Dodaj do ulubionych

Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną!

25.08.04, 11:44
Witam!
jestem w trakcie rozwodu z mężem i przed 2-gą rozprawą,której termin
planowany jest w październiku.Na początku września urodzę córeczkę,której
ojcem jest mężczyzna,z którym obecnie jestem.Zastanawiam się,co mam podać w
szpitalu,jak zapytają mnie o nazwisko dziecka i co w USC.czy muszę podać dane
męża jako domniemanego ojca?jak to najrozsądniej załatwić?Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • szymon00 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 25.08.04, 11:56
      W szpitalu to możesz podawać dane z nieba. A w USC - w akt dziecka ojciec
      będzie wpisany z domniemania męża matki - art. 62 Kodeksu Rodzinnego, czyli czy
      chcesz tego czy nie to z automatu USC wpisze Twojego męża. Opisywałem już
      wcześniej takie przypadki.

      pozdrawiam
      • grajero Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 26.08.04, 23:04
        Jestem na forum debiutantką piszącą... Jak mogę skontaktować się z Szymonem00?
        Mam do niego kilka pytań, może gg albo priv gmospan2chello.pl?
    • szymon00 Re: aneks 25.08.04, 12:08
      aha, nazwisko dziecka USC wpisze takie, jakie przed zawarciem ślubu złożyliście
      oświadczenie co nazwiska Waszego potomstwa, zapewne będzie dziecko nosiło
      nazwisko Twojego męża, gdyż podejrzewam, że takie złożyliście owe oświadczenie

      pozdrawiam
      • e11823 Re: aneks 25.08.04, 12:27
        Dzięki Szymon!
        Rozumiem,że moje dzialania sprowadzają się w tym momencie do założenia sprawy o
        ustalenie ojcostwa po sprawie rozwodowej?czy akt urodzenia dziecka będzie
        później zmieniony?czy ja w takiej sytuacji muszę dostarczyć do USC skrócony
        odpis aktu ślubu?w jakim USC,jeśli zameldowana jestem w innym mieście niż
        obecnie mieszkam?
        • szymon00 Re: aneks 25.08.04, 13:28
          e11823 napisała:

          > Dzięki Szymon!
          > Rozumiem,że moje dzialania sprowadzają się w tym momencie do założenia sprawy
          o
          >
          > ustalenie ojcostwa po sprawie rozwodowej?czy akt urodzenia dziecka będzie
          > później zmieniony?czy ja w takiej sytuacji muszę dostarczyć do USC skrócony
          > odpis aktu ślubu?w jakim USC,jeśli zameldowana jestem w innym mieście niż
          > obecnie mieszkam?

          odp: trochę się mylisz, gdyż nie można żądać sądowego ustalenia ojcostwa, gdy
          ojocstwo zostało już ustalone na podstwie domniemania prawnego art. 62 KRiO -
          męża matki, uznania dziecka lub już wcześniej zakończonego prawowocnym sądowym
          wyrokiem ustalającym ojcostwo, gdyż w tych wypadkach najpierw muszą pójść
          odpowiednie procedury sądowe obalające ojcostwo owego mężczyzny (orzeczenie SN
          z 14 lutego 1950 r. C 405/50, NP 1952, nr 7, s.31, oraz orzeczenie SN z dnia 22
          maja 1956, 2 CR 191/56,OSPiKA, poz. 120).

          W Twoim wypadku pozostaje Ci na podstawie art. 69 KRiO w ciągu 6 m-cy od dnia
          urodzenia się dziecka (choć orzeczenie SN traktuje tu termin - od dnia
          powzięcia świadomości przez matkę o fakcie urodzenia się dziecka) złożyć
          najpierw pozew o zaprzeczeniu ojcostwa męża matki i skutecznie w sądzie
          zaprzeczyć to ojcostwo. Następnym etapem możliwym może być, uznanie dziecka
          przez faktycznego ojca biologicznego w USC lub już wtedy będziesz mogła złożyć
          pozew o sądowe ustalenie ojcostwa. Akt oraz dane dziecka zostaną zmienione
          zgodnie z prawem o aktach stanu cywilnego i dziecko przyjmnie nazwisko według
          już Twojego/Waszego uznania.

          pozdrawiam
          • e11823 Re: aneks 25.08.04, 13:55
            Szymon,bardzo Ci dziękuję za te informacje.Przede mną dużo spraw do
            załatwienia,byle do przodu!
            Życzę Ci miłego dnia! Ella
    • griffon Re:Upadek moralny 25.08.04, 12:28
      jestem w trakcie rozwodu z mężem i przed 2-gą rozprawą,której termin
      > planowany jest w październiku.Na początku września urodzę córeczkę,której
      > ojcem jest mężczyzna,z którym obecnie jestem.
      Trzymajcie mnie przecierz to co Ty zrobiłas to zwykłe ........ szkoda słów
      • e11823 Re:Upadek moralny 25.08.04, 12:32
        Wiesz,myślę,że Twoja ocena sytuacji jest bynajmniej nie na miejscu..każdy
        postępuje według swojego sumienia i nie masz pojęcia,co w Twoim życiu może się
        jeszcze wydarzyć,więc radziłabym być ostrożnym jeśli chodzi o wydawanie TAKICH
        opinii....
        Z poważaniem
        • griffon Re:Upadek moralny 25.08.04, 12:38
          A co tu oceniać nie masz rozwodu a juz jestes w ciązy z kochankiem.Podejrzewam
          ze własnie on jest przyczyna rozpadu Twojej rodziny. Takie sa fakty
          Może dla Ciebie takie postępowanie jest normalne dla mnie natomiast to upadek
          moralny, ale to jest moje zdanie może jestem staroswiecki. pozdrawiam Marek
          • e11823 Re:Upadek moralny 25.08.04, 12:47
            Nie chcę Cię urazić,myślę,że nie jest to forum dla osób niespełnionych,które
            poprzez krytykę innych próbują podnieść poczucie własnej wartości.Życzę
            życiowych powodzeń!
            • griffon Re:Upadek moralny 25.08.04, 12:51
              Wyraziłem tylko swoja opinie Jeśli chodzi o mnie to ja jestem szczęśliwy mam
              wspaniałe dzieci oraz najukochańsza na swiecie zone.
              • smallm Re:Upadek moralny 25.08.04, 13:05
                Marek, ja Cię bardzo proszę...
                Mógłbyś przynajmniej przez jakiś miesiąc, albo 2 nie pisać jaką to masz
                najwspanialszą żonę na świecie, bo mi się niedobrze robi...

                Jeśli za te 2 miesiące będziesz pisał to samo, to może odruch wymiotny
                zaniknie, ale ja nie potrafię przejśc tak z dnia na dzień przejść z Twojej
                wielkiej nienawiści do wielkiej miłości i na dodatek moralizowania teraz wszem
                i wobec...

                Spójrz na to z drugiej strony...
                W jednego dnia żona była największą kur... świata, a następnego najkochańszą
                żoną na świecie... Wybacz, ale my tak szybko nie potrafimy się przestawić, więc
                nie dziw nam się, że wyglądasz w naszych oczach na niezrównoważonego
                psychicznie.

                Zamilcz na temat żony na jakiś czas, przestań moralizować. Jak życie potwierdzi
                to co teraz piszesz, to zacznij się mądrować, ale nie po 2 dniach!! Skąd wiesz
                co będzie za tydzień?? Znow wrócisz do poprzednich wypowiedzi?? Wtedy już
                zrobisz z siebie kompletnego głąba. Przyjęliśmy, że staracie się odbudować
                rodzinę i to nam na razie wystarczy. Czekamy na relację za jakiś czas. Ale
                teraz, przynajmniej ja, alergicznie reaguję na "najwspanialszą żonę na
                świecie"...
                • e11823 Re:Upadek moralny 25.08.04, 13:14
                  Więc,nie ulega najmniejszej wątpliwości,że ci NAJWSPANIALSI trącają totalną
                  obłudą..Dziękuję za ostatnią wypowiedź.pozdrawiam!
              • michiko Re:Upadek moralny 25.08.04, 13:10
                griffon od kiedy ty tak zone kochasz bo coś sobie przypominam jak jadem plułes
                w jej strone...nawróciłes sie??
          • michiko Re:Upadek moralny 25.08.04, 13:41
            Nie jesteś staroświecki tylko jesteś ostatnim gburem.
            jak facet , który pluł jadem i rzucał inwektywami na swoją żone może się
            wypowiadać. Sytuacja jest jest trudna i bez twoich wywodów. Bądz tak uprzejmy -
            zajmij sie czymś pożytecznym bo w tym temacie jesteś ostatnim który powienien
            wydawać sądy.
          • michiko Re:griffon- badź tak miły 25.08.04, 13:43
            i zamknij sie!
            • samodzielny Re:griffon- badź tak miły 25.08.04, 16:28
              OOOOOOOOO !!!
              a przciez jeszcze przed tygodniem byl z kochanka, to juz nie kocha kochanki??
              • lady_safira Re:griffon- badź tak miły 25.08.04, 20:07
                samodzielny napisał:

                > OOOOOOOOO !!!
                > a przciez jeszcze przed tygodniem byl z kochanka, to juz nie kocha kochanki??
                hmmmm może to nie żona wrócił do niego ale znalazł sobie kolejna kochanke a
                tutaj ściemnia ze to żona
          • pelaga Re:Upadek moralny 25.08.04, 20:36
            griffon napisał:

            > A co tu oceniać nie masz rozwodu a juz jestes w ciązy z kochankiem.

            A Ty Griffonie zapomniales juz o swojej przyjaciolce??? A Wam nie moglo sie
            przytrafic dziecko??? Mimo, ze byles zonaty??? Zadna antykoncepcja nie daje
            100% pewnosci!!! JAk to latwo osadzac innych.
            Czyzbys byl bez skazy??????

            > Podejrzewam
            > ze własnie on jest przyczyna rozpadu Twojej rodziny.

            A ja moge sobie podejrzewac, ze Twoja przyjaciolka byla powodem rozpadu Twojej
            rodziny. Kazdy moze sobie podejrzewac, co chce.

            > Takie sa fakty

            Nie wiesz, jakie sa fakty.

            > Może dla Ciebie takie postępowanie jest normalne dla mnie natomiast to upadek
            > moralny, ale to jest moje zdanie może jestem staroswiecki.

            Gdybys byl az taki staroswiecki to nie pisalabys, ze myslisz o zamieskaniu ze
            swoja przyjacolka, a pisales tak.

            Twoje kazania moralizatorskie sa meczace, bo sa jednostronne.
          • berkot Re:Upadek moralny 25.08.04, 20:50
            Griffon, brak słów na Twoją hipokryzję.....
            I faktami nie wywijaj, bo te nie świadczą na Twoja korzyść.

            pzdr.
            berkot
            • haribo Griffon zamilkł??? 25.08.04, 21:46
              A może najpierw skoczysz do "przyjaciółki" zrobić teścik ciązowy????
              • griffon Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:15
                Miłe Panie moja przyjaciałka sama zdecydowała się na roztanie poniewaz
                stwierdziła że nie będzie sie angarzować w faceta który nadal kocha żonę. Moja
                zona zrozumiała jaka wielką krzywdę wyrzadziła naszej rodzinie i stara sie to
                wszystko naprawić. Przyznała sie do błędu i wyciagneła z niego wnioski nie
                jestem pewien czy Któraś z was potrafiła by zrobić to samo, własnie dlatego
                twierdze ze jest wspaniałą kobietą. Każdy może się zatracić ale trzeba sie
                opamietać a nie trwać w niemoralnych układach. Możecie sobie szydzić wysmiewać
                sie ale to moje dzieci wychowuja sie w pełnej rodzinie, to ja budzę się przy
                kobiecie która jest jedyna miłoscia mojego życia. Pozdrawiam Marek
                • lady_safira Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:20
                  griffon jak czytam twoej posty to nie moge złapac tchu ze śmiechu!
                  piszesz ze zona wyciagneła wnioski. A ty wyciagnełeś? A czy ty krzywdy jej nie
                  zrobiłeś?
                  • griffon Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:33
                    Ta wyciagnołem i staram sie jak moge naprawic całe zło które jej wyrzadziłem,
                    jakbym tego nie zrobił to nie bylibysmy razem. Sama przecierz wiesz ze ja nie
                    unikałem odpowiedzialnosci i otwarcie sie przynałem że to że ona odeszła to
                    moja zasługa i należało mi się. Miałem tylko żal że odeszła do kogos a nie sama.
                    Obydwoje dostalismy jeszcze jedna szanse i na pewno jej nie zmarnujemy
                    • lady_safira Re:tyfus 26.08.04, 19:36
                      i dobrze ze do kogoś dziwię sie ze wróciła do takiego tyfusa jak ty
                      • griffon Re:tyfus 26.08.04, 19:48
                        Od teraz ignoruje Twoje posty tak jak to robie z postami jeszcze jednej osoby z
                        tego forum. Nie dziwie sie ze jestes "samodzielna" żaden normalny facet nie
                        wytrzyma z Tobą. Wyrazy współczucia dla Twoich byłych, obecnych i przyszłych
                        partnerów
                • kamila77 Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:22
                  Gryfek, jesli w prace nad swoim zwiazkiem bedziesz wkladal tyle energii, zapalu
                  i zaangazowania, co w swoja produkcje forumową, to sukces masz G W A R A N T O
                  W A N Y!

                  PS. Co u "gacha"? Moze poznasz go z "przyjaciulkom"?
                  • griffon Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:37
                    Kamilo Twoje uwagi sa nie na miejscu odczytuje w nich zwykłą zawiśc. Nam sie
                    udało Tobie natomias nie .
                    • kamila77 Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 19:49
                      Tajes, żeś mnie rozszyfrowal, zawiść przeze mnie przemawia oraz frustracja.
                      Chyba jednak sie wybiore na jakąs pielgrzymke w intencji podziekowania "ze mi
                      sie nie udalo". Ino gdzie? Jest jakas Matka Boska Mądrych Decyzji?
                      • griffon Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 20:01
                        Nie znam Twojej sytuacji i nie wiem przez co musiałas przejsc ale może w Twoim
                        przypadku roztanie było rozsadna decyzja nie mi to oceniać. Ja uważam że kazdy
                        zwiazek jest do uratowania tylko trzeba bardzo chcieć i wierzyć w to. Ty masz
                        inne zdanie inne doswiadczenia zyciowe. Jak sięgam pamieciom od samego poczatku
                        jak pojawiłem sie na tym forum mielismi odmienne zdania i bardzo dobrze bo jak
                        bysmy sie ze soba zgadzali to duskusja miedzy nami byłaby bezprzedmiotowa.
                        Pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego Marek
                        • szymon00 Re: Marku jak Ty to robisz? 26.08.04, 21:15
                          Kurcze Marek,

                          taki krótki czas a taki sukces. Stałeś się bożyszczem "samodzielnych" zapewne u
                          nie których nawet i jesteś obiektem ich pożądania. Zaciekawiasz ich, wbudzasz
                          ożywioną dyskusję. Widać to gołym okiem - kobiety Cię kochają.

                          pozdrawiam

                          PS. a tak na poważnie: to jeszcze raz gratuluję sukcesu życiowego. Życząc przy
                          tym wszystkiego dobrego Tobie i Twoim wspaniałym synom - w pełni należy Wam się
                          to.

                          • kamila77 Re: Marku jak Ty to robisz? 26.08.04, 21:26
                            szymon00 napisał:

                            > Kurcze Marek,
                            >
                            > taki krótki czas a taki sukces. Stałeś się bożyszczem "samodzielnych" zapewne
                            u
                            >
                            > nie których nawet i jesteś obiektem ich pożądania. Zaciekawiasz ich, wbudzasz
                            > ożywioną dyskusję. Widać to gołym okiem - kobiety Cię kochają.

                            Szymon, ale ty nie masz klopotow z czytaniem ze zrozumieniem, prawda?
                            • griffon Re: Kamila 26.08.04, 22:08
                              Masz wiadomośc w poczcie
                              • kamila77 Re: Kamila 26.08.04, 22:29
                                Ta, no, mam, teraz juz nawet dwie. Moze tez i pozostale panie oswiecisz, jaka
                                tu grę prowadzisz i z kim?
                                • smallm Re: Kamila 27.08.04, 07:22
                                  Hehe, nagle okaże się, że "przyjaciulka" pusciła go kantem i sie wqrzył i
                                  wypisuje to, żeby jej zrobić na złość.

                                  smile

                                  Choć czuję, że to jest jeszcze głupsze...
                    • smallm Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 21:11
                      griffon napisał:

                      > Nam sie
                      > udało Tobie natomias nie .

                      To czy Wam się udało będziesz mógł powiedzieć najwcześniej za miesiąc. Na razie
                      próbujecie - i chwała Wam za to, jestem jak najbardziej za, ale na mówienie, że
                      Wam sie udało jest za szybko.

                      Właściwie nie wiem czy to przeczytasz, bo może mnie tez zignorowałeś...
                      • griffon Re: Griffon zamilkł??? 26.08.04, 21:22
                        Ja już wiem teraz że nam sie udało nie potrafie tego wytłomaczyc ale jestem
                        pewien że tak właśnie jest
                        • smallm Re: Griffon zamilkł??? 27.08.04, 10:46
                          Naiwny czy z nas robi idiotów??

                          Przy takich wzajemnych zranieniach samo przekonanie nie wystarczy...
    • edziki Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 26.08.04, 22:34
      Ja oczywiscie zgodze sie z tym ze w szpitalu mozesz podac co chcesz ale to
      wlasnie ze szpitala przesylany jest protokol do USC. Ale ktos musi
      zarejestrowac dziecko i jezeli Ty zlozysz oswiadczenie, że ojcem dziecka jest
      ktos inny niz Twoj mąz, a ten ktos uzna dziecko ( w urzdzie musicie byc razem z
      biologicznym ojcem dziecka) to powinno wystarczyć. Nie jestem pewna czy
      obecnośc Twojego jeszcze wciaz meza jest konieczna. Domniemanie ojcostwa to
      jeszcze nie ojcostwo. Aby upewnic sie zadzwon do USC
      Pozdrawiam
      Tola
      • e11823 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 26.08.04, 23:40
        Tolu,dzięki za troskę.do sporządzenia aktu urodzenia dziecka jestem potrzebna
        ja z dowodem osobistym,odpisem aktu malżeństwa.Nawet dowód osob. męża nie jest
        potrzebny,a tym bardziej jego obecność.muszę tylko napisać wniosek,że zamierzam
        wystąpić o zrzeczenie się ojcostwa.tak mnie poinformowano w USC.
        Pozdrawiam!
        • szymon00 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 27.08.04, 08:02
          e11823, ale i tak Twojego męża wpiszą w akt urodzenia !!!

          pozdrawiam
          • e11823 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 27.08.04, 10:14
            Tak ,wiem.
            • szymon00 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 27.08.04, 10:29
              jeśli potrzebujesz ewentualne wzory pozwów to ja dysponuje nimi, jak chcesz to
              podaj adres to mogę wysłać Ci na skrznkę lub mogę to również zrobić na skrzynkę
              gazetową.

              pozdrawiam
              • e11823 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 27.08.04, 17:12
                Szymon,wysłałam do Ciebie info na skrzynkę gazetową z moim adresem.Dostałeś?
                • szymon00 Re: Jaka kolejność..?-proszę o pomoc prawną! 27.08.04, 17:45
                  Tak wiem, odebrałem, przeredaguję trochę ten pozew na Twoje potrzeby i jutro
                  jeśli pozwolisz - wyślę Ci go.

                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka