kaszka85 28.07.04, 21:41 witam wszystkich! ciesze sie ze znalazlam to forum. samodzielna mama...ech...to chyba o mnie.moja corcia madzia ma 3 miesiace,jej tatus zostawil nas kiedy mala miala miesiac... mam nadzieje ze zostane Wasza forumowa kolezanka pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
poxi2 Re: nowa forumowiczka 28.07.04, 21:48 witam serdecznie! ja mam 3,5 miesieczna coreczke, tatus widzial ja ostatnio jak miala miesiac.... Widze ze jestesmy w podobnej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
kaszka85 Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 08:49 rzeczywiscie sytuacje mamy BARDZO podobna a znasz przyczyne dlaczego go nie ma? ja nic nie wiem zniknal nagle,dzien wczesniej jescze bvylo wszystko bartdzo w porzadku... Odpowiedz Link Zgłoś
poxi2 Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 15:18 tak, niestety wiem czemu zniknal. Ma nowa dziewczyne , Odpowiedz Link Zgłoś
haribo Re: nowa forumowiczka 28.07.04, 22:29 Witaj!!! Może w końcu coś zacznie dziać się na tym forum, bo dziewczyny albo przestały być samodzielne, albo powyjeżdżały, albo sama nie wiem co, bo ostatnio nikt tu nie zagląda. Wiesz - mamy w naszym gronie już pewną Kasię mame Madzi. Pozdrawiam. Kasia mama Wiktorii. Odpowiedz Link Zgłoś
lideczka_27 off topic 28.07.04, 22:34 Śliczna ta Twoja córcia Mnie też się marzy jeszcze jedno maleństwo, ale musimy czekać pozdrawiam lida Odpowiedz Link Zgłoś
haribo Re: off topic 29.07.04, 10:42 Ja też bym chciała jeszcze jedego dzidziusia, ale chyba juz nie tak bardzo jak kiedyś. Bo jeśli znów zostałabym sama???? Tego się boję. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joannapa Re: nowa forumowiczka 28.07.04, 22:29 jak sobie radzicie??? napiszcie mi... napiszcie, że da sie żyć... bez niego... z dzieckiem... bo ja nie potrafię dziś sobie tego wyobrazić... dziecko urodzę za półtora miesiąca... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnacz ja urodze za ponad 2 miesiace 28.07.04, 23:54 Jestem w tej samej sytuacji co ty....a jeszcze ciezej mi ze wzgledu,ze nawet rodzice się ode mnie odwrocili,zostalam sama bez niczegociagle rycze i chodze jak cien czlowieka......nie wiem juz co robic Odpowiedz Link Zgłoś
siulla Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 08:48 DA SIĘ ŻYĆ... BEZ NIEGO!!! Ja urodzę za ok. 2 miesiące i będę wychowywała dzidzię bez "ojca" (on nie zasługuje na to określenie). I bynajmniej nie mam zamiaru popadać z tego powodu w rozpacz. Na nim świat się nie kończy, a ja muszę być silna dla mojej córeczki. Gdy się urodzi, chcę jej pokazać, że życie jest piękne... i pokażę. I wiem, że żeby to zrobić sama muszę w to wierzyć... i wierzę AsiA i Maja w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kaszka85 Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 08:55 ostatni miesiac ciazy tez nie bylismy razem ale napislam mu smsa ze urodzilam i przyszedl.od tej pory wszystko bylo ok...na niecaly miesiac-wtedy zninal. niewiedzialam jak moge zyc bez niego dalej ale po jakims czasie koncentrujesz sie na dziecku i powoli zapominasz.do konca nigdy nie zapomne...nie moge pzrestac kochac...pomimo tego co nam zrobil.kurcze to jest silniejsze ode mnie.kochac i nienawidziec jednoczesnie... mysle ze dorze sobie radze,dzieki rodzicom mieszkam z nimi i mam duze wsparcie,tylko dzieki nim.udalo ,mi sie zdac mature madzia miala wtedy 2 tygodnie.chyba mam duzo szcescia Odpowiedz Link Zgłoś
niezabutka Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 09:06 trzymaj sie....będzie dobrze ja już przez to przeszłam...da sie zyć bez ojca twego dziecka.widac nie zasłuzył sobie na cibie i na tę dziecinkę..dobrze że masz wsparcie w rodzicach, nie każdy może na nich liczyć..i gratuluje matury! to jest poczatek twojej wytrwalości.czas leczy każde rany, wierz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
griffon Re: nowa forumowiczka 28.07.04, 22:48 Pamietam jak urodził mi sie pierwszy syn tez miałem ochote uciec na jakis czas. Niektórzy faceci juz tacy sa jak pojawia sie dziecko czuja zagrozenie są o nie po prostu zazdrosni ale to nie tłomaczy takiego zachowania. Zycze wam aby ojcowie waszych dzieci zrozumieli że to jest ich krew. Popełnili błąd może wyciagna z niego wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
czarnacz Re: nowa forumowiczka 28.07.04, 23:56 widzisz kasiu jestesmy w podobnej sytuacji,a nawet w tym samym wieku.mi na dodatek zostal jeszcze rok szkoly Odpowiedz Link Zgłoś
kaszka85 Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 08:59 widze ze jestes bardzo silna skoro dajeez sobie jakos rade w takiej ciezkiej sytuacji...ja bez pomocy rodzicow nie poradzilabym sobie podziwiam i zastanawiam sie jak ci sie to udalo? Odpowiedz Link Zgłoś
haribo Da się żyć 29.07.04, 10:56 Cześć Dziewczyny! Da się żyć bez NIEGO. Moja córcia ma już pół roczku i 2 tygodnie i cały czas jesteśmy bez NIEGO. Zostawił nas gdy byłam w 8 tygodniu ciązy. Ach szkoda słów!!! Też tak jak wiekszość z Was żyję dzieki pomocy rodziców. Życie dało mi po kościach, ale wyciagnęłam wiele wniosków, jestem teraz mądrzejsza (tak mi się wydaje), mniej naiwna, bardziej doświadczona, pewna siebie i dużo bardziej stanowcza. Wiem jedno - nigdy więcej w życiu nie dam nikomu drugiej szansy, tak jak było z NIM. Chociaż gdyby nie ta druga szansa być może nie miałabym teraz mojej wymarzonej ślicznej córci. Pólrocznej rozrabiary i łobuziaka. I wiecie co ON nawet ani razu nie widział małej, nie mówiąc już o tym, że nawet o zdrowie nie zapytał. A rozwodu zarządał telefonicznie. PALANT. Pozdrawiam. P.S. I wcale nie chcę aby w koncu zrozumiał ile traci, nie chcę aby dojrzewał, bo okres dojrzewania to on już dawno przeszedł i albo jest się odpowiedzialnym przez cale życie, albo nigdy. A skoro nie poczuwał się do odpowiedzialności za tę kruszynę gdy była jeszcze u mnie w brzuszku, potem jak przyszła na świat po cięzkim porodzie i teraz gdy ma pół roczku to niech zniknie dla nas na zawsze. Nie potrzebujemy tatusia z doskoku. ON nawet nie wiedział i nie wie nadal, że JEGO córcia mogła urodzić się martwa. Źle napisałam - to nie jest JEGO córcia, ona jest moja, moich rodziców i całej rodziny, która na jej punkcie oszalała. A ON - no cóż to tylko dawca. Odpowiedz Link Zgłoś
niezabutka Re: Da się żyć 29.07.04, 11:28 to tak samo jak ja i Miko...ojciec widzial go tylko raz po porodzie i stwierdził że...jest brzydki!!!! szkoda słow....milo wiedzieć, że inni są też w takiej samej sytucji, myslą i czuja jak ja..a ja czuję zupelnie tak samo jak ty...nie moge i nie musze pisać, bo to bylaby kserokopia twojej wypowiedzi. "ojciec" Miko tez zwial jak bylam w 8 miesiącu..a mój syneczek mial wtedy juz całe 7 mm i bijace serduszko!!! pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
haribo Re: Da się żyć 29.07.04, 20:50 Cześć! Jednak jest wiecej takich palantów (przepraszam za wyrazenie, nikogo urazić nie chcę). Ile ma teraz Twój synek?? Jak dajecie sobie radę?? Jak chcesz to pisz na priv, umówimy się na gg i sobie "ponarzekamy" Pozdrawiam. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
niezabutka Re: Da się żyć 30.07.04, 08:48 witam, twoja historia to moja historia.skad ja to wszystko znam...a palant to bardzo "kulturne" slowo, ja uzywałam duzo gorszych wobec mojego....no bylego przez male "b" ale dobra obyczajowość nie pozwala cytowac. Cóż, ogolnie rzecz biorac , to biedny człowiek jest..pozbawił sie sam wtornego dzieciństwa, i to na 100% bo ma syna..jasne ze chetnie razem ponarzekam, bo raz jestem zdecydowana na podjecie konkretnych kroków, raz sie waham..ogólna huśtawka..warto podyskutowac i wymienić oponie i rady..pisz na gg jestem dostepna do 15-tej, pewnie wkrótce to sie zmieni ale wtedy dam ci adres poczty el. pozdrawiam, Kalina i jej Koko - wkrótce fotki Odpowiedz Link Zgłoś
czarnacz Re: nowa forumowiczka 29.07.04, 23:43 narazie zyje tylko dzieki milosci do mojego dziecka.....tylko to mnie jeszcze tutaj trzyma,bo w rodzicach mam wrogow a nie wsparcie.ostatnio nawet duzo osob mi probuje wpoic,zebym dziecko oddala do adopcji,albo moim tesciom,bo chca mi je zabrac.ale ja bede walczyc,chocbym miala zameiszkac w domu matki i dziecka,ale nie oddam mojego malenstwa........ Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: nowa forumowiczka 30.07.04, 04:26 Czarnacz! podziwiam Ciebie i wszystkie inne dziewczyny, ktore sa w podobnej sytuacji, jestescie dzielne i Wasze malenstwa beda dumne ze maja takie wspaniale mamusie!!!a dziadkowie czasami sa zli, ale jak juz zobacza szkraba to zakochuja sie w nim na zaboj))zobaczysz, to sa nasi rodzice i chcha dla nas dobrze, tylko czasami trzeba im udowodnic ze jestesmy dorosle i umiemy o siebie zadbac, zreszta wszyscy starzy gderaja ) Mieszkasz z rodzicami??jezeli tak to nie sadze, ze Cie nie daj Boze wyrzuca z dzieckiem, dom samotnej matki to ostatecznosc! pamietaj ze masz prawo do pomocy spolecznej z racji rodzinnego, ze samotna itd..walcz o to dla siebie i dziecka! a co sie stalo z ojcem dziecka? a jezeli tesciowie tak chca wychowywac dziecko i tak im na nim zalezy to dlaczego jego matce nie zapewnia warunkow? przeciez moga Ci pomagac, opiekowac sie nim gdy jestes w szkole czy pracy itd po co te drastyczne kroki i straszenie odebraniem czy adopcja?!!badz dzielna!!Anka Odpowiedz Link Zgłoś
niezabutka Re: nowa forumowiczka 30.07.04, 08:55 czarnacz napisała: > narazie zyje tylko dzieki milosci do mojego dziecka.....tylko to mnie jeszcze > tutaj trzyma,bo w rodzicach mam wrogow a nie wsparcie.ostatnio nawet duzo osob > mi probuje wpoic,zebym dziecko oddala do adopcji,albo moim tesciom,bo chca mi > je zabrac.ale ja bede walczyc,chocbym miala zameiszkac w domu matki i > dziecka,ale nie oddam mojego malenstwa........ Boże dziewczyno! nie daj sie! słuchaj jest źle ale się wszytko ułoży, sama sie przekonasz. A jesli twoi rodzice sie wypieli, to nie obraź się: żadni z nich rodzice. powiedz im tylko (odemnie też) WSTYDŻCIE SIE. NA rodzicielstwo trzeba sobie zasłużyc. nie oddawaj dziecka nigdy i nikomu!! jest mnostwo ludzi którzy ci pomogą, nawet jeszcze o nich nie wiesz. Bo dziecko to największy cud jaki przytrafia się kobiecie. I spójrz tylko na te babsak, co to robiły kariere, juz na wszystko za późno, i zobacz jak zyją i jakie są samotne, i jak pustka wokól nich.I juz bedziesz wiedzila jak postapic. bo teraz musisz byc silna za dwoje, to banał, ale niestety prawdziwy..pamiętaj że każda decyzja to zawsze jest twoja decyzja, i nigdy nie możesz sie tłumaczyc, że ktos cie zmusil lub namówił..ja tez sie oparłam i wiem cos o tym..nie powiem ze nie kosztowało mni to wielu poniżeń, ale warto było, wierz mi. Moj synek ma juz 8 miesiecy i jestem w niebie, za kazdym razem kiedy na niego spojrze..ty tez tak bedziesz miała..a tak w ogóle skąd jesteś? daj znać.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnacz Re: nowa forumowiczka 04.08.04, 11:17 Hej jestem z Malborka,staram sie caly czas żyć ta myślą,że on niedługo wyjdzie na świat.A moj ojciec nigdy się nie zmieni,bo on dosłownie mnie nienawidzi,od początku ciąży,robi mi takie problemy,że niemacie pojęcia,a moi niedoszli teściowie,niechcą mnie tylko chętnie zabraliby mi moje maleństwo,bo to dziecko ich ukochanego synka,wiec chcą je sobie przywłaszczyc,bo synka za bardzo ono nie interesuje.Zyję jakoś z dnia na dzien i martwię się co będzie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
niezabutka Re: nowa forumowiczka 04.08.04, 12:26 znam malbork.to tam też sa takie śiwnie jak mój były? (mam na mysli ojca twej dzidzi)a takie fajne okolice.........skąd ja znam takie historie..a zawsze mówilam że polskie przysłowia są najlepsze: historia lubi sie powtarzać.. pozdrawiam z moim Koko Odpowiedz Link Zgłoś