nandita_7
04.10.12, 13:36
Już po rozwodzie. Koleżanki mi gratulują, snując wizję nowego, lepszego, szczęśliwego życia, a ja... czuję tylko strach. Przed utratą pracy, mieszkania, kłopotami finansowymi. Przed samotnością. Nigdy nie żyłam sama.Wieczory są takie puste i koszmarne myśli mnie wtedy dopadają. Czy to normalny stan? Boże, kiedy znów zacznę się uśmiechać?