Dodaj do ulubionych

Dostałam rozwód

30.07.04, 00:27
W zeszły czwartek dostałam rozwód z orzeczeniem winy męża i z odebraniem mu
praw rodzicielskich. Mój mąż nie wie, że dostaliśmy rozwód, od 5 miesięcy nie
dawał znaku życia. Wyrok jest zaoczny. Mam pewną obawę, mianowicie sąd mi
oświadczył, że może przyznać mężowi prawa z powrotem jeśli sytuacja ulegnie
zmianie. Boję się, bo gdy mąż się dowie o odebranych mu prawach to może z
zemsty rozpocząć kolejną sprawę w sądzie. Wiem również, że jeśli mój synek
został by adoptowany przez innego mężczyznę, to praw mężowi nie będą mogli
wrócić. Mam więc pytanie czy inny mężczyzna może mojego synka adoptować nie
biorąc jednak teraz ze mną ślubu. Ja od 1,7 roku spotykam się z mężczyzną z
którym zamierzam wziąść ślub. Narazie jednak czekam na stwierdzenie
nieważności ślubu kościelnego. Nie wiem co robić?
Obserwuj wątek
    • haribo Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 08:39
      Co do adopocji dziecka przez innego mężczyznę to Ci nic nie podpowiem, ale
      spróbuj popytać na forum e-prawnik.
      I mam prośbę - jak możesz to napisz jakiech argumentów użyłaś, aby odebrać
      prawa ojcu. Ja zamierzam zrobić to samo, ale nie wiem czy mi się uda. Jak nie
      chcesz pisać na forum, napisz do mnie na priv.
      Pozdrawiam.
      • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 10:45
        haribo
        Pytałaś jakich argumentów użyłam, więc odpowiem.
        Mąż mieszkał ze mną tylko pół roku po ślubie, później nawiał i nie interesował
        się dzieckiem. Jego spotkania z dzieckiem na początku były sporadyczne i wynikał
        z mojej inicjatywy, jego mamy, bądź zwykłego przypadku. Nie widział się z synem
        od października. Następnym argumentem było to, że nadużywał alkoholu, nie bił
        dziecka, ale stawał się szalony, np. chciał wyskoczyć przez okno, biegał boso po
        śniegu, wywalił furtkę z posad. Następną sprawą jest to, że w we wrześniu 2003
        roku wyznaczył sąd alimenty w wysokości 500 zł. a on do tej pory nie zapłacił
        ani grosza. Sprawa u komornika nic nie pomogła, obecnie prowadzona jest sprawa
        karna przeciw niemu z powodu uciążliwej nie alimentacji. Wszystkie te rzeczy
        były poruszone w sądzie. Następną rzeczą jest to, że mąż nie pojawił się na
        żadneju sprawie, co świadczy tylko na jego niekorzyść. Oczywiście miałam świadku
        na wszystko. Jeszcze bardzo ważną rzeczą jest to, że świadkiem była też mama
        męża i gdy sąd spytał co sądzi na temat zachowania syna powiedziała, że jest
        karygodne i że jest za odebraniem mu praw rodzicierlskich. ( ona też przeszła
        przez rozwód i wie co to znaczy gdy tatuś wiecznie wtrąca się i np. nie chce
        puścic dziecka do szkoły której matka dziecka chce, była za mną, bo tylko dzięki
        temu, że ja z własnej inicjatywy zaworze do niej syna, to ma okazję na spotkania
        z wnuczkiem) Nic więcej nie mówiłam, myślałam, że sąd tylko ograniczy mu prawa,
        ale udało się.
        Pozdrawiam smile
        • maligne Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 18:19
          ive-mailbox napisał:
          Jeszcze bardzo ważną rzeczą jest to, że świadkiem była też mama
          > męża i gdy sąd spytał co sądzi na temat zachowania syna powiedziała, że jest
          > karygodne i że jest za odebraniem mu praw rodzicierlskich. ( ona też przeszła
          > przez rozwód i wie co to znaczy gdy tatuś wiecznie wtrąca się i np. nie chce
          > puścic dziecka do szkoły której matka dziecka chce, była za mną, bo tylko
          dzięk
          > i
          > temu, że ja z własnej inicjatywy zaworze do niej syna, to ma okazję na
          spotkani
          > a
          > z wnuczkiem)



          Twoja tesciowa to aniołsmile)))
          a moja zeznawala przeciwko mnie smile) a tez rozwiedziona

          pozdrawiam
          maligne

          • maligne Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 18:21
            a moja zeznawala przeciwko mnie smile) a tez rozwiedziona
            miało być sad((

            pozdrawiam
            maligne

            • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 31.07.04, 00:00
              maligne
              Nie wiem czy moja była teściowa to anioł, ale jestem jej wdzięczna, że staneła w
              prawdzie i postąpiła jak postąpiła dla dobra wnuczka. Napewno jednak by tak nie
              zrobiła gdybym ja nie był tak nastawiona do niej jak jestem. Wszyscy mi mówią,
              że jeżeli chce się z wnuczkiem widywać to niech sama zadzwoni i przyjedzie do
              nas. Ja jednak sama dzwonię i pytam czy nie che się z Piotrusiem spotkać. Ona
              tutej nigdy nie przyjeżdża, a nie jest nie mile widziana, zawsze ją zapraszam.
              Ja zaworzę synka do niej do warszawy, więc chyba to coś znaczy w jej oczach.
              Pozdrawiam
    • szymon1975 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 09:15
      Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy:

      Art. 119. § 1. Do przysposobienia potrzebna jest zgoda rodziców
      przysposabianego, chyba że zostali oni pozbawieni władzy rodzicielskiej lub są
      nieznani albo porozumienie się z nimi napotyka trudne do przezwyciężenia
      przeszkody. Nie jest też potrzebna zgoda ojca, jeżeli jego ojcostwo zostało
      ustalone przez sąd, a władza rodzicielska nie została mu przyznana.
      § 2. Sąd opiekuńczy może ze względu na szczególne okoliczności, orzec
      przysposobienie mimo braku zgody rodziców, których zdolność do czynności
      prawnych jest ograniczona, jeżeli odmowa zgody na przysposobienie jest
      oczywiście sprzeczna z dobrem dziecka

      są trzy rodzaje przysposobbień ja omówię 2-wie:

      przysposobienie pełne - czyli z rodzica biologiczengo schodzi całkowicie
      obowiązek alimentacyjny, władza rodzicielska nie przysługuje mu

      przysposobienie niepełne - w pierwszej kolojeności obowiązek alimentacyjny na
      przysposabiajacąm zaś potem na rodzicu biologicznym

      tu różnica jeszcze jest w prawach nabywania spadków po przysposabiającym oraz
      stonia prawnego pokrewieństwa między przysposabianym a przysposabiającym

      pozdrawiam
    • ewik25 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 09:43
      ive!!!

      Powiedz mi ile trwal u Ciebie rozwod z orzekaniem o winie?Ja zamierzam
      rowniez udowodnic wine mezowi.ale slyszalam,ze to sie ciagnie latami zwlaszcza
      jezeli sa dzieci.Czy w przypadku takim,ze moj maz mnie najpierw zdradzil,kiedy
      chcialam mu wybaczyc kompletnie zrezygnowal z rodziny nie podejmujac zadnej
      proby(proponowalam mu tez terapie malzenska)ratowania zwiazku i prawdopodobnie
      ma inna kobiete,czy moge mu udowodnic wine?Ja naprawde zrobilam wszystko co
      tylko moglam i uwazam ze rozwod jest z jego winy.Macie jakies zdanie na ten
      temat?
      • joasiiik25 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 10:15
        niestety nie moze....
        • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 10:58
          joasik25
          Dziękuję za odpowiedź
          szymon
          Naprawde wielkie dzięki Twoja wypowiedź naprawde rozjaśniła mi troszkę. Ty
          naprawde już wielu osobom pomogłeś i za to wielkie dzięki.
          Pozdrawiam smile
      • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 10:53
        ewik25
        @3 grudnia 2003 złożyłam pozew a 22 lipca dostałam rozwód, czyli dokładnie 7
        miesięcy. Byłam na posiedzeniu pojednawczym i na dwóch rozprawach, obie ze
        świadkami. Wydaje mi się, że trwało to krótko, a gdy byłam w zeszły czwartek na
        rozprawie, to nie spodziewałam się wyroku, byłam w szoku gdy kazali mi poczekać
        na orzeczenie wyroku. Aha jeszcze jedna sprawa rozwód był zaoczny gdyż nie było
        męża ani na jednej rozprawie, może to przyspieszyło sprawę.
        Jeżeli mowa o Twoim pytaniu, to chyba masz podstawy do rozwodu z winy męża, a
        już napewno w takiej sytuacji, mianowicie zdrady to warto spróbować.
        Pozdrawiam smile
      • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 10:54
        ewik25 sorki 23 grudnia oczywiście
    • fionka3 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 12:45
      mogę cię prosić abyś mi powiedziała jak zaczełas procedurę o unieważnienie
      ślubu kościelnego i ile to trwało u ciebie?
      • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 13:40
        fionka3
        Najpierw poszłam do kurii metropolitalnej do prawnika kościelnego tzn księdza
        który w kurii udziela porad prawnych bezpłatnie tzn. co łaska. On porozmawiał ze
        mną i ocenił czy mam szanse4 na stwierdzenie niewarzności małrzeństwa. Okazało
        się, że tak i powiedział abym napisała pismo do kurii o stwierdzenie
        niewarzności. Miałam przyjść jak napisze i on sprawdzi, i tak sprawdzał jeszcze
        dwa razy aż przyjął 50 zł. wpisowego na początek i się zaczeło. Najpierw długo
        się naczekałam wkońcu przyszło pismo o rozpoczęciu sprawy, później o wezwaniu w
        celu złorzenia zeznań. Poszłam ja i mąż. Później wezwani zostali świadkowie,
        byli. Następnie wezwano mnie i męża na badania psychiatryczne, mąż się już nie
        stawił, wisi mu to. Ciągle przysyłają jakieś pisma bezsensowne i nic się z
        miejsca nie rusza. Ostatnio dostałam pismo informujące, że od 2 do 21 sierpnia
        wolno mi przyjść i zajrzeć w akta. Uwarzam to za bzdure, bo powinnam mieć non
        stop możliwość wglądu. No jeszcze byłam u swojego proboszcza i on chce być
        świadkiem, więc teraz będę musiała napisać pismo aby go wezwano. Aha sąd ciągle
        upomina się o pieniądze, są chciwi, nawet zagrozili mi że sprawa stanie w
        miejscu jeśli kolejnej raty nie wpłacę. No ale najważniejsze jest to czy Twoje
        małzeństwo było już nie ważne gdy zawierałaś związek małrzeński. Moje jest nie
        ważne gdyż zawierałam go pod przymusem rodziców. Jeśli będziesz chciała o coś
        spytać to proszę, albo może będziesz chcieć aby Ci wniosek wysłać to wal śmiało
        Pozdrawiam smile
    • alka44 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 13:35
      Mój rozwód przebiegał podobnie. Jaka jest podstawa unieważnienia małzeństwa??
      Myślałam, że to niemozliwe.
      jak to załatwiać?
      • ive-mailbox Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 13:50
        alka44
        W poprzednim poście już opisałam. Jeszcze nie stwierdziłam niewarzności, ale mój
        proboszcz powiedział, że w mojej sytuacji sprawa njest klarowna i mam ją prawie
        w kieszeni. A zapomniałam napisać ile już trwa (poprzedniczka pytała) Złożyłam
        pozew w zeszłe wakacje, więc rok. No i jeszcze potrwa mimo tego, że sprawa jest
        jasna. No bo musi przejść przez dwie instancje. Zajrzyj proszę do mojego
        poprzedniego postu i tam przeczytasz jak ja załatwiałam sprawę na początku, bo
        teraz to już samo się toczy swoim torem.
        Pozdrawiam smile
        • alka44 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 21:21
          nie moge znaleźć tego poprzedniego . Moze inny nick dałaś?
          • ive-mailbox Do alka44 31.07.04, 00:03
            Najpierw poszłam do kurii metropolitalnej do prawnika kościelnego tzn księdza
            który w kurii udziela porad prawnych bezpłatnie tzn. co łaska. On porozmawiał ze
            mną i ocenił czy mam szanse4 na stwierdzenie niewarzności małrzeństwa. Okazało
            się, że tak i powiedział abym napisała pismo do kurii o stwierdzenie
            niewarzności. Miałam przyjść jak napisze i on sprawdzi, i tak sprawdzał jeszcze
            dwa razy aż przyjął 50 zł. wpisowego na początek i się zaczeło. Najpierw długo
            się naczekałam wkońcu przyszło pismo o rozpoczęciu sprawy, później o wezwaniu w
            celu złorzenia zeznań. Poszłam ja i mąż. Później wezwani zostali świadkowie,
            byli. Następnie wezwano mnie i męża na badania psychiatryczne, mąż się już nie
            stawił, wisi mu to. Ciągle przysyłają jakieś pisma bezsensowne i nic się z
            miejsca nie rusza. Ostatnio dostałam pismo informujące, że od 2 do 21 sierpnia
            wolno mi przyjść i zajrzeć w akta. Uwarzam to za bzdure, bo powinnam mieć non
            stop możliwość wglądu. No jeszcze byłam u swojego proboszcza i on chce być
            świadkiem, więc teraz będę musiała napisać pismo aby go wezwano. Aha sąd ciągle
            upomina się o pieniądze, są chciwi, nawet zagrozili mi że sprawa stanie w
            miejscu jeśli kolejnej raty nie wpłacę. No ale najważniejsze jest to czy Twoje
            małzeństwo było już nie ważne gdy zawierałaś związek małrzeński. Moje jest nie
            ważne gdyż zawierałam go pod przymusem rodziców. Jeśli będziesz chciała o coś
            spytać to proszę, albo może będziesz chcieć aby Ci wniosek wysłać to wal śmiało
            Pozdrawiam smile
    • fionka3 Re: Dostałam rozwód 30.07.04, 14:20
      paranoja goni paranoję w tym pieprzonym kraju!!!dzieki serdeczne za odpowiedź
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka