo gdy mu pasuje albo je zaniedbywac gdy bedzie brac na mus.

        warto?
      • oliwija Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 16:01
        oj boze dobrze ze bio mojej córki sie nia wogole nie interesuje.


        co do calej sytuacji. Czasami sad moze na wniosek np twój wydać orzeczenie ze masz razem z dzieckiem dac ojcu cale wyposazenie - no leki rozumiem ale ejsli sie skonczą to niech dokupii. albo.....

        mam dziecko miec u ojca swoje pizame itd......

        znam taki przypadek kiedy to sad dokładnie okreslil co dziecko ma brac do ojca. Za co ojciec w czasie pobytu i niego dzieci ma placic itd. Każda minuta spożnienia od ojca i do ojca jest dokladnie notowana..... iptem konsekwencje wyciagane.....
        jaęsli chce ci sie w to bawic to walcz...
        na poczatku zawalczyłabym o uregulowanie kontakotów, ale pamietaj ze sa swieta, ferie wakacje.....
        • annakate Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 19:09
          zaproponuj mu na początek mediacje. Przed mediatorem możecie ustalić wszystko - począwszy od dni, godzin, miejsca, przebiegu kontaktów do tego, kto dziecku zapewnia w tym czasie szczoteczkę do zębów i kupuje saszetkę smecty, jak dziecko biegunki dostanie oraz, że dziecko ma dostawać na śniadanie jajko gotowane 3,5 min. Jeśli dojdziecie do jakiegoś porozumienia - świetnie; jesli nie to może do tatusia dotrze, jak bardzo zbliżyliście się do absurdu. Jeśli nadal nie uzgodnicie nic - proponuję wniosek do sądu, przy czym musisz mieć pełną świadomość, że kontakty są prawem i obowiązkiem rodzica i jeśli rodzic się z tych obowiązków nie wywiązuje (tzn. nie przyjeżdża, spóźnia się) może ponieśc tego konsekwencje w postaci ograniczenia władzy, a w skrajnym przypadku pozbawienia. Sąd określi daty kontaktów, natomiast nie określi kto i w jakim zakresie ma zapewnić w tym czasie ciuchy itp. Życie zawsze jest bogatsze od prawa.
          • danaide Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 19:36
            Ja nie wierzę w mediacje z facetem niekomunikującym się.

            Jeszcze w związku wszystko było moją winą i ewentualne sugestie jakiegoś poradnictwa dla par były ignorowane. Po odejściu przestawiłam swój punkt widzenia, on swój - i robił/płacił po swojemu. Jak się zebrałam po półtora roku i założyłam sprawy o opiekę i alimenty to wyszło tak gdzieś w połowie z górką (opieką) dla mnie - ok. Facet płaci. Nie pozwalajmy sobie chodzić po głowie. Są tacy, którym system pewne rzeczy musi wtłoczyć do głowy, a są tacy co i system - każdy - oleją.
            • oliwija Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 20:50
              matki są w plecy?
              a cóż to oznacza... dziecko nie jest karta przetargowa towarem itp..............

              fakt aktem że rzadko trafia sie na faceta, któremu zalezy na normalnych kontaktach z dzieckiem i dziecko ma u niego sówj pokoj łozko niejedokrotnie takie same ciuchy itd.... ale na takie liksusy to rzadko mozna liczyć.

              ni epdoaba mi sie to ze któras z was wliczyla leki jako podstawowe wyposażenie jadacego do ojca dziecka. coż ojciec juz niemusi sie przejmowac dolegliwosciami dziecka? Przeciez tak samo jest za nie odpowiedizalny chyba ze uwza tak jak moj ex ze skoro plemnik jest 1/100 komrki jajowej to w takim procencie dziecko jest jego , w takim prencie ma obowiazki a prawa..... 100 razy wieksze.


              niektórzy nie odróżniaja praw od obowiazków w tym rzecz.


              obowiazek to alimnetacja prawo to prawo do spotyknaia sie z dzieckiem na ten przykład.


              odebranie praw rodzicielskich nie odiera praw do spotykania sie z dzieckiem - jeśli szanowny płodziciel ma czas i ochote,.
              • danaide Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 25.07.12, 00:47
                > matki są w plecy?
                > a cóż to oznacza... dziecko nie jest karta przetargowa towarem itp............

                a po co wrzuciłam na koniec emotikon? Matki są w plecy w tym sensie, że niejeden facet próbuje udowodnić, że jeśli przypadkiem zapłaci za wysokie alimenty, to matka dziecku nie da, a sama za to będzie żyła jak ta lala. Przykład z mojego podwórka: poznałam ojca mojej córeczki w kraju trzecim, gdzie podrywały go lokalne dziewczyny. Powiedział mi - to był niemal początek znajomości - że nie dałby się wpuścić w dziecko, po to by alimentami utrzymywać całą rodzinę. Matki są w plecy w tym sensie, że bez względu na zasądzone alimenty ich wkład - w tym starania osobiste - zawsze będzie większy. Przynajmniej u mnie tak to wygląda. A emotikon - bo jest kasa i jest cała reszta. I właśnie ta cała reszta się liczy w ostatecznym rozrachunku. Czy jeszcze mam coś wyjaśnić?

                > ni epdoaba mi sie to ze któras z was wliczyla leki jako podstawowe wyposażenie
                > jadacego do ojca dziecka. coż ojciec juz niemusi sie przejmowac dolegliwosciam
                > i dziecka?

                Ja wliczyłam, ale nie dlatego, że ojciec coś tam ma lub coś tam nie ma - wliczyłam, bo ja zapewnię dziecku wszystko co Mu jest niezbędne, bez oglądania się na tatusia. Oglądałam się w najbardziej banalnych kwestiach 9 miesięcy po narodzeniu dziecka - daremne żale próżny trud. Dziecko ma mamę, na którą może liczyć. Mała marzyła o rowerku i dostała super. Dla niej radość, dla mnie nagroda za przepchnięcie sprawy. Jak przed orzeczeniem wyroku powiedziałam o rowerku ojcu i pokazałam model z ceną to stwierdził, że może nie kupować jej roweru jeszcze w tym roku! Nawet się nie dziwię. W szoku byłabym gdyby zaproponował, że on jej go kupi.

                W sumie nie po to odzyskałam niezależność by się na niego oglądać i przejmować pierdołami, czy chodzi o rower czy o syrop.
    • klara_0204 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 19:00
      Ad 1 To zalezy jak uregulowane sa alimenty. jesli podwyższono alimenty do kwoty odpowiadajacej 50% kosztów utrzymania to syropy itp wliczone są w koszt utrzymania (alimenty). Z matematycznego punktu widzenia skoro ojciec płaci alimenty (wyliczone z uwazględnieniem kosztów mieszkania, leków, jerdzenia, ubran itp) to nie można od niego wymagać dodatkowych nakładow finansowych na dziecko a w szczególności na rzeczy planow (syrop stale brany).
      Oczywiście jest jeszcze zdrowy rozsądek, ale pytasz jak wygląda to formalnie.
      Ad 2tak mozesz. Najprossze uzasadnienie to chęć ustabilizowania zycia dziecka, rutyna, możność nalezytego przygotowania dziecka do wizyt ojca lub wyjazdów.
    • danaide Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 23.07.12, 19:31
      Popieram mag_pie, wrześniowąmamę i parę dziewczyn.

      Jeśli to taki typ, że chce zajmować się dzieckiem, bo to gwarantuje mu niższe alimenty, to żal. Ale trzeba to wziąć pod uwagę. Ja dawałabym dziecku pełną wyprawkę - gorsze rzeczy, takich co nie szkoda jak Ci nie odda, środki czystości - końcówki butelek/opakowań (zawsze w domu coś wychodzi, końcówkę odłożyć, będzie na wizytę u ojca jak znalazł), leki obowiązkowo - i, jeśli chce Ci się w to bawić, dawać do podpisania ojcu listę rzeczy, że dostał z dzieckiem. A dziecku zależnie od wieku parę groszy w łapę, żeby nie było mu żal, że ojciec nie kupi mu loda czy lizaka. Samo sobie kupi. Niech się uczy na kogo może liczyć.

      Ja podczas wizyt ojca zawsze dawałam mu też do ręki niezbędnik dla opornych tatusiów - lista słów dziecka (gdy mówiło mało), propozycje miejsc, zabaw, jadłodajni (ojciec przyjezdny i nietutejszy). Mała dostawała w worek lunch, wodę, pieluszki, chusteczki, ubranka na zasikanie, ale reszta ojciec. Szczęście w nieszczęściu: typ, że matce niechętnie da, ale dziecku sam kupi.

      Wiadomo, nawet jak jest podział 50/50 to i tak aptecznie się nie da. Zresztą matki i tak są w plecy, więc po co liczyćwink

      Ustalenie kontaktów - tak. Bo jak się nie wywiąże to będziesz miała broń w walce o podwyższanie alimentów. Tak - są wakacje, ferie, święta - ale trzeba uzmysłowić mu w sądzie, że to się wiąże z dodatkowymi wydatkami - niech powie w sądzie jak planuje zorganizowanie świąt, ferii, czy liczy się z koniecznością zakupu np. prezentu na Gwiazdkę, choinki? Moja rada: facetom trzeba w sądzie zadawać pytania. Oni sami czasami mówią takie pogrążające ich głupoty, że trzeba potem tylko podkreślić sędziemu słowa pozwanego i jakoś pójdzie.
      Na rozprawę przygotuj listę pytań i dodaj wprost sędziemu, że działania pozwanego w Twojej ocenie mają na celu wyłącznie niepodwyższanie alimentów, że chodzi mu o kasę, nie o dziecko (no ale Ty dasz mu się wykazać).
    • lolcia-81 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 24.07.12, 08:29
      Dziewczyny, chyba sie zdecyduję na wniosek o uregulowanie.
      powiedzcie mi, czy mogę wnioskować o zabezpieczenie kontaktów na czas postępowania, zeby uniknąć już teraz jego "akcji" ?
      Czy sąd musi tak samo jak w przypadku zabezpieczenia limentow rozpatzryc taki wniosek w ciagu 7 dni na posiedzeniu niejawnym ?
      • laura771 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 24.07.12, 10:39
        Zeby wnioskować o zabezpieczenie kontaktów, tzn żeby sąd uwzględnił twoje rosdzszczenie, to musi być ono uprawdopodobnione, tzn. musisz je jakos dowodowo uzasadnić. Wezwal policje? wpisz date i podaj komisariat. Wtedy sad rozpatrzy - jest to mozliwe.
    • lolcia-81 uzasadnienie 25.07.12, 10:42
      Napisałam sobie tak wstępnie wniosek...
      Uzasadnienie mam na strone A4.
      Wiem, wiem, im krócej tym lepiej, bo sie sedziom czytac nie chce wink
      Ale jak to napisać tak krótko, żeby sedziemu chcialo sie przeczytac, a jednoczesnie tak treściwie, żeby uznal za zasadne udzielenie zabezpieczenia ?
      Pomózcie dziewczyny smile

      A jak macie w waszych kontaktach ustalone wakacje ?
      • laura771 Re: uzasadnienie 25.07.12, 12:28
        Uzasadnienie, to nie Twoje wypociny, tylko rzeczowe argumenty, albo wręcz dowody: wezwanie policji było, może masz nagrania? Największym argumentem dla sądu jest w tym wypadku konflikt, bo nie potraficie się porozumieć, a dziecko na tym cierpi.
        Ja wniosłam o dwa tygodnie wakacji dla niego i dla siebie, dokładnie okreslone od którego dnia tyg i do którego.
        Jeśli Ty nie chcesz mu proponować wakacji, to w pozwie zaproponuj stały okres kontaktów z wyłaczeniem okresu od takiego a takiego dnia, bo zamierzasz spędzać z dzieckiem wakacje / ferie zimowe. A on niech się o wakacje sam stara.
    • lenucha.1 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 27.07.12, 22:05
      Ja mam uregulowane kontakty i co z tego. Zycie i mój syn to weryfikuje. Jeśli nie są uregulowane sądownie to po prostu Cię zastraszają, mówieniem co mama powinna zrobić i z czym oddać dziecko.
      W parwie rodzinnym nigdzie nie ma przepisu regulującego o tym że dziecko ma iść do drugiego rodzica z połową wyposażenia domu, więc się nie przejmuj.
    • lolcia-81 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 30.07.12, 07:33
      Dzięki dziewczyny za rady.
      Zlozyłam wniosek o uregulowanie kontaktow i zabezpieczenie na czas sprawy, zobaczymy co bedzie, bo przy okazji sie dowiedzialam ze sprawa bedzie u sedziego u ktorego mialam niedawno podwyzke alimentow, a szanowny pan sedzie zdawal sie nie slyszec polowy moich argumentow...
      No coz, zobaczymy.
      • ligia-1 Re: Prośba o obiektywna opinię doswiadczonych mam 30.07.13, 01:39
        powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka