Dodaj do ulubionych

ograniczenie praw ojcu

14.06.15, 11:37
Wnioslam o ograniczenie sedzina kazala sprecyzowac w jakim zakresie. Potwierdzilam ze chodzi mi o ograniczenie do wspoldecydowania w istotnych sprawach dziecka.
No i mam w ciagu 7 dniu przedstawic dowody bo ojciec dziecka sie na to nie zgadza.
Ojciec dziecka widuje sie okolo 6 razy w roku , czesto mowi ze przyjdzie i nie przychodzi.
Nie chodzi do szkoly nie chodzi z dzieckiem do lekarza. Jak ja mam udowodnic ze on sie nie interesuje dzieckiem? Zaswiadczenia ze szkoly i od lekarza odpadaja bo sedzina powiedziala ze ona tez sama chodzila z dzieckiem bo maz jej nie mogl.
Wiec chyba jestem na przegranej pozycji.
Nie placi alimentow ale powiedzial ze splaci. Jestem w czarnej dupie
Obserwuj wątek
    • fotm Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 12:36
      Ile dziecko ma lat? Czy ojciec mieszka w tym samym mieście? Masz jakieś smsy potwierdzające wizyty ojca? Zeznajesz prawdę - ojciec interesuje się dzieckiem w stopniu bardzo umiarkowanym, nie płaci alimentów. Tym samym zaniedbuje rażąco swoje rodzicielskie obowiązki co jest podstawą do ograniczenia praw. To, że mówi o spłacie alimentów nie powinno mieć znaczenia dla sądu, bo sąd opiera się na faktach a nie na obiecankach. jeżeli dziecko chodzi do szkoły, to jest na tyle duże, żeby wnioskować o rozmowę z psychologiem albo badania w RODK. Przecież dziecko samo powie ile razy widuje tatusia. Powiedz, że nie chcesz ograniczać ojcu kontaktu z dzieckiem, ale ze względu na jego brak zainteresowania sprawami dziecka powinnaś mieć większość praw rodzicielskich ze względu na dobro dziecka. Trudno ustalać cokolwiek z człowiekiem, który interesuje się dzieckiem raz na 2 miesiące. I tak Cię podziwiam, że ograniczasz prawa do istotnych spraw. Zachowanie ojca jest podstawą do zdecydowanie ostrzejszego ograniczenia.
    • fotm Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 12:52
      I moja rada. Znajdź sobie pędem adwokata. Nie słyszałam jeszcze o dowodach na brak zainteresowania dzieckiem. A jeżeli nie płaci alimentów to sprawa do komornika i po zaświadczenie o zadłużeniu.
      • makbyt Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 13:12
        Corka ma lat 11. Do komornika nie moge isc bo on od 10 lat nie pracuje oficjalnie.
        Juz sie przyzwyczailam ze nie placi.
        Czy moge jako dowod prosic o sprawdzenie jego karoterki policyjnej. Byla sytuacja kiedy z dzieckiem jechal autem i jakas kobieta wezwala policje bo za nim jechala i ja wtedy przyjechalam i odebralam dziecko. Policjant nie chcial mi powiedziec jaki byl powod zatrzymania zreszta mi zalezalo zeby nie miec z tym nic wspolnego. Ojciec dziecka najpadopodobniej jest uzalezniony od alkoholu lub/i narkotykow ale ja z nim nie jestem wiec nie mam na o swiadkow. Mysle ze w tej kartotece byloby to widoczne.
        Jak ojciec przychodzi po corke to ja go ogladam i wacham co jest oczywiscie weilce zabawne dla niego i owszem dziecko jest tego swiadkiem i zdarzylo sie ze odmawialam spotkania.
        Corka byla wtedy swiadkiem jego gniewu i obrazania mnie.
        Nie daje mu dziecka do domu bo on wtedy kladl sie i spal , pali duzo papierosow (mialam podejrzenia o marihuane) a dziecko bylo zostawione samo sobie.
        teraz jesli widuje sie z dzieckiem to tylko na godzinnych spotkaniach w parku .
        Nie pozwalam zabierac corki gdziekolwiek dalej niz tam gdzie ja moge w ciagu 10 minut dojsc.
        Corka opowiada ze tata krzyczal na kobiete w sklepie lub naprzyklad skrecil chlopcu kark na placu bo on nakrzyczal na nia.
        bardzo mocno ograniczylam mu miejsca spotkan z dzieckiem niestety wiem o tym
        • altz Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 13:40
          makbyt napisała:
          > Corka opowiada ze tata krzyczal na kobiete w sklepie lub naprzyklad skrecil chl
          > opcu kark na placu bo on nakrzyczal na nia.

          Skręcił dziecku kark? To pewno siedzi w więzieniu za morderstwo? wink
          Jak można takie bzdury powtarzać?
          • makbyt Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 14:13

            chodzi o to ze on tak dziecku powiedzial. oczywiscie ze ja corce powiedzialam ze tak nie postapil. a przytoczylam to bo tak wlasnie on powiedzial corce i corka to pamieta. ja nie wiem co tam sie stalo bo z nim o tym nie rozmawiam. przytoczylam to by pokazac jak irracjonalnie on sie zachowuje
        • fotm Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 18:01
          Nieważne czy płacił czy nie płacił. jeżeli chcesz coś udowodnić w sądzie to powinnaś mieć zaświadczenie od komornika. To jest właśnie dowód na piśmie. Ponadto naprawdę proponuję adwokata, bo to są ciężkie sprawy i bez niego nie będzie Ci łatwo. Niech chociaż podpowie co robić dalej nawet jeżeli nie ma być na sprawie. Sądu nie interesują podejrzenia, że może pije albo bierze narkotyki. Na to musisz mieć dowody. Zresztą nie potrzebujesz tego do ograniczenia praw. Zupełnie wystarczy Ci fakt, że nie interesuje się dostatecznie dzieckiem i nie płaci alimentów.
    • koronka2012 Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 18:40
      Pytanie zasadnicze - co ci w zasadzie da to ograniczenie do "istotnych spraw"?

      Dowodami mogą też być zeznania świadków, z którymi rozmawiałaś na te tematy.
      • makbyt Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 20:30

        wlasciwie nic mi nie da. wiem o tym. ale chce zeby byl jakis slad jakim byl ojcem.
        • koronka2012 Re: ograniczenie praw ojcu 14.06.15, 21:07
          Rozumiem, ale lepiej było inaczej sformułować wniosek - napisac wyraźnie, żebyś samodzielnie mogła podejmować decyzje dotyczące np. sposobu leczenia, czy edukacji, bo ojciec nie jest niezaangażowany na co dzień i utrudnia ci to życie. Enigmatyczne sformułowania nic nie dadzą w praktyce, a szkoda tracić czas w sądzie dla idei. Trzeba było lepiej przygotować grunt - np. po każdym nieodbytym spotkaniu - mail do eksa z pytaniem czemu nie przyszedł na umówioną wizytę.
          Teraz pozostają świadkowie.
          • bladamery Re: ograniczenie praw ojcu 07.07.15, 16:06
            Czy już po sprawie? Jak było? Moja w nast. wtorek...
    • danaide Re: ograniczenie praw ojcu 07.07.15, 23:24
      Może po czasie (wakacje ach wakacje) i w tej sprawie już nieprzydatne, ale aż mną trzepnęło:

      Zaswiadczenia ze szkoly i od lekarza odpadaja
      > bo sedzina powiedziala ze ona tez sama chodzila z dzieckiem bo maz jej nie mog
      > l.

      Co to w ogóle jest? Ja (sędzia) miałam ciężko więc i Ty możesz? To jak z obrzezaniem - mnie obrzezano więc przytrzymam ręce kolejnej dziewczynce.

      Zaświadczenia na piśmie jak najbardziej są ok, bo zaświadczają pewien stan rzeczy i to w formie pisemnej, a dowód w formie pisemnej ma większą wagę niż w formie ustnej - zbijesz słowa ex o zainteresowaniu dzieckiem. To że sędzi nie przeszkadzało, że jej mąż nie może, a nawet jeśli przeszkadzało to się na ten stan godziła (nie ograniczając mu prawwink o niczym nie świadczy, bo to nie jest sprawa między Tobą a mężem pani sędzi. Rozbijasz się o prywatną ocenę sędziego.

      Ja rozumiem, że sędziowie są niezawiśli itpd., ale włos mi się jeży. Mam wrażenie, że coraz częściej słyszę o jakoś uprzedzonych sędziach - w te lub wewte. Niezawisłość oznacza nieomylność? Niezawisłość gwarantuje bezstronność i obiektywizm? Poskarżysz się prezesowi - jeszcze gorzej, boś pieniaczka i teraz pani sędzia (najczęściej pani, niestety), zagnie na ciebie parol, przenieść się nie możesz, bo rejon, wyłączyć nie możesz, bo brak podstaw. O co chodzi?
      • ann.k Re: ograniczenie praw ojcu 08.07.15, 11:48
        >
        > Co to w ogóle jest? Ja (sędzia) miałam ciężko więc i Ty możesz? To jak z obrzez
        > aniem - mnie obrzezano więc przytrzymam ręce kolejnej dziewczynce.

        Obrzezanie to nie w naszym kręgu kulturowym. U nas raczej by panią sędzinę należało zapytać czy dostawała w dzieciństwie lanie, a jeśli tak to czy dzisiaj bije swoje dzieci. Bo przecież widać, że pani sędzina bita w dzieciństwie wyszła na ludzi wink
    • makbyt Re: ograniczenie praw ojcu 20.09.15, 09:18
      Na drugiej rozprawie zmienieno mi sedzine i pojawila sie prokuratorka.
      Nowa sedzina byla bardziej rygorystyczna wobec ojca i w sumie dala mu 3 miesiace na splate zaleglosci alimentacyjnych , znalezienie pracy i ustalenie spokan z corka. Nie splacil calosci alimentow w czasie wakacji nie przychodzil na ustalone spotkania .
      Ojciec dziecka na ostaniej rozprawie wykazal sie brakiem wiedzy na temat wychowania dziecka .
      Prokuratorka wniosla o ograniczenie mu praw i tak tez sie stalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka