wiki35
20.11.13, 13:45
... zostawił alimenty na poziomie zabezpieczenia (z maja) w wysokości 400 zł. Uzasadnił to tym, że:
1) koszty wyniosły (rok temu, gdy składałam pozew o podwyższenie alimentów) 800 zł, które sędzia podzieliła .... na pół.... i już. Ja mam płacić 400 zł i "ojciec" ma płacić 400 zł, o! Składając wyjaśnienia mówiłam, że koszty wzrosły, bo doszło:
a) dojazd na basen (sam basen jest bezpłatny),
b) miesięczne doładowanie telefonu komórkowego,
c) zmiana klubu piłkarskiego - nie muszę już kupować bilety na dojazd, bo mam blisko, ale sama opłata miesięczna wzrosła z 50 zł do 100 zł, ale ...
.... mam wrażenie, że do sędziny to nie dotarło. Sędziny nie obchodziło, że to ja ponoszę całkowity kosz wychowania syna.
2) "Ojciec" ma również inne zobowiązania, bo ma .... inne dzieci (?????). "Ojca" na rozprawie nie było ani razu (dzisiaj też nie) i na pytanie sędzi o "inne" dzieci powoda, powiedziałam, że ma około dwudziestoletnią córkę. Ja naprawdę nic nie wiem o tej córce, nie wiem co robi (pracuje? studiuje?). Może jest już mężatką i ma własne dzieci? Chyba także jej i wiek zaniżyłam, bo jak dobrze pamiętam, oboje mieli po 18 lat, jak była żona urodziła córkę. 41 (dzisiejszy wiek ojca) - 18 (wiek ojca, gdy urodziła się córka) = 23; "ojciec" nie utrzymuje kontaktów z córką; podejrzewam, że może nawet jej nie rozpoznać na ulicy, o!
c) Skoro MAM TYLE KURSÓW (sformułowanie sędziny) to powinnam iść do pracy. Te TYLE KURSÓW to kurs na specjalistę ds. rachunkowości, który jest kontynuacją podstaw rachunkowości. Kursu na specjalistę ds. rachunkowości zostało mi raptem 3 miesiące (grudzień, styczeń i luty).
W biurze podawczym zostawiłam podanie o uzasadnienie wyroku, ale już zwątpiłam.